Pomógł: 50 razy Wiek: 36 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 5241 Skąd: Opole
Wysłany: Nie Mar 18, 2012 02:18
Nie oszukujmy się... 20 tys, to kupa siana i można za to wyszarpać naprawdę konkretne maszynki o dużo lepszych osiągach i właściwościach jezdnych... Najeździłem się trochę chinolami do tematu takich wynalazków podchodzę bardzo sceptycznie...
Borys, co do takiego samego wydechu, czy takich samych hamulców... W chinolach to normalka... Pewnie połowa podzespołów jest identyczna... Tak na prawdę prawie wszystkie chińskie skutery to zaledwie 3 rodzaje silników w innych opakowaniach... Chociaż co do tych innych opakowań, to też nie tak do końca, bo większość chinoli to te same wynalazki z innymi naklejkami i nazwami handlowymi. Skoro wykorzystywanie tych samych silników, gaźników, amortyzatorów, wydechów, zegarów, świateł, plastików, kanap, ram etc. dotyka 3/4 rynku... Dlaczego z Junakiem ma być inaczej?
Co do samego almotu, to faktycznie mają chłopaki zapał, ale w moim odczuciu logistycznie są sto lat za murzynami do takich firm, jak choćby Wilmat. Permanentny brak skatalogowanych części, wszystko na patent, jakość wykonania taka, że wiele elementów trzeba sobie samemu dopasować przy pomocy pilnika, młotka, fleksy, czy czegokolwiek... Rzeźba, rzeźba i jeszcze raz rzeźba.... Tyle się tego naoglądałem, że naprawdę ciężko mi dać wiarę, że będzie to cokolwiek sensownego.
Na takim forum Rometów chłopaki podobno robią listy, co od razu trzeba poprawić po fabryce... I z tego, co mi opowiadał właściciel pewnego Rometa R150 (tutaj ciekawostką są plastikowe lusterka na plastikowych ramionach, które łamią się przy dokręcaniu, lub nawet od samego pędu wiatru przy 80km/h - serio!) listy te są całkiem spore! Użycie nazwy polskiej marki sprzed lat jest tylko i wyłącznie zabiegiem marketingowym. Zawsze lepiej będzie się kupowało "polskiego" Junaka, niż dokładnie ten sam produkt pod nazwą Cheng Lung.
PS. Jakiś rok temu dostaliśmy do naprawy pewien skuterek Rometa... Do teraz nie możemy się doczekać zegarów, które miały być wymienione w ramach gwarancji... I co z tego, że facet po to kupował nowego Rometa, żeby mieć gwarancję i nie martwić się o takie pierdoły, skoro firma najnormalniej w świecie olewa i mnie, jako autoryzowany serwis (któremu zobowiązali się zapewnić dobre zaplecze logistyczne) i klienta, który jest wkurzony na mnie, bo to ja jestem winien temu, że Romet ma go w głębokim poważaniu.
Kupując chinola, trzeba naprawdę bardzo dobrze przeanalizować rynek i zastanowić się, czego się chce.
Pomógł: 10 razy Wiek: 46 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 2193 Skąd: spod Wrocławia
Wysłany: Nie Mar 18, 2012 09:26
Dokładnie tak jest Kamil. Importerzy chińskich wehikułów jak Romet czy Almot kupują zamówione partie pojazdów a wraz z nimi jakąś tam partię części, która musi wystarczyć naszemu rynkowi na czas jakiś.
Z tego co mówił przedstawiciel Junaka, nie ma możliwości zamówić u Chińczyków w tzw. międzyczasie żadnych części. Trzeba więc bazować na tym, co taki Almot zamówił jednym rzutem, ewentualnie na tym co już jest w obiegu wtórnym... Dlatego też nie dziwi mnie, że po roku czy dwóch zabraknie zegarów dla jakiegoś tam pojazdu i nie można ich w naszym kraju dostać u żadnego dealera.
Nie ma tu żadnej bazy części jak w przypadku japońskich motocykli, nie ma skoordynowanej sieci dealerskiej.
Jednak patrząc na popyt jak i na podaż chińskich skuterków i quadów w ostatnim czasie można sądzić, że jakiś tam popyt na te nowe Junaki będzie. Ludzie się często nie znają, a chcą mieć nowy pojazd. Dla takiego zupełnego laika, któremu dobrze sytuowany tatuś kupi zabaweczkę, nowy Junak może sprawiać dobre wrażenie i być ciekawą propozycją... Smutne jest to, że w krótkim czasie taki adept jednak się wyedukuje w temacie motocyklizmu i motocykli, dochodząc do wniosku że wyrzucił w błoto 20 tysięcy... No cóż.. Takie prawa natury!
pikonrad Pomógł: 3 razy Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 410 Skąd: Toruń
Wysłany: Pon Mar 19, 2012 08:56
Mój kolega handluje z Chińczykami, logistyka to podstawa, gdyż najmniejszym uzsadnionym ekonomicznie opakowaniem jest kontener. To nie jest tak, że się nie da zamówić pojedyńczej części, da się tylko kto zapłaci za przesyłkę lusterka wartą połowę skutera.
Mająć 20 kawałków na moto wystarczy kupić moto za 15-ście a pozostałe 5 wpłacić na konto jako fundusz gwarancyjny, na pewno wystarczy na 2 lata napraw serwisowych. A za 15-ście da się już devi 700 znaleźć, a 650 dostanie się w super stanie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum