izywec, ale ja to pisałem na luzie Po prostu zaczęła się jakaś taka dyskusja wywiązywać i chciałem załagodzić temat. Jestem zdecydowanie lepszym mówcą w życiu niż pismakiem w internecie
podsumowując: do palenia gumy nic nie mam, każdy robi co mu się podoba z własnym moto
Wiek: 55 Do³±czy³: 12 Sie 2013 Posty: 209 Sk±d: Warszawa
Wys³any: Nie Lut 01, 2015 22:19
... ja do palenia gumy, w sumie też nic nie mam, pod warunkiem , że to nie moja guma
moim zdaniem sprzęgło się kończy bo razem z guma się sfajczyło ... ot to!
Pomóg³: 25 razy Wiek: 86 Do³±czy³: 20 Sie 2013 Posty: 920 Sk±d: Gm. wiej. Ko³obrzeg
Wys³any: Nie Lut 01, 2015 22:50
Pewnie sprzęgło było jeszcze w stanie możliwym eksploatacyjnie a �ukaszfox zapewne palił te 5 razy nie przy pełnym zasprzęgleniu /puszczona całkowicie "klamka sprzęgła"/ to i efekt murowany. Poczekamy, może się przyzna?
_________________ Pozdrowienia dla czytaj±cych! Izydor W.
By³ Junak M10 z 1964 od 1978.
Teraz /08.2013/ Honda NTV RC 33P
Od wrze¶nia 2023 Rower i "Puszka"
Wys³any: Wto Lut 03, 2015 22:36 Re: sprzeglo sie knczy
zybi rejestrując sie na forum musiałeś zaakceptować regulamin:
Cytat:
1. Na forum wypowiadamy się używając poprawnej polszczyzny.
Wypowiedzi formułujemy w sposób zrozumiały.
Nie używamy przekleństw.
(...)
Nie przestrzeganie tych zasad nagradzane będzie przyznaniem punktu karnego.
Uzbieranie 5 punktów równoznaczne jest z zablokowaniem konta.
Pozdrawiam
administrator
W związku z powyższym Twój post powinien wyglądać tak:
Cytat:
Witam - ja myślę, że nie powinno się na nartach jeździć po lodzie, a Devi palić gumy, ale kto bogatemu zabroni - pozdrawiam
zybi napisa³/a:
bez ukosnikow
Jeśli uważasz, że to było śmieszne to chciałbym Cię wyprowadzić z błędu... Tym bardziej, że nikt nie czytał Twoich prywatnych wiadomości do mnie.
P.S. Na tym kończę ten "spór" - nie będę się kopał z koniem.
A teraz mogę dostać "bana".
_________________ Na mechanice siê nie znam, ale chocia¿ po doradzam.
Witam, ostatnio miałem pierwszą bezpośrednią styczność z Deauvilką. Chciałem Was podpytać o sprzęgło, po odpaleniu silnika, kiedy motocykl był nie rozgrzany, sprzegło przy wciśnięciu wydawało cichutki dzwięk pracy. Takie cichutkie mrowienie, pyrkanie, klekotanie plus czuc było ledwo wyczuwalne mikrowibracje. Znajomy twierdzi, że to normalne przy nierozgrzanym motocyklu, że tam się jakies szczoteczki zakleszczają, a później jest już w porządku.
Pozwalam sobie tutaj zapytać szanownego grona o opinię. Czy taki dzwięk to przesłanka mówiąca o czymś niepożądanym?
Pozdrawiam.
U mnie klekocze na luzie, ale cicho. Ustaje po wciśnięciu sprzęgła. Tu na forum wyczytałem kiedyś, że to normalne. Przy wciskaniu sprzęgła na zimnym silniku nigdy żadnego dźwięku nie miałem. Jeśli po wciśnięciu dalej stuka to możliwe, że sprzęgło już wyeksploatowane.
... Znajomy twierdzi,..., że tam się jakies szczoteczki zakleszczają...
Normalnie ręce opadają...
A to, że w Hondzie sprzęgło głośno pracuje to normalka.
Jeśli to niedorzeczność co napisałem to głównie z mojej winy, uczciwie oddam, że facet jest pasjonatem, ja natomiast jestem półgłowkiem jeśli chodzi o budowe jakichkolwiek pojazdów jeżdzących, który niewiele spamiętał słuchając jednym uchem wywodu o sprzęgle
Bądź co bądź konkluzja była taka, że efekt, który opisałem miał się pomniejszać w raz z rozgrzaniem motocykla. Chociaż jeśli dobrze Was rozumiem, niekoniecznie musi się tak być. Tak czy inaczej akurat będzie można to zweryfikować jak robi się bardziej sucho.
Model, który oglądałem ma 60 tyś przebiegu. W ogóle jestem lekko zawstydzony, że jak na pierwsze poważne oględziny i przymiarki do pierwszego moto, jedyne odkrycie jekiego dokonałem samodzielnie, mającego budzić zastrzeżenia, to sprzęgło. Na początku po odpaleniu, zauwazyłem jeszcze nieszczelny tłumik, ale znajomy i sprzedawca popatrzyli z politowaniem, uświadamiając, że to fabryczny otwór spod spodu
... Znajomy twierdzi,..., że tam się jakies szczoteczki zakleszczają...
Normalnie ręce opadają...
A to, że w Hondzie sprzęgło głośno pracuje to normalka.
Jeśli to niedorzeczność co napisałem to głównie z mojej winy, uczciwie oddam, że facet jest pasjonatem, ja natomiast jestem półgłowkiem jeśli chodzi o budowe jakichkolwiek pojazdów jeżdzących, który niewiele spamiętał słuchając jednym uchem wywodu o sprzęgle
OK - przecież nie można wiedzieć wszystkiego... jeden ma dryg do naklejania znaczków, a drugi buduje promy kosmiczne
Sęk w tym, że w internecie jest pełno schematów i opisów zasady działania sprzęgieł(moja dobra rada - poczytaj, a wiele Ci się wyjaśni) i gwarantuję Ci, że w ŻADNYM modelu sprzęgła nie ma "szczoteczek które się zawieszają".
_________________ Na mechanice siê nie znam, ale chocia¿ po doradzam.
Nie, nie to już wyjaśniliśmy. Zakleszczone szczoteczki pojawiły się w miejsce sklejonego sprzęgła dzięki mojej tępocie i wyobraźni
Teraz wracamy do sedna. Czy sklejone sprzęgło może objawiać się taką głośną pracą po odpaleniu? Czy raczej jak w wiekszości zwracaliście uwagę ten typ tak ma, głośno chodzi, tym bardziej po przebiegu kilkudziesieciu tysiecy?
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Mo¿esz za³±czaæ pliki na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum