Kapało, kapało - niestety. Dzisiaj miałem niecny plan wyjazdu Do Międzybrodzia Żywieckiego motongiem, ale jak zobaczyłem o świcie ilość wody na asfalcie to jednak wybrałem puszkę i dopiero za Częstochową zacząłem tego żałować :-/
_________________ Były: Mińsk 125, 1989, NT 650V, 2000
Teraz: XL700V, 2008
http://www.dkms.pl/ - Fundacja Dawców Komórek Macierzystych
Pomógł: 2 razy Wiek: 53 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 124 Skąd: Wieliczka
Wysłany: Nie Kwi 21, 2013 07:59
Witam.Wczoraj też udało mi się wreszcie rozpocząć następny sezon.Zrobiłem sobie przegląd do poprzedni miałem do 2 września 2012 i nawinołem pierwsze kilometry około 80,razem z szwagrem na BMW 650 CS.który wrócił do motocykli po 22 latach przerwy.Pozdrawiam i szerokości.
Deszcz nie ma znaczenia . Byle śnieg nie leżał na ulicy . W weekend nawinąłem 900 kilometrów , byłem na zlocie pod śnieżnikiem i w czechach i bóg wie jeszcze gdzie...pogoda w kratkę , najzimniej 4stp i deszcz , ale prof ciuchy i przeciwdeszczówki to wybierają doskonale plus grilowane minetki są boskie !!! Ogólnie na tym motongu i w tych współczesnych ubiorach można z niego nie zsiadać. Tylko trzeba rękawicę zdejmować do picia wódki bo nie ma czucia i się rozlewa
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum