Wiek: 42 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 216 Skąd: Trzcianka
Wysłany: Pią Sie 14, 2009 16:27
Dodam tylko, że inna dziewczyna , która miała prawko około tydzień nie ustąpiła miejsca gdy karetka jechała na sygnale i doprowadziła do czołowego zderzenia. Jeden kumpel wyszedł bez szwanku a drugiemu najprawdopodobniej odrywający się dekielek przy wystrzale poduszki połamał twarzoczaszkę. Dziewczyna albo spanikowała ni nie wiedziała co ma zrobić (bardzo szerokie pobocze) albo uważała, że to jej pas i co oni w ogóle tu robią i niech spadają jej z drogi.
Wiadomo, nie chcę uogólniać, ale część kobiet (mężczyzn też tyle tylko, że ci bardziej na zasadzie ja wszędzie mam pierwszeństwo) na to patrzy w systemie zero jedynkowym, chyba nie wyczuwają sytuacji pośrednich jak czas na reakcję, jak czas, w którym jakiś pojazd zbliża się do niej i wreszcie typowe "ka jestem baba za kółkiem i wszyscy spadać z mojej drogi"...
Pomógł: 15 razy Wiek: 56 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 1784 Skąd: Tarnów
Wysłany: Pią Sie 14, 2009 20:10
Artykuł BATMANA popieram w 100%. Podał rzeczowe statystyki na temat zagadnienia, którym się praktycznie zajmuje. ja czuję się kompetentny, aby go całkowicie poprzeć, bo jestem policjantem od 21 lat, z czego 18 przepracowałem w drogówce, na drodze, a nie za biurkiem. Nie będę powtarzał tego samego, co pisał Batman. Sam miałem zacząć wątek medialnej nagonki na motocyklistów, która jest robiona sztucznie. Batman dokładnie podał główne przyczyny wypadków.
Co do kursów prawa jazdy, rzetelności szkoleń kierowców itp. nie będę się wypowiadał, ale....ale.....ale PROSZę niech każdy z szanownych forumowiczów zastanowi się jaką część kodeksu drogowego dobrze pamięta, ile procent tej księgi pisanej często tekstem nie do strawienia. Dodam tylko, że oprócz kodeksu obowiązują nas np. rozporządzenie o znakach i sygnałach drogowych, rozporządzenie o warunkach technicznych pojazdu i jeszcze wiele innych przepisów. Rażącą większośc tych przepisów należałoby zwinąć w rulon po to, aby....... łatwiej je było włożyć w ....... Ilu z nas jeździło kupę czasu, bez prawa jazdy i nie spowodowało żadnego wypadku.
W czasie jazdy najważniejsze jest MY?LENIE, PRZEWIDYWANIE, ROZS?DEK, WIęKSZY MARGINES BEZPIECZEńSTWA itp. Proszę znaleźć któreś z tych słów w kodeksie drogowym.
Jeszcze tylko odniesienie do uwagi Batmana o nadmiarze znaków drogowych, w tym ograniczeń prędkości. Całkowicie popieram jego zdanie. Ograniczenia prędkości są dla tych, którzy nie potrafią wyciągnąć wniosków widząc rzeźbę terenu, przebieg drogi itp. przyznam się, że znaki ograniczające prędkość w ogóle nie są w moim zainteresowaniu w czasie jazdy. Chyba, że jadę nocą nieznaną drogą, to powracają trochę do moich łask.
Pomógł: 50 razy Wiek: 36 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 5241 Skąd: Opole
Wysłany: Pią Sie 14, 2009 20:26
Super, że mamy na forum policjanta! Zgadzam się co do joty! Przede wszystkim myśleć i realnie oceniać to, co się dzieje na drodze, albo co może się stać za chwilę. Bez tego ani rusz. Jeżeli ktoś jedzie motocyklem (i nie tylko) i przestaje myśleć nad tym, co robi powinien zrobić sobie przerwę i powrócić do gry, kiedy umysł na to pozwoli.
Pomógł: 15 razy Wiek: 56 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 1784 Skąd: Tarnów
Wysłany: Pią Sie 14, 2009 21:27
Oficjalnie wnoszę, aby Batman swój artykuł opublikował na szerszym forum. W jakimś ogólnodostępnym portalu np. Interii itp. Niech to przeczytają ci okłamywanie przez media i wspomagani przez Pana Sokołowskiego z KGP, który nigdy w życiu nawet pewnie nie "wlepił" nawet mandatu
36 letnia kobieta na prostej drodze po horyzont zawracała i spowodowała wypadek z udziałem motocykla... Czy to już głupota?
pietrek [Usunięty]
Wysłany: Pon Sie 17, 2009 00:10
Ludzie !!! W Niemczech po drogach jeździ nie wiele mniej kobiet od mężczyzn. I tam niema najmniejszej różnicy w zachowaniu tak jednej jak i drugiej płci na drodze. To że baba, wcale nie znaczy że ma gorzej jeździć od chłopa. W naszym popapranym kraju problemem jest nasza mentalność i podejście do nas samych nawzajem. Na drodze brak nam kultury i to niezależnie jadącemu samochodem czy motocyklem . Nie raz miałem przykład jadąc z niemiec do polski. Polski kierowca w niemczech jedzie idealenie , wystarczy tylko że przekroczy granicę i dostaje małpiego rozumu. Nie wiem czy tam chcemy pokazać że nie jesteśmy gorsi od niemców? czy boimy się niemiłosiernie wysokich mandatów? Po przekroczeniu granicy naszego kraju gdzieś zanika w nas człowieczeństwo i na powrót stajemy się motłochem na drodze. Jeżdżę po polskich drogach już dość czasu i napatrzyłem się na głupotę tak starych jak i młodych i niema to znaczenia czy kobieta czy to mężczyzna za kierownicą siedzi. My jeszcze nie nadajemy się żeby jeździć szybkimi autami i motocyklami. A co do statystyk to one nigdy nie pokryją się z rzeczywistością a ta jaka jest każdy widzi.
Pomógł: 50 razy Wiek: 36 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 5241 Skąd: Opole
Wysłany: Pon Sie 17, 2009 00:18
Odnosząc się do części z jazdą polaków za granicą i w Polsce... Z całym szacunkiem, ale dawno takich głupot nie czytałem... Za granicą nic się nie zmienia. Oczywiście oprócz tego, że asfalt lepszy... W sumie, to cała infrastruktura drogowa...
Wiek: 42 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 216 Skąd: Trzcianka
Wysłany: Pon Sie 17, 2009 00:38
Widać to nie nasza wina. To atmosfera Polski bo sfrustrowani Niemcy zastraszeni własnym prawem, u nas jeżdżą jeszcze gorzej niż my (Polacy w sensie) -> http://www.dziennik.pl/au..._w_Polsce_.html . Oczywiście nie generalizuję - tak samo jak nie twierdzę, że wszystkie kobiety powinny oddać prawko (a tylko malutki margines)...
Masz 1000% racji. Przekraczam ograniczenia prędkości/łamię przepis ale tam gdzie mogę zachować ten magiczny margines "życia i zdrowia". 25 lat prawa jazdy i zero wypadków z mojej winy. Zero poszkodowanych pasażerów w prowadzonym przez mnie pojeżdzie. 3 razy lekko uszkodzony pojazd jako poszkodowany. 1 pieszy zginął pod kołami mojego samochodu bo wtargnął po pijaku na jezdnię - do końca życia tego nie zapomnę i nikomu nie życzę. Konał na moich oczach. Przede wszystkim MY?LENIE ! Pozdrawiam.
P.S. A co do kobiet za kółkiem to wyluzujcie i nie generalizujcie. Znam takie, co wielu facetów zagonią w kozi róg. Moja córka wielu z Was by sponiewierała na jezdni lub torze gokartowym - szkolona przez starego od pieluch
Bob Pomógł: 11 razy Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 596 Skąd: Op
Wysłany: Wto Paź 26, 2010 19:20
Odświeżam trochę, bo natrafiłem dzisiaj na takiego potencjalnego "mordercę". ;/
zacząłem wyprzedzać Caddy'ka za którym jechałem już wcześniej, wtem gostek gwałtownie odbił w lewo chcąc wyprzedzić samochód któremu siedział na dupie, tyle że ja byłem już na jego wysokości. Nie wiem czy się w ogóle zorientował, że zepchnął mnie ze skarpy przy 80 km/h. Widać, że NTVka ma w sobie coś z OFF road'owej maszyny Ale huk dobijającego przedniego amortyzatora, gdy przebijałem się przez tą miedzę, był chyba słyszalny w promieniu kilkudziesięciu metrów.
Skutki możecie zobaczyć na zdjęciach (nie wiem jak to zrobiłem, ale wypad w grubszy OFF road skończył się bez gleby i na niemałym strachu).
Pomógł: 15 razy Wiek: 56 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 1784 Skąd: Tarnów
Wysłany: Sro Paź 27, 2010 08:42
Moje gratulacje Bob
Stałeś się książkową ofiarą matoła, który nie wie po co jest lewe lusterko.
Nie napisałeś, czy sprawca chociaż się zatrzymał. Stawiam 5 do jednego, że dał dyla....
_________________ Oświadczam, że moje opinie są nieprzemyślane i subiektywne. Ponadto w każdej chwili mogę je diametralnie zmienić lub się ich wyprzeć.........
była NTV 650 "93, BMW F650 ST "99, Yamaha FZ6 "04, jest znów NTV 650 "93
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum