Wysany: Wto Wrz 10, 2013 22:43 Chcę się pochwalić :)
Chcę się pochwalić osiągiem ponad 1300 km w ciągu jednego dnia.
Taki nasz rekord ::::::: mój i mojego plecaczka(żony). W tym 300 km w całkowitej mgle w nocy w górach na Słowacji
Pomg: 15 razy Wiek: 57 Doczy: 23 Sie 2010 Posty: 1802 Skd: Tarnw
Wysany: Sro Wrz 11, 2013 11:50
Gratulacje, ale chyba Wasze d...pska nie były tym rekordem zachwycone?
_________________ Owiadczam, e moje opinie s nieprzemylane i subiektywne. Ponadto w kadej chwili mog je diametralnie zmieni lub si ich wyprze.........
bya NTV 650 "93, BMW F650 ST "99, Yamaha FZ6 "04, jest znw NTV 650 "93
A ja myślałem, że jazda na motocyklu to ma być przyjemność, a nie bicie rekordów. Żartuję oczywiście.
No wiem, niekiedy trzeba. Ale takie trasy na raz, to już dla twardzieli. Zwłaszcza, że przez kilka dni po tym, mamy obolałe różne części ciała.
Racja,jazda to nie bicie rekordów ale czysta przyjemność a taki dystans bo sytuacja zmusiła.
a 1300 czy 1200 km to już żadna różnica . Ogromny dystans jak na jeden dzień, ale ciągle czuję niedosyt jazdy
Dystans niesamowity,ja jechałem 18 godzin ale na sprawnym motocyklu tak że niema porównania z twoim wyczynem , a że tak zapytam to co Ci się stało z dźwignią i jak sobie później radziłeś podczas jazdy?
Pomg: 50 razy Wiek: 37 Doczy: 23 Sie 2010 Posty: 5241 Skd: Opole
Wysany: Wto Wrz 17, 2013 14:31
Hardcore'y jesteście! Ja mam dość już około 500km. Ale staram się omijać autostrady i wszelkie drogi płatne, to też często dystans liczy się w motogodzinach a nie kilometrach. Niemniej nie wyobrażam sobie jazdy blisko 2k km na jednym przysiadzie. Nie mówiąc już o akcji z dźwignią :/
Nie wiem jak Wy to robicie. Wracając z Bieszczad od przystani motocyklowej do Łodzi czyli jakieś 460km trasą którą jechałem zajęło mi 10h z dwoma przystankami na tankowanie :/
Nie moesz pisa nowych tematw Nie moesz odpowiada w tematach Nie moesz zmienia swoich postw Nie moesz usuwa swoich postw Nie moesz gosowa w ankietach Moesz zacza pliki na tym forum Moesz ciga zaczniki na tym forum