Pomógł: 6 razy Wiek: 36 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 342 Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie Sty 31, 2010 21:58
NTV i Bros w ogole sa tematem wielu przerobek, ale apropos rat bike 'ow po co ludzie robia taka krzywde swoim maszynom? Przygladalem sie ostatnio tematowi i owszem o ile rzucaja sie w oczy, to nie widze innych plusow takich modyfikacjii. brzydkie to to, nieergonomiczne i do niczego nie podobne.
Pomógł: 10 razy Wiek: 46 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 2193 Skąd: spod Wrocławia
Wysłany: Pon Lut 01, 2010 20:13
Kiedys ludzie cieli ramy wszelkich dostepnych w Polsce WLA, Junakow, Awo czy M-ek aby w domowych warunkach upodobnic je do amerykanskiej wizji czoppera. W 99% przerobki byly nieodwracale, odrzucajace estetycznie oraz wrecz niebezpieczne. Wtedy mowilo sie o artyzmie wizjonera, dzisiaj mowi sie o swietokradztwie i bezczeszczeniu dobra jakim byl zabytkowy dzisiaj motocykl..
Ja to widze tak. Rat powstaje z dzwonionego motonga, ktoremu ktos nie chcial badz nie mogl przywrocic pierwotnej formy. Poskrecany drutami, zmontowany z byle czego, byle sie toczyl.. Ale wolno kazdemu .
Wiek: 35 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 123 Skąd: poznań
Wysłany: Sro Lut 03, 2010 14:41
Wydaje mi się, że odpadł jemu prawy badź lewy boczek, nie mógł go nigdzie kupić więc postanowił przerobic tak moto, aby boczki nie były potrzebne.
A tak na serio, chyba trzeba czuć klimat takich motocykli, dla innych robienie bobbera z jakiegoś cruisera też jest krzywdą, albo przystosowywanie Gold winga do parady "świecidełek".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum