Pomógł: 20 razy Wiek: 35 Dołączył: 08 Cze 2015 Posty: 773 Skąd: Warszawa / Siedlce
Wysłany: Czw Cze 08, 2017 11:09
Spoko, rozumiemy
Karol CB 500 napisał/a:
a pod koniec wyprzedzania zrobiła się ciągła i jak już zjeżdżałem na swój pas to załapałem metr - może 2 tej ciągłej. 300 i 5 pkt a jechali ze 20 km za nami i jechaliśmy naprawdę przepisowo.
Aż sobie poczytałem czy to legalne (byłem przekonany, że tak).
Jeśli jest to pojedyncza ciągła - można.
Podwójna - mandat.
Pomógł: 3 razy Dołączył: 29 Mar 2011 Posty: 790 Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw Cze 08, 2017 12:31
Karol CB 500 napisał/a:
A przecież mam w planach zmienić moto na FJR lub ST 1300 lub RT 1150. Hmmmm
To żeby nie płacić mandatów za prędkość, rozważaj raczej tego ostatniego. Dwa wcześniejsze będą generowały "problemy": "fujarka" sama dodaje gazu , a "europa" chodzi tak cicho, ze nie wiesz, kiedy dołożyłeś zbyt dużo do pieca
Zaś eRTek zupełne przeciwieństwo - musisz go nieźle poganiać, a odgłosy "wiadra nakrętek" w silniku, skutecznie informują o przyroście prędkości
_________________ Nie jedź szybciej niż twój Anioł Stróż potrafi latać...
Silver
Dołączyła: 15 Maj 2017 Posty: 40 Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: Czw Cze 08, 2017 13:07
Skorpionwr napisał/a:
Silver jakie daleko? 500km? Przecież kupiłaś turystyka z prawdziwego zdarzenia.
Daleko to jest wtedy jak się nie da zajechać w jeden dzień
Zapraszam na spotkanie Łojowe. Na Mazury tylko rzut beretem.
Tjaaaa, mam turystyka tak jak chciałam
Skorpionwr, dziękuję za zaproszenie na Łoje, niestety, czasem w weekendy pracuję i tak jest właśnie w ten "łojowy"
Pomógł: 3 razy Dołączył: 29 Mar 2011 Posty: 790 Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw Cze 08, 2017 13:20
Kobrzak napisał/a:
Tomku a jak jest na dużym tygrysie? Też tak napierdziela w silniku?
Piotrek, przez jakieś pierwsze 2 godziny, miałem wrażenie że się silnik popsuł, tj. że wszystkie niezbędne nakrętki, no wiadro całe, wypadły lub wydmuchało je przez tłumik . Trudno było się przyzwyczaić brakiem kontroli prędkości słuchem Stąd takie przekroczenia nastąpiły, panie władzo... "Ja tylko pociągnął"
_________________ Nie jedź szybciej niż twój Anioł Stróż potrafi latać...
Swoją drogą za tydzień chciałbym pojeździć te 4 dni długiego weekendu na mazurach i podlasiu. Karol, może jakieś wspólne objazdy okolicy?:D
Ktoś jeszcze się piszę?
Spoko. Daj znać na messengera dokładnie kiedy i o której będziecie.
My zasadniczo bez planów ale jeśli będzie pogoda to we czwartek (15.06) mamy plan jechać do Lejna w lubelskim, bo jest tam zlot VKP (Vectra Klub Polska) i chcielibyśmy zobaczyć się z ludźmi po paru latach niewidzenia.
Na piątek, sobotę i niedzielę planów żadnych - oprócz tego że pracujemy w piątek od 7:30 do 15:30
Ps. Tylko pogodę do doopy nadają
_________________ Romet Ogar 200, WSK 125, ETZ 250, Honda CB 500, NT650V Deauville (RC47), Yamaha FJR 1300.
Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc się podnieść - Gabriel Garcia Marquez
Pomógł: 1 raz Dołączył: 08 Sie 2015 Posty: 211 Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw Cze 08, 2017 23:26
Z tym morzem to przesada, chociaż w tamtym roku we wrześniu dwa razy byłem, ale ze 120 nie schidzilem no chyba że coś jechało za mną, w tedy dawałem się wyprzedzić i dalej 120, a co do Czech to obowiązkowy kierunek za każdym razem,czasem się dojedzie a czasem gdzieś zabłondzi po wioskach gdzie czas stanął w miejscu, do zobaczenia na trasie
Witam,
jestem nowy ale tak dosłownie, świeżo co się zalogowałem a do tego mam świeżutką Deauville i jeszcze świeższe prawko taki Junior.
W związku z moim pierwszym moto w życiu mam do was prośbę o odpowiedź lub podpowiedź co do jazdy, bo albo mam mylne pojęcie ale coś nie tak z moto.
Pierwsze to w czasie jazdy w okolicach 120 - 140 i wyżej warkot silnika jest tak duży że mam wrażenie że elementy silnika mają problem ze spasowaniem, a piękne brzmienie tłumika u mnie przestaję słyszeć przy prędkości już 80km/h
Kolejna kwestia to wiatr. jest to fajnie zabudowany turystyk mam wysoką szybę a mimo to odczuwam uderzenia wiatru w okolicach pleców i barków (najczęściej jeżdżę z kufrem centralnym) jak by łopotanie wiatru.
Na ten moment wg. mnie to prędkości turystyczne to dla mnie 120 max więcej to tylko na krótką metę, a kolegów którzy osiągneli V-Max podziwiam
Za konkretne podpowiedzi co zrobić z góry dziękuję.
1) Pierwsze to w czasie jazdy w okolicach 120 - 140 i wyżej warkot silnika jest tak duży że mam wrażenie że elementy silnika mają problem ze spasowaniem, a piękne brzmienie tłumika u mnie przestaję słyszeć przy prędkości już 80km/h
Zmień bieg - a na powaznie przez forum nikt tego nie zdiagnozuje, przy najbliższej okazji poproś jakiegoś bardziej doświadczonego kolegę, żeby posłuchał twojego motocykla, ewentualnie się przejechał i ocenił, czy wszystko jest ok.
2) Kolejna kwestia to wiatr. jest to fajnie zabudowany turystyk mam wysoką szybę a mimo to odczuwam uderzenia wiatru w okolicach pleców i barków (najczęściej jeżdżę z kufrem centralnym) jak by łopotanie wiatru.
Motocykl to nie samochód i zapewnia znacznie więcej "wrażeń". Chcącym całkowicie odizolować się od wiatru należy polecić np. Skodę.
Te łopotanie to efekt zawirowania masy powietrza właśnie przez tę dużą owiewkę. Pomóc może montaż tzw. deflektora.
3) Na ten moment wg. mnie to prędkości turystyczne to dla mnie 120 max więcej to tylko na krótką metę, a kolegów którzy osiągneli V-Max podziwiam
Nie się co podniecać prędkością, ani czego podziwiać. Dla przypomnienia, w wielkim uproszczeniu E=mc2 - energia, z którą polecisz w krzaki jest proporcjonalna do kwadratu prędkości z jaką się poruszasz, a do ochrony masz doniczkę na głowie i cienkie gatki na dupie.
Pomógł: 25 razy Wiek: 62 Dołączył: 21 Paź 2015 Posty: 758 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro Cze 21, 2017 10:49
raV napisał/a:
Pierwsze to w czasie jazdy w okolicach 120 - 140 i wyżej warkot silnika jest tak duży że mam wrażenie że elementy silnika mają problem ze spasowaniem, a piękne brzmienie tłumika u mnie przestaję słyszeć przy prędkości już 80km/h
Zrób eksperyment i schowaj się nisko za szybą. Być może ten hałas to suma dźwięków z kasku, silnika i wydechu. Najlepiej porównaj głośność z inną Devi np. na zlocie.
Eugenio napisał/a:
Kolejna kwestia to wiatr. jest to fajnie zabudowany turystyk mam wysoką szybę a mimo to odczuwam uderzenia wiatru w okolicach pleców i barków (najczęściej jeżdżę z kufrem centralnym) jak by łopotanie wiatru.
Devi jest podatna na podmuchy wiatru zwłaszcza boczne. Nie jest to tylko moja opinia. Ja mam 180cm i akcesoryjną szybę. Przyznaję, że dostaję wiatrem po kasku, ale nie jest to coś nienormalnego. Gdyby to jednak Ci przeszkadzało pomyśl o dodatkowym deflektorze. Pamiętaj również, że dodatkowe zawirowania wiatru wprowadza również tylny kufer. Zdejmij go i przejedź się bez. Może będzie lepiej. Kufer nie zawsze jest potrzebny.
raV napisał/a:
Na ten moment wg. mnie to prędkości turystyczne to dla mnie 120 max więcej to tylko na krótką metę, a kolegów którzy osiągneli V-Max podziwiam
Fakt devi najładniej pracuje do tej prędkości. Osobiście w trasie jak jadę sam staram się nie przekraczać 100km/h. Wtedy jest przyjemnie. Co do V-max nie masz czego podziwiać. W wypadku Devi zrobiłem to raz i tylko po to by potwierdzić, że jest to turystyk a nie ścigacz i dla niego realne v-max to 140km/h a nie 200 .
Eugenio napisał/a:
Nie się co podniecać prędkością, ani czego podziwiać. Dla przypomnienia, w wielkim uproszczeniu E=mc2 - energia, z którą polecisz w krzaki jest proporcjonalna do kwadratu prędkości z jaką się poruszasz, a do ochrony masz doniczkę na głowie i cienkie gatki na dupie.
Pomógł: 20 razy Wiek: 35 Dołączył: 08 Cze 2015 Posty: 773 Skąd: Warszawa / Siedlce
Wysłany: Sro Cze 21, 2017 12:34
PSzydlowski napisał/a:
raV napisał/a:
Pierwsze to w czasie jazdy w okolicach 120 - 140 i wyżej warkot silnika jest tak duży że mam wrażenie że elementy silnika mają problem ze spasowaniem, a piękne brzmienie tłumika u mnie przestaję słyszeć przy prędkości już 80km/h
Zrób eksperyment i schowaj się nisko za szybą. Być może ten hałas to suma dźwięków z kasku, silnika i wydechu. Najlepiej porównaj głośność z inną Devi np. na zlocie.
A jak już sprawdzisz to, o czym pisze Piotrek, zaopatrz się w to:
Ogólnie auta nie kręci się do takich ostrych obrotów i jak się na motocykl wsiądzie to można się zdziwić. Różnica taka właśnie jest, że robi się bardzo głośno a w moto v2 też nieprzyjemnoe przez wibracje. Ogólnie powiem Ci tyle: przywykniesz
Dziwne objawy, ja troszkę nadużywam swojej devi odnośnie prędkości ale takich objawów nie mam, mimo opuszczonej na maxa i uchlastanej o 8 cm szyby z wiatrem do 180 km/h jest ok (wężykuje za bardzo) silnik chodzi miarowo;warto żeby ktoś z okolic przejechał się Twoją szuką, bo pewnie coś wymaga regulacji...albo po prostu ten typ tak ma a Ty za delikatny jesteś
Pomógł: 25 razy Wiek: 62 Dołączył: 21 Paź 2015 Posty: 758 Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Cze 22, 2017 09:28
Krzysztof_nowy napisał/a:
A jak już sprawdzisz to, o czym pisze Piotrek, zaopatrz się w to:
Krzysztof wiem, że sporo osób używa zatyczki lecz ja osobiście jestem temu przeciwny. Uważam je za niebezpieczne. W moim przypadku dodatkowo kolidują z intercomem w kasku. Oczywiście nie są zakazane ale osobiście wszystkim odradzam stosowania.
Cześć!
Kufry w 650 trzeba mocno i dobrze zamknąć. W 700 inaczej rozwiązali mocowania zamków a w 650 trzeba użyć więcej siły. Ew podgiąć troszkę mocowania w pokrywach do dołu. U mnie to pomogło bardzo.
Co do szyby, to można zamontować wysoką, turystyczną. Jest ona na prawdę wielka i dobrze chroni, ale pewnie będziesz musiała patrzeć przez nią.
Święte słowa. Ostatnio (z dwa tygodnie temu) niespodziewanie otworzył mi się prawy kufer. I to jeszcze w granicach mojego miasta. Niestety nie wiem jak długo jechałem z otwartym - czy było to 10 km tylko przez las, czy 20 przez miasto i las...
Dobrzy ludzie z puszki dali mi znać, zawrotka - kilka elementów, które były luźno znalazłem. Niestety torba z ubraniami "poleciała w świat", moje przypuszczenia - ktoś zabrał... ew wpadła w takie chaszcze, że znajdzie się na jesieni
Co ciekawe zawsze staram się zamykać kufry solidnie, więc albo tu nie były jednak dobrze domknięte i wertepy + prędkość powyżej 110 km/h przy wyprzedzaniu zrobiła swoje, albo wór dość wypchany naciskał na zamek + wertepy....
Nauczka - jak wrzucam coś do środka - spinać pasami, ew. asekuracyjnie jeszcze przymocować dodatkowo (np szelka plecaka do pasa wewn.).
Co do szyby - jeździłem dwa sezony z krótką zwykłą szybą, na jesieni założyłem wysoką - która mnie irytowała i "nie widziałem różnicy". Teraz mam z powrotem niską i jednak różnica była spora. Ale pozostaje przy niskiej + ew. dołożenie deflektora w bliżej niesprecyzowanym czasie
I zgadzam się z tym, ze najlepiej i najwygodniej jeździ się z prędkościami do 120 km/h. Ew. trochę szybciej przy wyprzedzaniu. A jak komuś nie pasuje i chce mnie wyprzedzać - droga wolna...
p.s. czy tylko ja mam wrażenie, że ostatnio drogi wojewódzkie są znacznie przyjemniejsze do jeżdżenia niż krajówki (stan drogi, ruch, brak kolein)
_________________ Rover, wanderer
Nomad, vagabond
Call me what you will
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum