Forum użytkowników Hondy NTV/NT Deauville Strona Główna Forum użytkowników Hondy NTV/NT Deauville
Najlepsze forum o NTV / NT Deauville w Polsce

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
No i stało sie Devi 700 przestała jechac POMOCYY
Autor Wiadomość
PSzydlowski 
(Piotrek)


Pomógł: 21 razy
Wiek: 56
Dołączył: 21 Paź 2015
Posty: 633
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Wrz 05, 2016 11:07   

To jest wycięty kwiatek ???!!!
Kurcze wyglądało z daleka jak kawałki uszczelki. Dopiero teraz jak się przyjrzałem, zauważyłem, że przez wycięcie widać klucze nasadowe :)
No cóż ... Co ślepemu po oczach :)
_________________
PJS

"Jestem romantykiem...
Na zachód Słońca lub parkującą kobietę mogę potrzeć bez końca ... 😁"
 
 
Krzysztof_nowy 


Pomógł: 20 razy
Wiek: 28
Dołączył: 08 Cze 2015
Posty: 606
Skąd: Warszawa / Siedlce
Wysłany: Pon Wrz 05, 2016 13:02   

Parabiker napisał/a:

Ja polecam nowe uszczelki. Majątek nie kosztują a jak dobrze założysz to muszą trzymać bez paćkania silikonem, którego tam nie powinno być.


Cytat:
Nadawać się nadaję, bo wypełnienie zagłębienia w pokrywach zaworów powoduje utworzenie takiej uszczelki.
Jednak tam, jak napisał Parabiker - lepiej i wygodniej założyć dedykowaną uszczelkę niż później po następnej regulacji luzów zaworowych skrobać pozostałości nożem.


Chodzi mi o wklejenie nowej, dedykowanej uszczelki pod pokrywę zaworów. Mam w tym momencie między starą uszczelką a deklem jakieś czarne mazidło w niewielkiej ilości i chcę na zime zrobić analogicznie, używając jakiegoś siuwaksu tylko z jednej strony uszczelki. Założyłem, ze tak jest oryginalnie, w końcu ma przejechane dopiero 54000 :twisted: :mrgreen: :razz: .
 
 
BAMBER1 

Pomógł: 2 razy
Wiek: 45
Dołączył: 27 Lip 2016
Posty: 33
Skąd: Goczałkowice Zdrój
Wysłany: Pon Wrz 05, 2016 15:20   

, takie coś znalazłem luzem , i nie mam pojęcia gdzie to podpasywać
http://www.fotosik.pl/zdjecie/ff64b74a391e9234
Szczerze powiedziawszy ,to mnie to bardziej wygląda na gumkę do śrub mocujących owiewki
A tak wyglądał Stator
http://www.fotosik.pl/zdjecie/60ac5db85ebdcf2b
 
 
Sim 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 639
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Wrz 05, 2016 15:55   

Krzysztof_nowy napisał/a:

Chodzi mi o wklejenie nowej, dedykowanej uszczelki pod pokrywę zaworów. Mam w tym momencie między starą uszczelką a deklem jakieś czarne mazidło w niewielkiej ilości i chcę na zime zrobić analogicznie, używając jakiegoś siuwaksu tylko z jednej strony uszczelki. Założyłem, ze tak jest oryginalnie, w końcu ma przejechane dopiero 54000 :twisted: :mrgreen: :razz: .


To już było demontowane wcześniej!
A jeśli nie było, to bardzo źle, bo oznacza to, że nikt nie sprawdzał luzów zaworowych.

Prawdopodobnie ktoś nie wymieniał uszczelki na nową tylko montował pokrywy delikatnie pokrywając silikonem.
W sumie niepotrzebnie, bo w NT700 te uszczelki są jeszcze względnie przyzwoite i można je zakładać ponownie bez wymiany na nową, czy smarowania.
Ewentualne pocenie się starej uszczelki łatwo zauważyć i w każdej chwili wyeliminować - nie jest to żaden newralgiczny element i musiałoby tam wcale nie być uszczelki i cały olej musiałby tamtędy wypłynąć, żeby silnik dostał baty.
_________________
Komar Sport 2361 MR '74
 
 
Parabiker 
Premium User

Pomógł: 10 razy
Dołączył: 11 Paź 2010
Posty: 660
Skąd: Raszyn
Wysłany: Pon Wrz 05, 2016 15:59   

Krzysztof_nowy napisał/a:
Mam w tym momencie między starą uszczelką a deklem jakieś czarne mazidło

Krzysztof_nowy napisał/a:
Założyłem, ze tak jest oryginalnie

Błędne założenie :) Tam nie powinno być żadnego "mazidła", które pojawia się tam tylko dlatego, że jakiś wcześniejszy ""mechanik"" podczas regulacji zaworów zaoszczędził na nowej uszczelce zakładając twardą starą i żeby nie ciekło to "uszczelnił" uszczelkę (rany jak to fatalnie nawet brzmi) jakimś mazidłem :) Chyba nie podejrzewasz Hondy o takie rzeczy, że robią tak fabrycznie? Nie przy kazdej regulacji zaworów trzeba wymieniać te uszczelki. To mechanik powinien ocenić jej stan czy można ją jeszcze założyć czy trzeba wymienić na nową a nie smarować jakieś sparciałe gó...no mazidłami. Albo jest uszczelka (cokolwiek to oznacza) albo sam uszczelniacz choć z tym drugim w starej NTV się nie spotkałem. Może w 700-tkach to jakoś "ulepszyli" i stosują samą płynną uszczelkę. Heh, jaka "fachowa" nazwa dla tandety. Ech te oszczędności ekonomistów na produkcji....
Wyczyść te farfocle dokładnie, załóż nową uszczelkę i na pewno nic nie będzie ciekło.
_________________
NTV 650 '95, FJR 1300A '08, WFM M06 '64, SHL M11 '66.
 
 
rzempi 


Pomógł: 14 razy
Dołączył: 20 Sty 2015
Posty: 1101
Skąd: Kobyłka
Wysłany: Pon Wrz 05, 2016 21:58   

Pod pokrywy zaworów jak najbardziej uszczelka, ID=12391-MEW-920 jak na schematach, nr 3
http://www.bike-parts-hon...LE+700+ABS.html
Ja pisałem o prawym (pokrywa sprzęgła) i lewym deklu silnika (zapłon). Pod te elementy płynna uszczelka.
Zgadzam się z Parabikerem, że Honda poskąpiła w tym temacie wymyślając te mazidła, o kolektorach wydechowych nie wspomnę.
_________________
Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem...
Przerwa w jeździe na moto to dobra sprawa, jest czas by zatęsknić... Oby nie za długo...
 
 
Sim 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 639
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Wrz 06, 2016 12:45   

Nie wszędzie też klasyczne uszczelki się sprawdzają.
Niektóre elementy narażone na stały kontakt z olejem nie chcą dobrze do uszczelek dolegać i konieczny jest ich wklejenie (właśnie na "mazidło" :D ).

Odchudzanie pojazdów, odchudzanie odlewów, nie projektuje się już kołnierzy na odlewie pokryw/ misek, a dodatkowo cieńsze elementy łatwiej się odkształcają, a wtedy ciężko o przyleganie uszczelki o stałych wymiarach - wersja w tubie łatwiej się dopasuje.

Dlatego nie przesadzałbym z krytyką tego środka, bo klasyczne uszczelki częściej okazują się tandetą.
Jest wiele modeli pojazdów,w których klasyczne uszczelki "pocą się" w zasadzie od nowości, a po kilku latach użytkowania silnik/skrzynia/most jest są całe ulane.
W montażu wklejanym jest to rzadkość.

W czasach, kiedy istnieje chemia do czyszczenie pozostałości po silikonach i powierzchnia po 5 minutach wygląda jak nowa - nie ma co bawić się w skrobanie zwulkanizowanych uszczelek, kaleczenia odlewów tylko po to, żeby za tydzień znowu ciekło.
_________________
Komar Sport 2361 MR '74
 
 
Parabiker 
Premium User

Pomógł: 10 razy
Dołączył: 11 Paź 2010
Posty: 660
Skąd: Raszyn
Wysłany: Wto Wrz 06, 2016 14:38   

Sim napisał/a:
Niektóre elementy narażone na stały kontakt z olejem nie chcą dobrze do uszczelek dolegać i konieczny jest ich wklejenie (właśnie na "mazidło" ).

Jak to "nie chcą"? Jakieś kaprysy? własne upodobania? :D A może po prostu bubel i źle dobrane materiały już na etapie projektowania? Mógłbyś podać przykłady?

Sim napisał/a:
Odchudzanie pojazdów, odchudzanie odlewów, nie projektuje się już kołnierzy na odlewie pokryw/ misek, a dodatkowo cieńsze elementy łatwiej się odkształcają, a wtedy ciężko o przyleganie uszczelki o stałych wymiarach - wersja w tubie łatwiej się dopasuje.

No tu się zgadzamy w całej rozciągłości, że tak jest tylko Ty to uważasz za postęp i "ulepszenie" a ja za tandetę od samego początku, do której pasuje inna tandeta w postaci mazidła :D
Co do krytyki to ja nigdy nie zaakceptuje takich pseudo oszczędności. Klasyczne uszczelki będą dobre jak się wszystko zrobi zgodnie z technologią z czym jak wiemy mamy największy problem i już na wstępie skazujemy się na porażkę zastępując uszczelkę chińską podróbką co jest nagminne nawet w fabrykach. Modele klejone...ok. Niedługo wszystko będzie tak sklejone, że jednorazowe do pierwszej awarii :) a my mamy iść i kupić nowe. Ot takie celowe "postarzanie produktu".
Nie chciałbym wyjść na totalnego zwolennika jedynych słusznych starych technologii. Jestem jak najbardziej za postępem ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Jeśli płynna uszczelka ma zastąpić klasyczną to ok ale dlatego, że (jak zauważyłeś) łatwiej usunąć jej pozostałości nie niszcząc powierzchni, jest uniwersalna i "pasuje" do każdego kształtu itd itd a nie dlatego, że nowe elementy są na starcie tandetą i ich odkształcalność wyklucza użycie normalnej uszczelki. Taki "postęp" wcale mi się nie podoba :D Natomiast łączenie dwóch różnych technologi co ma miejsce w sytuacji klejenia starej zużytej uszczelki na jakieś mazidła bo uszczelka nie trzyma uważam za zwykłe partactwo i tyle :)
Przepraszam za wielki OFFFFFFF i mam nadzieję, że autor tematu się nie obrazi za te wypociny nie na temat :)
_________________
NTV 650 '95, FJR 1300A '08, WFM M06 '64, SHL M11 '66.
 
 
BAMBER1 

Pomógł: 2 razy
Wiek: 45
Dołączył: 27 Lip 2016
Posty: 33
Skąd: Goczałkowice Zdrój
Wysłany: Wto Wrz 06, 2016 15:00   

Nie ma się co obrażać . W zasadzie to ta dyskusja jest na temat, a przynajmniej nie daleko od niego odbiega . Co do słuszności stosowania obu rodzajów uszczelnienia to będę się raczej zgadzał z producentem, bo skoro takową stosuje to znaczy ze jest to w zupełności wystarczające ( w końcu należy sobie ułatwiać życie ale nie koniecznie maksymalnie upraszczać )
Chciałbym wrócić do pytania czy kojarzy ktoś tą uszczelkę którą tak ładnie wyeksponowałem na korku wlewu ???? Pewnie dowiem się skąd ona się tam wzięła , jak rozkręcę drugą stronę :roll: :roll:
 
 
Sim 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 639
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Wrz 07, 2016 09:43   

Parabiker napisał/a:

Jak to "nie chcą"? Jakieś kaprysy? własne upodobania? :D A może po prostu bubel i źle dobrane materiały już na etapie projektowania? Mógłbyś podać przykłady?

Wszystko można tłumaczyć na 2 sposoby:

- przecieka dlatego, że materiał przylegający jest porowaty i w związku z tym gotowa uszczelka nie wypełnia porów. Olej przesącza się i "silnik" się poci. A jest tak dlatego, że fabryka używa materiałów, których dodatkowa obróbka jest czasochłonna, lub różnych metali stykających się ze sobą (także w celach wyłącznie użytkowych: blaszane pokrywy aluminiowych kadłubów) ale równie dobrze dlatego, że użytkownik przegrzał silnik, pałował bez rozgrzewki i materiał uległ odkształceniom lub pojawiły się mikropęknięcia na styku materiałów. Ale to z kolei może wynikać z oszczędności na grubości odlewu. Winni mogą być obaj, albo winny może być użytkownik końcowy np przez usuwanie starej uszczelki krzywym śrubokrętem i podrapanie płaszczyzny tak, że żadna gotowa uszczelka już tego nie wypełni. Współczesne materiały są cieńsze, lżejsze i delikatniejsze, ale sami jesteśmy temu winni - chcemy mieć wszystko EKO, chcemy mieć więcej KM i Nm, podniecamy się patrząc na tabelkę 0-100km/h. Mamy czego chcieliśmy, rynek dopasował się do oczekiwań klienta. Kiedyś dobry i szybki samochód miał 70KM, dzisiaj w każdym większym korku stoją samochody po 200, 300, 400KM. Z motocyklami jest to samo.
W najnowszych przepisach już majaczą motocyklowe EGRy, filtry cząstek stałych, katalizatory i lambdy dla każdego cylindra, turbosprężarki. Wszystko to jako elementy obowiązkowe do homologacji motocykla.
Sami na siebie kręcimy bat.



W związku z tym określenie tandety jest tematem śliskim, bo równie często oszczędności produkcyjne co nasze oczekiwania i nasza późniejsza ingerencja, sprawiają, że coś tandetą się staje i w pewnym momencie z pomocą musi przyjść "druciarstwo" i trytytki. Chyba, że chcemy wzorem zachodu wymieniać wszystko na nowe przy byle okazji (tak byłoby pod względem technicznym zdecydowanie lepiej).
I bardzo dobrze, że na takie choroby też ktoś wymyślił mazidło (tfu! Lekarstwo).



Przykłady?
Pokrywy zaworów w większości samochodów osobowych, wyjścia odmy i kolektorów ssących nieprzystosowanych do kontaktu z olejem, który z biegiem kilometrów zaczyna tam się pojawiać, obudowy mostów w tylnonapędowcach, miski olejowe (częściej aluminiowe), pokrywki skrzyń biegów itp.
_________________
Komar Sport 2361 MR '74
 
 
Krzysztof_nowy 


Pomógł: 20 razy
Wiek: 28
Dołączył: 08 Cze 2015
Posty: 606
Skąd: Warszawa / Siedlce
Wysłany: Sro Wrz 07, 2016 10:34   

Parabiker napisał/a:
Natomiast łączenie dwóch różnych technologi co ma miejsce w sytuacji klejenia starej zużytej uszczelki na jakieś mazidła bo uszczelka nie trzyma uważam za zwykłe partactwo i tyle :)


Wyczytuję tutaj przytyk w moja stronę. Powtórzę. Pytałem o wklejenie nowej uszczelki. Czy to mazidło pojawiło się pod moją pokrywą dekla już w momencie wymiany przez kogoś uszczelki na nową, czy dopiero później, tego nie wiem, dlatego też nie znam powodów, dla których ktoś zrobił tak a nie inaczej. Może winna była uszczelka, a może odkształcona jest pokrywa i nowa uszczelka od początku puszcza środkiem (nie mogę znaleźć tematu w którym ktoś opisywał swój podobny problem). Wolę być przygotowany, przynajmniej teoretycznie, na tę druga ewentualność i wiedzieć po co polecieć do motozbytu :wink:
Pzdr.
 
 
PSzydlowski 
(Piotrek)


Pomógł: 21 razy
Wiek: 56
Dołączył: 21 Paź 2015
Posty: 633
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro Wrz 07, 2016 11:03   

W wypadku pokrywy zaworów uszczelka nie jest wklejana. Prawidłowe uszczelnienie uzyskiwane jest przez dokręcenie śrub odpowiednim momentem (10Nm).
W tym przypadku używam klucza dynamometrycznego. Czemu?
- Równy docisk pokrywy na całej powierzchni
- Nie zniszczenie pokrywy (odkształcenie)
- Nie zniszczenie uszczelki przez zbyt mocne spłaszczenie (wygniecenie)
- Odpowiednie uszczelnienie w tym uszczelki śrub.
- Pewność, że za rok odkręcę śruby bez przecinaka i zrywania gwintów :)

Dodatkowo "doszczelnianie" uszczelek silikonem odbije się w przyszłości czkawką. Przy kolejny demontażu wymagane będzie czyszczenie i odtłuszczanie powierzchni styku i uszczelki (całe szczęście, że to silikon a nie np. hermetikol).

Z uszczelek (uszczelniaczy) jedynie oringi i simmeringi (wargi) pokrywa się odpowiednim smarem. No jeszcze uszczelka w filtrze oleju ...

Jeżeli się mylę proszę mnie poprawić ;)

Pozdrawiam ...
_________________
PJS

"Jestem romantykiem...
Na zachód Słońca lub parkującą kobietę mogę potrzeć bez końca ... 😁"
 
 
Parabiker 
Premium User

Pomógł: 10 razy
Dołączył: 11 Paź 2010
Posty: 660
Skąd: Raszyn
Wysłany: Sro Wrz 07, 2016 13:45   

Krzysztof_nowy napisał/a:
Wyczytuję tutaj przytyk w moja stronę.

To nie jest przytyk do Ciebie tylko do poprzednika, który tak zrobił. Ty wykazałeś się większą dbałością o szczegóły niż on. Nie będąc pewnym przynajmniej zapytałeś zamiast bezmyślnie powielać czyjeś błędy i chwała Ci za to.

Ogólnie rzecz ujmując ja w swoich wypowiedziach nie robiłem przytyku do nikogo tutaj. Wyraziłem tylko swoje zdanie na temat tego i owego.
Sim , jak się wczytasz w moją wypowiedź to zobaczysz, że mamy bardzo podobne zdanie i obaj zauważamy ten zły kierunek, który tak naprawdę wynika z oczekiwań klientów. Ma być super i najtaniej. No cóż, cudów to nie ma i zawsze coś jest kosztem czegoś. Cieszę się, że dostrzegasz kontekst moich wypowiedzi i nie wywiązała się awantura choć miałem takie obawy ;) Niestety jest wiele takich sytuacji, że ktoś coś wcześniej schrzanił i nie pozostaje juz nic innego jak "druciarstwo" jak to okresliłeś i fakt, dobrze, że jest na to jakaś rada. Mi chodzi bardziej o te sytuacje kiedy ktoś ot z lenistwa (lub niewiedzy) coś lepi, kombinuje i potem mamy takie kwiatki jak u kolegi Krzysztofa co własnie uważam za partactwo bo akurat te dekle naprawdę nie wymagają jakiś cudów. Jeśli uszczelka jest DOBRA (niekoniecznie nowa) i wszystko zrobione jest jak należy. Niestety znajdzie się taki co poskąpi na uszczelce, wypaćka mazidłem i git. Niech się martwi ten drugi. Potem, trzeba to oczyścić powstają uszkodzenia i czasem już nie pozostaje nic innego jak leczenie skutków i mazidło z konieczności staje się lekarstwem. Inny temat to jakość obecnych elementów, które już na etapie produkcji skazane są na awarie w przyszłości i różne lekarstwa. Obaj to dostrzegamy choć mi nadal trudno jest się z tym pogodzić. Niech coś będzie droższe ale dobre. Niestety wszystko zmierza do jednorazowego badziewia. No ale takie mamy czasy, taki rynek/klienci i takie produkty. Co zrobić, jak prawie każdy chce kupić używany motocykl ale w perfekcyjnym stanie, no wręcz nowy, najlepiej bez przebiegu i w symbolicznej cenie chińskiego roweru.....

Teraz to na pewno już zbiorę opier..... za OFFF ;)
_________________
NTV 650 '95, FJR 1300A '08, WFM M06 '64, SHL M11 '66.
 
 
Sim 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 639
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Wrz 07, 2016 15:03   

Zgadza się!
Dlatego jak tylko się da trzeba naprawiać zgodnie z założeniami producenta. Była uszczelka - jeśli da się ją kupić - też ma być. Dopiero jak taka uszczelka za chwilę zacznie przepuszczać - oznaczać będzie, że coś już jest nie tak i trzeba zabierać się za domowe sposoby.

A tam gdzie mazidło było oryginalnie, tam nie dawać uszczelki, bo to także będzie "druciarstwem".

Parabiker - nie ma się co kłócić, nie jest to polityka, czy sprawy życia i śmierci. Najważniejsze, żeby kierownik był zadowolony i bezpiecznie cieszył się z jazdy motocyklem.
_________________
Komar Sport 2361 MR '74
 
 
radzieckii 


Pomógł: 22 razy
Wiek: 40
Dołączył: 15 Gru 2010
Posty: 1394
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Wrz 09, 2016 22:50   

To życzę Wam powodzenia w montażu uszczelek z Larssona pod pokrywy zaworowe bez silikonu. Odkształcają się, zsuwają przy zakładaniu. Po godzinie walki się poddałem. Tego ni chu, chu nie szło inaczej założyć. Skusiłem się tylko dlatego, że były dostępne od ręki. Przy następnej okazji wymieniam na oryginały.
_________________
www.motojazda.com.pl
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 13