Czy ktoś orientuje się jakie są koszty malowania kasku? Nie chodzi mi o jakieś wzorki malowane aerografem tylko zwykłe przemalowanie na inny kolor. Mój Airoh jest już troszkę porysowany, a do tego czarny kolor już mi się
znudził.
Może ktoś wykonywał taką operację samodzielnie? Zapewne trzeba zetrzeć ze skorupy lakier, pomalować kask na nowo, założyć naklejki i prysnąć na wierzch bezbarwny lakier.... Racja czy się mylę?
Pomógł: 1 raz Wiek: 37 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 526 Skąd: Mielec
Wysłany: Sro Kwi 14, 2010 19:22
To i może ja swojego starego Caberga odświeżę? Szkoda tylko że nowe szybki takie drogie.
Jakąś konkretną farbę polecacie do tego typu czynności?
Czy po naklejeniu naklejek pryskać bezbarwnym czy dać sobie spokój?
Pomijając fakt że samemu można wydrukować, to czy można gdzieś kupić naklejki na kask?
Bob Pomógł: 11 razy Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 596 Skąd: Op
Wysłany: Sro Kwi 14, 2010 19:35
Na lakierach tak dobrze się nie znam, ale proponował bym na sam koniec prysnąć ze 2-3 warstwy bezbarwnego, co zapewni większą odporność na jakieś zadrapania.
Jak chcesz mieć kask naprawde dobrze pomalowany to polecam http://www.fomen.pl/ nie daleko nas i jest naprawde bez konkurencyjny. A tak na serio to musisz pochodzic po lakierniach i sie popytac czy ci nie pomaluja kasku.
Wiek: 46 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 52 Skąd: Ostrołęka
Wysłany: Pią Kwi 16, 2010 20:07
Ja proponuję zabieg przeprowadzić samemu. Matujecie starą powłokę lakierniczą, papier o gradacji ok 400 (nie mniejszej). Odtłuścić, ja stosuję benzynę ekstrakcyjną. Czyszczę jasną szmatką, aż nie będzie się zanieczyszczać. Kładę 2 do trzech warstw lakieru, w odstępach 10 - 15 minut (akrylem nie ma sensu lać więcej). Po wyschnięciu lakieru, likwidujecie efekt skórki pomarańcza papierem o gradacji 1500 z grubsza, wykańczając 2000/2500, oczywiście na wodę. Po tym zabiegu ma mokro jedziecie pastą G3 i polerką bądź nakładką do wiertarki o średniej twardości.
Efekt: Nowy kask.
ps. Ewentualne głębokie zadrapania trzeba szpachlować, wtedy można podkładem jechać, ale konieczności w tym nie ma.
Z tego co wiem ze wcześniejszych postów kermadeca to on jest muzykiem i nie chciał sam nic dłubac przy motocyklu wiec myśle że nie bedzie chciał sam tego robić. No ale moge sie mylic.
Pomógł: 1 raz Wiek: 37 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 526 Skąd: Mielec
Wysłany: Pon Kwi 19, 2010 00:26
Tak sobie pomyślałem - a jakby tak po zmatowieniu i odczyszczeniu pomalować kask farba strukturalna taka jak maluje się listwy i zderzaki samochodowe?
Bardzo ładnie to wygląda na samochodowych plastikach, wytrzymałe jest bo przecież maluje się tym zewnętrzne części. Po roku od malowania wygląda jak nowe, wiem z własnego doświadczenia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum