Forum Honda NTV Strona Główna Forum Honda NTV
Najlepsze forum o NTV / NT Deauville w Polsce

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przezimowanie motoru
Autor Wiadomość
Pirania
[Usunięty]

Wysłany: Sro Paź 19, 2011 19:15   

Mylisz się, to serwis/sklep musi mi coś udowodnić, a nie odwrotnie :) , polecam strony UOKiK. Udowadnia się winę, a nie swoją niewinność :mrgreen:
 
 
DorDaw 
Premium User
Honda Goldwing


Pomógł: 5 razy
Wiek: 55
Dołączył: 13 Lis 2010
Posty: 935
Skąd: Lublin
Wysłany: Sro Paź 19, 2011 19:17   

andrut78 napisał/a:
bo buty użytkowane były w sposób nie właściwy - niestety standard w tym kraju


Jak raz złożyłem reklamacje na półbuty to w odpowiedzi usłyszałem "że za dużo chodzę " :grin:

Dajcie sobie po szlagu , buzi i idźcie na piwo - a nie kłóćcie się :razz:
_________________
Honda Gold Wing GL 1800A
Pomagam w uzyskaniu odszkodowania dla osób poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych !!!
 
 
andrut78 
Premium User
MOTOROWIEC


Pomógł: 8 razy
Wiek: 46
Dołączył: 23 Sie 2010
Posty: 928
Skąd: Opole ZWM
Wysłany: Sro Paź 19, 2011 23:43   

Pirania napisał/a:
polecam strony UOKiK.


I właśnie do tego dążę, naczytałeś się czegoś w sieci i teraz udajesz guru. Toeretyzujesz, nie mając przy tym żadnego poparcia praktyką. Życzę Ci aby tak dalej zostało i abyś nigdy nie poznał procedury reklamacyjno-gwarancyjnej na własnej skórze.

Reasumując już to sobie wyobrażam jak w przypadku padnięcia tego akumulatora (na marginesie to wcale Ci tego nie życzę) latasz po PIH'ah i sądach polubownych wymachując jakimiś papierkami, a sprawa ciągnie się miesiącami, za oknem świetna pogoda a Twój moto w imię zasad stoi uziemiony bo Ty nie kupisz nowego aku jak masz gwarancję na stary i niech Ci udowadniają, że to nie z winy użytkownika padł. Chyba przyznasz mi rację, że każdy normalny motocyklista w takiej sytuacji kupił by nowy aku i jeździł zamiast tracić sezon w imię zasad?

Mam nadzieję, że powyższa historia w sposób jasny i klarowny oddaje istotę mojego rozumowania - nie chodzi o to kto ma rację ale żeby tą rację wyegzekwować.

Pomijam warianty pożyczenia akumulatora od kogoś i takie tam inne, gdyż ze względu na kontekst wcześniejszych wypowiedzi rozważamy tylko i wyłącznie postępowanie gwarancyjne.

Na tym kończę, bo dalsza polemika nie ma sensu.
_________________
Honda CBR 929 RR '01
Junak M10 '64
 
 
Pirania
[Usunięty]

Wysłany: Czw Paź 20, 2011 15:30   

Nie udaję guru, widzę, że koniecznie musi być na Twoim. Nie zyjemy w dzikim kraju, ale OK, EOT.
 
 
Killu 
Tyle go widzieli...


Pomógł: 50 razy
Wiek: 36
Dołączył: 23 Sie 2010
Posty: 5241
Skąd: Opole
Wysłany: Czw Paź 20, 2011 19:23   

Pirania, nie unoś się bez sensu. Andrut zwyczajnie opisał, jak wygląda teoria w praktyce. Ja w tym pracuję i potwierdzam. Nie dlatego, że tak mi się wydaje, tylko dlatego, że tak właśnie jest. Nikt nie musi Ci niczego udowadniać. Po prostu podają Ci informację o przyjęciu, lub odrzuceniu reklamacji. Jeżeli odrzucają, to informują Cię tylko, jaki jest powód jej odrzucenia i po temacie. A co Ty z tym zrobisz dalej, to już Twoja sprawa.
_________________
Pucuś
 
 
Pirania
[Usunięty]

Wysłany: Czw Paź 20, 2011 19:34   

andrut78 napisał/a:
... naczytałeś się czegoś w sieci i teraz udajesz guru...


Killu, faktycznie, to opis życiowy. ( nie unoszę się )
Nie wiem jak jest u Was, u mnie jest normalnie, przynajmniej w sklepie, w którym zaopatruję się w części. Dlatego mnie dziwia wypowiedzi, typu " na pewno się nie uda, na pewno nie uznają gwarancji, na pewno to pana wina "...ech
 
 
Killu 
Tyle go widzieli...


Pomógł: 50 razy
Wiek: 36
Dołączył: 23 Sie 2010
Posty: 5241
Skąd: Opole
Wysłany: Czw Paź 20, 2011 19:57   

Ale przecież nikt tak nie napisał. Rozchodzi się raczej o to, że jak już oddajesz coś na reklamacje, to normalnym jest, że sprzedawca/hurtownik/importer/producent chce się upewnić, że faktycznie reklamacja nie jest bezpodstawna.

W przeciwnym wypadku każdy przed upływem jednego roku oddawałby akumulator na gwarancję tak dla własnego dobrego samopoczucia. Skoro co roku wymieniasz olej, świece, filtry, robisz zawory i gaźniki, to czemu nie wymienić akumulatora, skoro trwa to 3 minuty i nic nie kosztuje, zakładając, że każda reklamacja jest rozpatrywana od ręki i od ręki dostajesz baterię z półki.

Producent chce sprawdzić, czy towar na pewno jest wadliwy i z czyjej winy. A na to potrzeba czasu i tylko i wyłącznie do tego sprowadza się cała ta dyskusja. Co się bardziej opłaca? Zadbać o aku jak należy, czy czekać na rozpatrzenie reklamacji. Nikt nie mówi, że na pewno się nie uda etc. Po prostu czas, czas i jeszcze raz czas. A z tym, że się nie uda, też trzeba się liczyć.
_________________
Pucuś
 
 
andrut78 
Premium User
MOTOROWIEC


Pomógł: 8 razy
Wiek: 46
Dołączył: 23 Sie 2010
Posty: 928
Skąd: Opole ZWM
Wysłany: Czw Paź 20, 2011 20:08   

Pirania, Pirania, posłuchaj, po pierwsze nie chciałem Cię obrazić, jeżeli się tak poczułeś to Cię przepraszam. Być może się trochę zagalopowałem.

Pirania napisał/a:
Dlatego mnie dziwia wypowiedzi, typu " na pewno się nie uda, na pewno nie uznają gwarancji, na pewno to pana wina "...ech


Nie napisałem, że na pewno się nie uda i że należy wychodzić z takiego założenia. Wcale tak nie uważam, twierdzę, że należy próbować dochodzić swoich praw ale czasami po prostu skórka nie jest warta wyprawki. Dla poparcia tej tezy zacytuję sam siebie :)

andrut78 napisał/a:
Reasumując już to sobie wyobrażam jak w przypadku padnięcia tego akumulatora (na marginesie to wcale Ci tego nie życzę) latasz po PIH'ah i sądach polubownych wymachując jakimiś papierkami, a sprawa ciągnie się miesiącami, za oknem świetna pogoda a Twój moto w imię zasad stoi uziemiony bo Ty nie kupisz nowego aku jak masz gwarancję na stary i niech Ci udowadniają, że to nie z winy użytkownika padł. Chyba przyznasz mi rację, że każdy normalny motocyklista w takiej sytuacji kupił by nowy aku i jeździł zamiast tracić sezon w imię zasad?

Mam nadzieję, że powyższa historia w sposób jasny i klarowny oddaje istotę mojego rozumowania - nie chodzi o to kto ma rację ale żeby tą rację wyegzekwować.


Nie mówię, też że nie masz racji, po prostu czasami się zwyczajnie tej racji nie opłaca egzekwować.

Naprawdę mam nadzieję , że tym razem nikogo nie uraziłem, jeżeli jednak stało się inaczej to serdecznie przepraszam.
_________________
Honda CBR 929 RR '01
Junak M10 '64
 
 
pikonrad 

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 23 Sie 2010
Posty: 410
Skąd: Toruń
Wysłany: Czw Paź 20, 2011 20:28   

Panowie, wróćmy do tematu, bo zima idzie. Pytanko, czy jakoś zabezpieczacie lagi na zimę? W jednym serwisie polecili mi spryskać co się da WD40 (za wyjątkiem tarcz i tapicerki) na zimę i na wiosnę umyć. WD40 zrobi delikatną powłokę i ruda do wiosny nigdzie nie zajrzy, nic nie zaśniedzieje itp.

W zeszłym sezonie tak zrobiłem i było ekstra, tylko z myciem nie wyszło - nie miałem dobrej chemi. Moto wytarłem szmatą. PO odpaleniu trochę spalenizną zaleciało, ale po kilku kiloetrach doszło do siebie, tylko kolor kolanek wydechowych zrobił się nijaki :(

Co myślicie o takim patencie? Oczywiście zakładając, że moto na wiosnę jednak zostanie umyte.
 
 
Pirania
[Usunięty]

Wysłany: Czw Paź 20, 2011 20:38   

Nie no spoko Panowie, bo zaraz wyjdę na panienkę z fochami. Luzik i wszystko OK. kazdy z nam ma rację, życie weryfikuje rózne przypadki. Oby na naszą korzyść Andrut nic się nie stało. :mrgreen:
 
 
andrut78 
Premium User
MOTOROWIEC


Pomógł: 8 razy
Wiek: 46
Dołączył: 23 Sie 2010
Posty: 928
Skąd: Opole ZWM
Wysłany: Czw Paź 20, 2011 20:40   

Masz wazelinę techniczną? Lepiej tym delikatnie lagi natłuścić i inne rzeczy podatne na rdzewienie. Po WD40 możesz mieć problem z przewodami elektrycznymi a ściślej mówiąc z kostkami.
_________________
Honda CBR 929 RR '01
Junak M10 '64
 
 
pikonrad 

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 23 Sie 2010
Posty: 410
Skąd: Toruń
Wysłany: Pią Paź 21, 2011 09:07   

Jak WD szkodzi na kostki?
 
 
SzrotRider 
Pan European ST1300

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 23 Sie 2010
Posty: 491
Skąd: Olsztyn/Nadarzyn
Wysłany: Pią Paź 21, 2011 09:56   

Jeżeli już to lepiej posmarować lagi Brunoxem do amortyzatorów. Do WD może się kurz kleić.
 
 
andrut78 
Premium User
MOTOROWIEC


Pomógł: 8 razy
Wiek: 46
Dołączył: 23 Sie 2010
Posty: 928
Skąd: Opole ZWM
Wysłany: Pią Paź 21, 2011 19:20   

pikonrad, Po długim czasie kontaktu plastiki mogą zacząć kruszeć.
_________________
Honda CBR 929 RR '01
Junak M10 '64
 
 
cinek 
Premium User


Pomógł: 1 raz
Wiek: 35
Dołączył: 23 Sie 2010
Posty: 450
Skąd: Kotlin
Wysłany: Nie Paź 23, 2011 11:48   

Ja zawsze pryskałem WD w kostki jak pojawia się lekka śniedź ale nie widziałem żadnych skutków ubocznych :neutral: . Teraz kupiłem specjalny preparat do styków.
_________________
Revere 91r.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 7