Pomógł: 50 razy Wiek: 36 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 5241 Skąd: Opole
Wysłany: Wto Mar 16, 2010 09:45
To ja pochwalę się, że udało mi się kupić komplet ksenonów (HID), czyli dwie przetwornice, dwa żarniki ksenonowe i dwa żarniki bi-ksenonowe za 50zł Reflektor z Golfa I wytargałem z "rozbitka" kolegi i będę kombinował. Jak gra nie będzie warta świeczki i efekty będą słabe lub zbyt silne, wystawię aukcję na allegro 100zł kup teraz i myślę, że szybko sprzedam
Kupiłem także (a raczej zamówiłem) prawy boczek! Niestety w kolorze fioletowym, ale taniej od zamiennika i jest cały! A motocykl i tak będzie lakierowany w całości jak tylko odłożę na to pieniądze
Jak ogarnę się z ksenonami, to będę myślał jeszcze o zrobieniu awaryjnych i założeniu dalekosiężnych soczewek. Później dorobić mocowania do stelaża, easy-pull i tapicerka kanapy w takiej właśnie kolejności.
Pomógł: 3 razy Wiek: 42 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 1757 Skąd: Betzdorf (DE)
Wysłany: Wto Mar 16, 2010 15:58
Opłaca Wam się pchać tyle kasy w stary motocykl?
Ja zainwestowałem tylko w stelaż z kuframi, podgrzewane manetki, małą (g... wartą) szybę, gmole i przewód w oplocie. Tyle mi trzeba było do turystyki. Razem kosztowało mnie to około 1500zł. Więcej nie widzę sensu pchać w Hondę. Lepiej zbierać na coś nowszego.
Pomógł: 50 razy Wiek: 36 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 5241 Skąd: Opole
Wysłany: Wto Mar 16, 2010 16:12
Dla jednych lepiej a dal innych nie Z drugiej strony jak będę miał kanapę całą a nie podziurawioną, to łatwiej będzie mi sprzedać motocykl i cena będzie dla mnie korzystniejsza. Poza tym bardziej będzie mnie cieszył taki motocykl (jak go opisuję) a tego nie da się przeliczyć na pieniądze!
Pomógł: 10 razy Wiek: 46 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 2193 Skąd: spod Wrocławia
Wysłany: Wto Mar 16, 2010 20:26
Oplaca sie pchac kase w stary motocykl, pod warunkiem ze jego jedynej wartosci nie stanowi suma cen rynkowych poszczegolnych jego elementow. Innymi slowy, wiekszosc motocyklistow podchodzi bardzo emocjonalnie do swoich "sprzetow" i jest to przynajmniej dla mnie calkowicie zrozumiale i przeliczanie tutaj motocykla, będącego niejako konglomeratem tworu mechanicznego, ogromu frajdy, niezapomnianych przezyc i fantastycznych wspomnien na pieniadze, jest conajmniej nie na miejscu.
Jakos nie wyobrazam sobie, zebym chcial sie pozbywac mojego starego Awo tylko dlatego, ze przy okazji remontu jego silnika wydam conajmniej kilkaset zlotych, a przeciez to tez stary i dla niektorych wcale nie taki fajny motocykl...
yacey
Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 159 Skąd: miasto stołeczne
Wysłany: Wto Mar 16, 2010 21:25
Jedni traktuja motocykl tylko jako srodek transportu, drudzy troche bardziej z uczuciem, a wtedy nic dziwnego, ze nie zaluja na niego pieniedzy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum