Wiek: 55 Doczy: 23 Sie 2010 Posty: 365 Skd: Warszawa
Wysany: Pi Sie 13, 2010 11:49 Witam.Jak przygotowac moto do trasy.
Witam.Jak w temacie,chodzi mi o to jak samemu przygotować moto bez konieczności wizyty w serwisie do kilku dniowego wyjazdu,co ze sobą zabrać na co zwrócić uwagę w samym motocyklu.Wyjazd po Polsce.
joy
Wiek: 55 Doczy: 23 Sie 2010 Posty: 242 Skd: Pozna/Czstochowa
Wysany: Pi Sie 13, 2010 11:58
Jeżeli motocykl jest zadbany, to znaczy serwisowany na bieżąco - płyny, filtry, świece, regulacje - to w zasadzie nic nie trzeba robić. Rozumiem, że o regularnych czynnościach serwisowych przypominać nikomu nie trzeba. Ja przed wyprawą sprawdzam jeszcze ciśnienie w oponach.
Jeśli coś motocyklowi dolega, coś trzeba naprawić czy wymienić, to robimy to przed wyjazdem. Nie ma sensu kombinować, że jeszcze trochę wytrzyma...
NTV jest wyjątkowo pancernym i niezawodnym motocyklem. Nigdy jeszcze nie musiałem korzystać z serwisu czy z pomocy mechanika, gdziekolwiek byłem.
Pomg: 4 razy Wiek: 47 Doczy: 23 Sie 2010 Posty: 825 Skd: Sawkw
Wysany: Pi Sie 13, 2010 13:08
Oprócz czynności, które Chłopaki opisali powyżej, ja zabieram w trasę, a właściwie non stop wożę w kufrach i schowkach przy kierownicy: trytki (takie plastikowe opaski zaciskowe), izolację, jakiś nożyk, zapałki, zapasowe bezpieczniki, żarówki, apteczkę, kamizelkę odblaskową, podstawkę pod stopkę (nigdy nie wiadomo gdzie trzeba będzie moto postawić), kropelkę, zestaw kluczy (ten fabryczny i taki mały komplecik jeszczę ), kombinezony przeciwdeszczowe ( tak się właśnie zastanawiam czy z jednego nie zrezygnować, bo Marta czyli plecaczek mój nigdy w czasie deszczu nie zakładała kombinezonu i sucha objeżdżała trasy), a do tego wszystkiego, na dokładkę mam zestaw do naprawy opony po kapciu (tzw. sznurki), pajączka oraz gumę do montażu bagażu.
Nigdy nie musiałem osobiście korzystać z wielu w/w rzeczy, ale paru osobom w trasie się przydały. Mamy tyle miejsca w moto do ukrycia tych drobiazgów, (oczywiście mówię tu o Deauville), że nie przeszkadzają nawet podczas codziennej jazdy po mieście.
A i przed trasą, taką dalszą oczywiście zawsze myję moto i częstuję je pastą typu plastmal, po powrocie, wszelkiego rodzaju zabrudzenia lepiej schodzą
Pozatym nigdy, ale to nigdy nie powinno się zapomnieć o prezerwatywie doskonała jako opaska zaciskowa itp.
grzegrzol Pomg: 7 razy Doczy: 23 Sie 2010 Posty: 396 Skd: LONDON
Wysany: Pi Sie 13, 2010 13:34
Ja doradzę abyś kupił sobie zapasową linkę sprzęgła i przyczepił za pomocą tyrtyrek do tej, którą masz założoną, zabezpieczając końcówki taśmą lub jakąś folią coby woda do środka nie leciała. Jeżeli pęknie Ci gdzieś linka to podpięcie nowej zajmie pół minuty i zaoszczędzi sporo stresu.
Pomg: 10 razy Wiek: 47 Doczy: 23 Sie 2010 Posty: 2193 Skd: spod Wrocawia
Wysany: Pi Sie 13, 2010 13:48
A prezerwatywa jaka ma byc? Smakowa czy bezsmakowa, a moze ze srodkiem plemnikobójczym? Slawek, teraz to mam rozterke normalnie, tyle tego na rynku... Co wybrac, co wybrac???
Pomg: 4 razy Wiek: 47 Doczy: 23 Sie 2010 Posty: 825 Skd: Sawkw
Wysany: Pi Sie 13, 2010 14:20
Borys: Mocna musi być !!!
joy
Wiek: 55 Doczy: 23 Sie 2010 Posty: 242 Skd: Pozna/Czstochowa
Wysany: Pi Sie 13, 2010 14:33
Koledzy, wyobrażacie sobie mnie wychodzącego po odprawionej mszy z kościoła i idącego do pobliskiego kiosku, jak kompletuję wyposażenie motocykla na wyprawę kupując prezerwatywy?!
Kilkanaście lat temu byłem służbowo na Białorusi, przekraczaliśmy granicę w sutannach (jechaliśmy samochodem). Białoruski pogranicznik zapytał nas o obowiązkowe trzy prezerwatywy - autentycznie był wówczas taki wymóg! Powiedział, że nie wpuści, jeśli nie pokażemy, że mamy. Nie było rady, musieliśmy w sklepie przy terminalu zaopatrzyć w obowiązkowe wyposażenie. Wyobrażacie sobie przypadek, że trzech księży w sutannach kupuje prezerwatywy?!
A wracając do przygotowania motocykla na dłuższą trasę: nie bardzo rozumiem, do czego ta prezerwatywa miałaby służyć!? Opaska zaciskowa?! Hmmm...
grzegrzol Pomg: 7 razy Doczy: 23 Sie 2010 Posty: 396 Skd: LONDON
Wysany: Pi Sie 13, 2010 19:25
Może służyć do wielu rzeczy, np można ją sobie założyć na głowę jak pada deszcz
Pomg: 1 raz Wiek: 38 Doczy: 23 Sie 2010 Posty: 526 Skd: Mielec
Wysany: Sob Sie 14, 2010 00:55
Nie zapomnij o dobrym humorze
Prócz rzeczy które wymieniono powyżej ja zabieram jeszcze pokrowiec na moto. Wożę ze sobą również bezpieczniki w zadupku, mapę w tankbagu który ma tą jeszcze zaletę że można do niego wsadzić jakieś pierdółki.
SławekK, w jakim rozmiarze masz ten przeciwdeszczowiec którego chcesz się pozbyć? Jestem zainteresowany
Nie moesz pisa nowych tematw Nie moesz odpowiada w tematach Nie moesz zmienia swoich postw Nie moesz usuwa swoich postw Nie moesz gosowa w ankietach Moesz zacza pliki na tym forum Moesz ciga zaczniki na tym forum