Wiek: 51 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 15 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sie 17, 2010 22:25 Lato mija...
Lato mija, a ja nadal z buta...
jestem nowy na forum, i jak na razie wypowiadam sie na sucho, poniewaz mam nadzieje dopiero zostac szczescliwym posiadaczem entevauki. niedawno zrobilem prawko i przymierzam sie do zakupu. generalnie ogladalem juz kilka dewilek, i jestem mocno przekonany, aczkolwiek nie natrafilem jeszcze na TA jedna... zrodzila sie natomiast pewna niepewnosc, czy na poczatek dewilka jest dobrym wyborem. szansa na glebe jest nie mala, a przy tej ilosci plastikow i stalych kufrow latwo o szkody. tak wiec mysle czy moze najpierw nie zaczac od ntv tak ze w razie czego szkody ograniczone, czy od razu wejsc w dewilke.
bede wdzieczny za Wasze doswiadczenie i porady w wyborze.
Pomógł: 50 razy Wiek: 36 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 5241 Skąd: Opole
Wysłany: Czw Sie 19, 2010 10:59
Decyzja należy do Ciebie! Fajnie, że potrafisz liczyć się z tym, że można popełnić jakiś głupi błąd i się przewrócić. Straty będą oczywiście mniejsze na NTV, chociaż być może to zależy od samej gleby. Jeżeli wywalisz się na postoju, to devi zyska blizny jedynie na gmolu i kufrze. Nic więcej stać się nie powinno... Jeżeli natomiast ktoś wymusi na tobie pierwszeństwo i pomimo wyratowania motonga od kontaktu z samochodem, motocykl spotka się z asfaltem - nigdy nie wiadomo, co ulegnie zniszczeniu...
Jako jednoczesny użytkownik NTV i gmoli produkcji naszego forumowego kolegi powiem Ci tylko tyle, że wizyta na asfalcie z gmolami ograniczy straty w motocyklu (najprawdopodobniej) wyłącznie do rys na gmolach. Gmole, to naprawdę genialna sprawa!
Wiek: 41 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 22 Skąd: Kielce
Wysłany: Pią Sie 20, 2010 00:06
Killu ma rację. Gmol świetna sprawa. Jeżdżę Deauvillem z dużymi kuframi i miałem już jedną glebę samoistną na postoju (zmęczenie po 12h jazdy), nie rozłożyłem stopki bocznej i zabrałem się do zsiadania, gleba na bok, gmol i kufer przetarty, nie zraziłem się i dalej jeżdżę. Trudno, rysy się zdarzają, nawet w nowym samochodzie. Druga gleba już w ramach ratunku przed fikołem na Fiacie Uno. Znowu gmol i kufer pomocna dłoń - nie zmiażdżyło mi nogi. Jedyna strata? Pęknięta owiewka i lusterko do wymiany.
Musisz sam wybrać. Ale fakt owiewki do Devila drogie ale nikt nie mówił, że hobby motocyklowe należy do tanich...
Wiek: 51 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 15 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Sie 20, 2010 00:22
no wlasnie wychodze z zalozenia, ze to bedzie "glupi" blad poczatkujacego motocyklisty, czyli przetarcie tu, ocierka tam... Lubie predkosci, ale nie mam juz 20 lat, za to rodzine, wiec raczej nie bede szalal. Ale wiadomo doswiadczenie nabiera sie przez kilometry.
Czy na kufry dewilki nie ma "naklejek" ochronnych - no wiecie takich grubych gumowych... nigdy tego nie widzialem, ale tak mi przychodzi do glowy, ,ze na poczatek by to moglo chronic przed rysami...
Podejrzewam, że niebawem moja dewilka, która wymieniłem na trampka, znajdzie się na allegro. Jest w świetnym stanie, koszt będzie koło 11 tys ( rok 2001, ale modelowo 2002 - ma CBS). Jak będzie, to zapodam linka, zrobiłem nią parę tysięcy i wiem jak chodzi. Zrobiłem jej ful serwis (olej silnikowy, olej kardan, płyn chłodniczy, filtr powietrza, świec nie mogłem tylko wykręcić )
też miałem taki dylemat przed zakupem - ostatecznie zdecydowałem się na ntvkę,
jeżdże od niedawna (około miesiąca) więc nie mam zbyt dużego doświadczenia, ale moto już raz postanowiło zaskoczyć mnie na parkingu i byłem o włos od upadku - utrzymałem je ostatkiem sił - dodatkowych 30 kg deauvilla raczej bym już nie udźwignął
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum