Forum użytkowników Hondy NTV/NT Deauville Strona Główna Forum użytkowników Hondy NTV/NT Deauville
Najlepsze forum o NTV / NT Deauville w Polsce

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Stary problem - nowa odsłona.
Autor Wiadomość
rzempi 


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 20 Sty 2015
Posty: 905
Skąd: Kobyłka
Wysłany: Pon Cze 05, 2017 22:33   

Łoooo chłopaku to dopiero łamigłówka :shock:
_________________
Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem...
Przerwa w jeździe na moto to dobra sprawa, jest czas by zatęsknić... Oby nie za długo.... i sezon zakończony... zimo wypier...
 
 
Crew707 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 368
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: Czw Cze 08, 2017 20:49   

Mogłem Was od razu posłuchać, ale wpadłem w sidła nieprawdziwych zapewnień mechaników. :roll:
Pierwszy mechanik zarzekał się, że przeglądnął całą elektrykę i nic złego nie znalazł. Drugi i trzeci wyśmiali moje pomysły, że klakson może zgasić silnik lub wpływać na obroty. Tymczasem dziś, razem z kolegą elektrykiem samochodowym udało nam się znaleźć kostkę, którą przegapiłem i właśnie ona była mocno zielona na stykach. Ze schematu wynika, że ta kostka odpowiada m.in za klakson, rozrusznik, ładowanie aku i coś tam jeszcze... (nie mam teraz przed sobą schematu). Po wyczyszczeniu, motocykl zapalił od strzała i przestał się dławić. Klakson też nic złego mu nie robi, można trąbić do woli. Być może za wcześnie na ostateczny werdykt, ale wygląda na to, że jeden problem rozwiązany.

Niestety zostało lekkie falowanie obrotów. Przy kilkukrotnym mocniejszym zakręceniu manetką obroty spadają na jakieś 1000 i dopiero po kilkunastu-kilkudziesięciu sekundach wracają na 1100 i lekko falują. Nadal nie da się utrzymać stałych obrotów przy delikatnym odkręceniu manetki. I jest jeszcze coś. Po wykręceniu świec okazało się, że obie są czarne, ale prawa dużo bardziej zakopcona. Nowe świece postaram się zakupić i wymienić, ale co może oznaczać taki objaw asymetrycznego okopcenia prawej świecy?

Kolejne pytanie dotyczy wtrysków. Jeśli wymiana świec nie pomoże, kolega poradził, że można wykręcić wtryski i oddać je do zakładu z myjką ultradźwiękową. Co o tym myślicie?
_________________
Paramedic on board.
Trained to save your ass, not kiss it!
 
 
oldmotory 


Pomógł: 16 razy
Wiek: 43
Dołączył: 06 Lis 2014
Posty: 527
Skąd: Siedlec / Wolsztyn
Wysłany: Czw Cze 08, 2017 21:34   

Crew707 napisał/a:
wygląda na to, że jeden problem rozwiązany.

Śledzę ten wątek ... i bardzo się ciesz, że sytuacja się wyjaśnia!
Życzę wytrwałości!
_________________
Gdy zakładam kask... Zaczynam patrzeć inaczej na świat
SPAWANIE PLASTIKÓW, CENTROWANIE KÓŁ (RÓWNIEZ BMW GS!), SZKIEŁKOWANIE - FACEBOOK OLDMOTORY - ZAPRASZAM!
 
 
rzempi 


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 20 Sty 2015
Posty: 905
Skąd: Kobyłka
Wysłany: Czw Cze 08, 2017 23:26   

Crew707 napisał/a:
oddać je do zakładu z myjką ultradźwiękową

Jak furmanki piniendzy nie chcą i dają jakąś gwarancję za bramą firmy.... To czemu nie, wykluczysz kolejny element. Po wszystkim przyda się synchro wtrysków porządnym wakuometrem.
Crew707 napisał/a:
i właśnie ona była mocno zielona na stykach.

Coś czułem, że to jakaś pierdoła. Najważniejsza usterka zlikwidowana, SUPER! dalej to już regulacje, a później
OGIEŃ NA TŁOKI!!! :twisted:
_________________
Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem...
Przerwa w jeździe na moto to dobra sprawa, jest czas by zatęsknić... Oby nie za długo.... i sezon zakończony... zimo wypier...
 
 
kudlaty 
Premium User


Pomógł: 18 razy
Wiek: 40
Dołączył: 31 Gru 2010
Posty: 1588
Skąd: Offtock ;-)
Wysłany: Pią Cze 09, 2017 08:17   

rzempi napisał/a:
Po wszystkim przyda się synchro wtrysków porządnym wakuometrem.


Że co?? synchro wtrysków?? Pierwsze słyszę. Wtryski są sterowane ECU więc nie wiem jak chcesz je synchronizować?

Łukasz, Co do wtrysków to może najpierw spróbuj zrobić mieszankę paliwa z jakimś szuwaksem do czyszczenia wtryskiwaczy (np. STP lub Liqui Moly ) i przegoń trochę Devile. Może nie trzeba będzie demontować wtrysków. W jednym z warsztatów w Warszawie widziałem że na falujące wolne obroty to zadziałało, przy czym przygotowana została odrobinę bogatsza kroplówka (odrobinę więcej preparatu w stosunku do PB niż zalecała instrukcja).
_________________
Były: Mińsk 125, 1989, NT 650V, 2000
Teraz: XL700V, 2008
http://www.dkms.pl/ - Fundacja Dawców Komórek Macierzystych

 
 
rzempi 


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 20 Sty 2015
Posty: 905
Skąd: Kobyłka
Wysłany: Pią Cze 09, 2017 21:50   

kudlaty napisał/a:
Że co?? synchro wtrysków?? Pierwsze słyszę. Wtryski są sterowane ECU więc nie wiem jak chcesz je synchronizować?

Mistrzem mechaniki nie jestem, cfaniakuję bo mam ludzi od tego, :razz: modzek działał takie cuda przy mojej devi i mi przesłał foto:
https://dysk.onet.pl/link/0aAO3
może nie nazywa się to synchronizacja wtrysków, ale te elektroniczne ustrojstwo mierzyło podciśnienie w układzie dolotowym.
_________________
Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem...
Przerwa w jeździe na moto to dobra sprawa, jest czas by zatęsknić... Oby nie za długo.... i sezon zakończony... zimo wypier...
 
 
Parabiker 
Premium User

Pomógł: 10 razy
Dołączył: 11 Paź 2010
Posty: 653
Skąd: Raszyn
Wysłany: Pon Cze 12, 2017 15:04   

rzempi napisał/a:
ale te elektroniczne ustrojstwo mierzyło podciśnienie w układzie dolotowym.


Sam sobie odpowiedziałeś :D

Nie robi się synchronizacji wtrysków bo te są sterowane przez ECU. Robi się synchronizację przepustnic w układzie dolotowym powietrza.
To tak dla formalności..... ;) i przepraszam za OFF
_________________
NTV 650 '95, FJR 1300A '08, WFM M06 '64, SHL M11 '66.
 
 
Crew707 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 368
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: Nie Cze 18, 2017 19:25   

Mały update mojej nierównej walki:

- Wymieniłem świece. Obroty nadal falują, ale... mogę już utrzymać stałe obroty na manetce. Zawsze to coś. Przy okazji zapytam, czy u Was też przy podwyższaniu obrotów na manetce, słychać wyraźne kliknięcie gdzieś "spod zbiornika paliwa"?

--------------------------------
Zauważyłem dziwną rzecz. Odpalam motocykl raz, pracuje względnie równo, silnik nawet ładnie gra. Gaszę po kilku minutach pracy, odpalam drugi raz - już kaszle i się krztusi (ale sam nie gaśnie i klakson mu już nie szkodzi), obroty falują mocniej. Gaszę i znów odpalam, pracuje prawie równo. Kolejne odpalenie - krztusi się tak, że momentami na ułamek sekundy jakby silnik zupełnie przestawał pracować, słychać wyraźną przerwę. :(

Czekam na nowy akumulator, bo z tym coś jest nie halo. Rozładowany do połowy, po 10 minutach ładowania wskazuje full. Zobaczymy, czy wymiana coś da. Szukam jakiegoś ustrojstwa do czyszczenia wtrysków, jeśli to nie pomoże, ładuję cholerną diablicę na furgon i jadę do Modka. Ręce opadywują...
_________________
Paramedic on board.
Trained to save your ass, not kiss it!
 
 
rzempi 


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 20 Sty 2015
Posty: 905
Skąd: Kobyłka
Wysłany: Nie Cze 18, 2017 20:41   

Crew707 napisał/a:
- Wymieniłem świece. Obroty nadal falują, ale... mogę już utrzymać stałe obroty na manetce. Zawsze to coś. Przy okazji zapytam, czy u Was też przy podwyższaniu obrotów na manetce, słychać wyraźne kliknięcie gdzieś "spod zbiornika paliwa"?

Tak, zwłaszcza przy hamowaniu silnikiem, przy małej prędkości obrotowej silnika. Często słyszane przy dojazdach do świateł na drugim biegu. Myślę, że to wtryski się zastanawiają: "Dać paliwa, nie dać paliwa?"
_________________
Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem...
Przerwa w jeździe na moto to dobra sprawa, jest czas by zatęsknić... Oby nie za długo.... i sezon zakończony... zimo wypier...
 
 
mrok31337 


Pomógł: 10 razy
Wiek: 35
Dołączył: 13 Lis 2012
Posty: 1073
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon Cze 19, 2017 10:09   

Podobny problem miał kolega w Aprilli Pegaso, mechanicy sobie z nim nie poradzili. Okazało się, że po włączeniu grzania manetek problem ustąpił i moto chodziło normalnie. Walnięte było coś w regulatorze i było za wysokie napięcie. Jak włączył grzanie manetek, to napięcie spadało i moto chodziło normalnie. Może akumulator padł Ci bo masz za wysokie napiecie ładowania?

[ Dodano: Pon Cze 19, 2017 11:12 ]
Do czytszczenia wtrysków polecam preparat taki:
http://www.stp.eu/pl-pl/p...kow-benzynowych
Używałem co prawda wersji do Diesla, ale po jednym baku korekty wtrysków poprawiły się znacząco.
_________________
http://instagram.com/mrok31337
 
 
Crew707 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 368
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: Pon Cze 19, 2017 18:04   

mrok31337 napisał/a:

Do czytszczenia wtrysków polecam preparat taki:
http://www.stp.eu/pl-pl/p...kow-benzynowych
Używałem co prawda wersji do Diesla, ale po jednym baku korekty wtrysków poprawiły się znacząco.


Dzięki za pomoc i porady. Kurczę, naczytałem się wypracowań przeciwników tych płukanek lanych do zbiorników i teraz mam już spuchniętą banię. Czy ktoś lał do MOTOCYKLA jakiś (konkretny) środek czyszczący układ? Jeśli tak, to jaki i jak potem wyglądał motocykl, zwłaszcza uszczelki i gumowe przewody?
_________________
Paramedic on board.
Trained to save your ass, not kiss it!
 
 
mrok31337 


Pomógł: 10 razy
Wiek: 35
Dołączył: 13 Lis 2012
Posty: 1073
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Wto Cze 20, 2017 11:48   

Nie ma żadnego wpływu na uszczelki i przewody. Ale radzę zachować proporcje zapisane na opakowaniu. Od kiedy jeżdżę dieslem stosuję środki STP do czyszczenia (nie za często) i do uszlachetnienia ropy na zimę. Jeszcze nie miałem problemu z rozruchem alfy zimą, a 1,6HDI Peugeota przy tej samej temp (tankowany na tej samej stacji) już ze 3 razy zdechł.
_________________
http://instagram.com/mrok31337
 
 
Crew707 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 368
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: Wto Cze 20, 2017 12:47   

OK. Spróbuję, ale najpierw poczekam do jutra na nowy akumulator.
W sieci jest "straszna przygoda" człowieka, który zalał do zbiornika motocykla płukankę liqui moly (czyli niby renomowany producent) i po tym zabiegu musiał wymieniać większość elementów z gumy, uszczelek i dodatkowo majstrować coś z wtryskiwaczami. Generalnie koszty go zjadły.

Ja jednak dam szansę STP i zobaczymy co na to diablica...
_________________
Paramedic on board.
Trained to save your ass, not kiss it!
 
 
mrok31337 


Pomógł: 10 razy
Wiek: 35
Dołączył: 13 Lis 2012
Posty: 1073
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Wto Cze 20, 2017 13:11   

http://www.jednoslad.pl/j...tkami-do-paliw/
_________________
http://instagram.com/mrok31337
 
 
Crew707 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 368
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: Sro Cze 21, 2017 16:03   

Wątek się zaczyna robić tasiemcowy, ale może komuś cokolwiek z tego się kiedyś przyda.

-----
Wspominałem wyżej, że przy nawet delikatnym podwyższaniu obrotów na manetce, spod zbiornika słychać było wyraźne kliknięcie najpierw przy około 2 tys. i potem zaraz powyżej 4 tys. było kolejne klik (ale to już się trzeba było wsłuchać przez wycie silnika). Po puszczeniu manetki znów słychać było dwa kliknięcia - przy 4 tys. i potem przy około 2 tys.
Też myślałem, że to wtryski jakoś tak głośno się odzywają, ale... wymieniłem akumulator na nowy i kliknięcia ustały :shock: Czyli wychodzi na to, że ze względu na niedomagający aku coś musiało pstrykać na jakimś przekaźniku.

Teraz kwestia falowania obrotów. Silnik faluje nadal, ale ZNACZNIE mniej. Jutro się przejadę jakieś 300 km i zobaczymy, co się stanie i jak się zachowuje w czasie jazdy.
Następny krok - STP do zbiornika i autostrada :)
_________________
Paramedic on board.
Trained to save your ass, not kiss it!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 12