Ja kupiłem w Larssonie filtr Hiflo Filtro za 105 zł, nie wymieniałem jeszcze, nie wiem czy będzie pasować, choć ww. firma ma jakąś renomę i jest znana.
Pomógł: 12 razy Wiek: 46 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 654 Skąd: Szewna
Wysłany: Nie Lut 14, 2010 14:08
Tylko sgtcop13 pisał, że u niego pasuje idealnie, u mnie nie. Stary, hondowski siedzi świetnie. Ze swojej strony nie polecam, chyba, że mnie ktoś tutaj przekona, że nie musi pasować idealnie. Nie zapomnijcie przerzucić ze starego filtra tej gumowej uszczelki, która jest na środku, w zamienniku jej nie ma.
Pomógł: 12 razy Wiek: 46 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 654 Skąd: Szewna
Wysłany: Nie Lut 14, 2010 20:40
Witam
Okazało się, że filtr pasuje, przymierzałem go na niedokręconych śrubach i rzeczywiście wtedy jest duża różnica w porównaniu z oryginałem. Po dokładnym dokręceniu śrub jest ok.
Przepraszam, że wprowadziłem Was w błąd, moja wina.
Pomógł: 15 razy Wiek: 56 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 1784 Skąd: Tarnów
Wysłany: Czw Lut 18, 2010 20:10
A ja z czystej ciekawości jeszcze raz ściągałem bak i rozkręcałem airbox
Pasuje, pasuje. Różnica ceny między nim a oryginałem wystarczyła na komplet świec NGK
ps. dzisiaj słyszałem twierdzenie kolegi motocyklisty /Suzukim Intruder 1500/ że producenci części zamiennych, mechanicy itp. traktują motocyklistów jako "zakręconych jeleni", którzy z uwagi na swoje hobby, są tak zaślepieni, że można ich swobodnie obdzierać ze skóry...
Pomógł: 15 razy Wiek: 56 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 1784 Skąd: Tarnów
Wysłany: Czw Lut 18, 2010 22:19
To są po prostu plastiki. A te lubią się trochę zniekształcić np. od temperatury
Jeszcze odnośnie obdzierania ze skóry posiadaczy motocykli, to jeszcze jedno spostrzeżenie w kwestii oleju. Wymieniając olej w mojej NTV kupiłem Motula 5100 płacąc po 38 zeta za litr.
Kilka dni temu byłem w zaprzyjaźnionym punkcie wymiany olei i płynów w związku z koniecznością wymiany oleju w moim samochodzie. Mechanik wymieniał olej, więc w międzyczasie z nim pogadałem i zapytałem o olej do motocykli 10W40.
I wtedy stało się. Dowiedziałem się, że jak "dla mnie" ma oleje specjalne do motocykli po 25 zeta za litr. O mało mnie szlag nie trafił. Sorki, ale nie pamiętam nazw tych olei. Jeden był amerykański, a drugi szwedzki. Przy okazji pierwszej przejażdżki podjadę tam i to sprawdzę już z czystej ciekawości. Wiem, że w tym warsztacie mają oryginalne oleje sprowadzane w beczkach i pakowane u producenta. Czyli my polaczki nie moczyliśmy łapek w procesie produkcji i dystrybucji tych olejów. A to coś niestety znaczy.
Wiek: 45 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 322 Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon Mar 01, 2010 16:01
Jak czytam podliczenia wasze to mnie się w głowie kręci.
700- 800 i więcej,
Z tej okazji pytanie czy juz nikt z was nie siada przed motongiem i sam robi wszystkie wymiany?
Ja tak robię ( koszt tylko i wyłącznie części i płynów).
Cone [Usunięty]
Wysłany: Pon Mar 01, 2010 18:24
Cos Wam powiem bo mam duze i niekoniecznie pozytywne doswiadczenia z mechanikami.
Zrobile kiedys serwis w garazu u jednego niemca (w uk) jezdzilem wtedy banditem. Odbieram moto i pierwsze zdziwienie: nowe czerwone manetki u*******one w smarze, szok. Pytam czy zawory wyregulowane a koles zdaje sie nie wiedziec o co chodzi! Synchronizacja gaznikow? Jak sie dowiedzialem "jak dziala to lepiej nie dotykac" itd itp.
Ale to jeszcze nic.
Wyjechalem tego samego dnia na autostrade i przy predkosci okolo 140km/h tyl zaczyna wezykowac i zapala sie czerwona kontrolka. Z trudem wyhamowalem. Okazuje sie ze partacze nie dokrecili sruby od oleju i olej poszedl po tylnym kole, cud ze zyje. Korbowody "wyszly" przez blok.
Od tamtej pory omijam szerokim lukiem nie sprawdzone serwisy i kazdemu to samo radze.
Sam teraz robie serwis i spokojnie w nocy spie:) Przy odrobinie dobrej checi to nic trudnego.
Teraz nawet zamierzam zrobic maly remont, wiem ze to podwojna frajda poskladac sprzeta samemu i zaliczyc sezon.
Pzdr
Skorpionwr Pomógł: 7 razy Wiek: 64 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 1929 Skąd: Przasnysz
Wysłany: Pon Mar 01, 2010 18:35
Zgadzam się z Tobą w zupełności. Nawet jak czasem plastyki nie pasują idealnie to to i tak pozostaje satysfakcja, pewność i parę zł w kieszeni, no i oczywiście bezcenny spokojny sen.
Pomógł: 1 raz Wiek: 35 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 450 Skąd: Kotlin
Wysłany: Pon Mar 01, 2010 19:55
Mi sprawia ogromną satysfakcję, że mogę i potrafię coś zrobić przy moto czy samochodzie. Przy nawet małej znajomości mechaniki, z dostępem do internetu można robić nawet na pierwszy rzut oka poważne naprawy.
Pomógł: 18 razy Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 1336 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Mar 02, 2010 03:31
Eh kurde, pamiętaj że nie każdy dysponuje domem z garażem
Ja mieszkam w bloku i nie mam zamiaru serwisować sprzętu na ulicy przed klatką
Jak tylko mogę to sobie na działce coś tam w sprzęcie dłubie, ale to w lato.
Przygotowanie do sezonu robię zawsze w lutym i nie mając garażu muszę zlecać to zadanie mechanikowi.
Cone -> osobiście bardziej wierzę mechaniorowi do którego wstawiam motonga niż sobie . Robi mi już któryś sprzęt z kolej i zawsze jest super. Z twojego opisu wynika że nie trafiłeś do mechanika tylko do jakiegoś szarlatana czy innego znachora . Masz rację takich to szerokim łukiem omijać.
Wiek: 45 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 322 Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto Mar 02, 2010 10:37
sladek ja też mieszkam w bloku - po prostu zgadałem się z znajomkiem że na pare dni zajmę mu garaż i pogrzebie przy maszynie - fakt trzeba mieć znajomego z garażem.
Zgadzam się jednak z twoim podejściem że nie za bardzo czujesz się w tym to lepiej robote zostawić fachowcom.
Ja aktualnie ustawiam się z kolegą na wspólne przygotowanie Revelki do sezonu ( on ma Afrike)
Zakupiłem Olej Repsol syntetyczny ( 10w40) filtr oleju i bedzie się dzialo.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum