Pomógł: 16 razy Wiek: 58 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 674 Skąd: Wilkowyja
Wysłany: Pon Kwi 16, 2012 12:36
Lakiernika polecam naprawdę . Koledze malował czarną perłę (baza) potem ponaklejał naklejki i na to lakier . Wyszło jak fabrycznie . Jest drogi ale to zawodowiec.
Jak by co daj znać polecimy razem znam go dobrze jeszcze z czasów wojska
Arturo, wole zapłacić więcej, ale za profi robote. Jak nie ma różnicy w kolorze, a lakier jest położony bez efektu skórki pomarańczowej, z dobrą głębią, bez przyklejonych farfocli i zacieków to takiego lakiernika można zaliczyć do specjalisty. Jestem wymagający, więc spoczywa na Tobie duża odpowiedzialność Jeśli się zdecyduje to dopiero po mojej robocie o ile mam wszystkie plastikowe elementy puzzli.
_________________ Pozdrawiam,
Bartek vel brachu
Honda Deauville NT650/56KM/2002/32kkm
Spawanie plastików zaliczone, ale tak jak się spodziewałem - czacha była tak rozpie... że po sklejeniu całość nie trzyma wymiarów. Wsio skręciłem, ale ta nadaje się i tak do wymiany. Nie bawie się w zamienniki, a oryginały od kilku miesięcy nie mogę znaleźć. Sprzęt powędrował na ogłoszenie: http://allegro.pl/show_item.php?item=2311939066
Żal mi Niuni, bo jest perfekt, ale boje się, że części będę szukał latami, a jazda w tym stanie mnie nie satysfakcjonuje.
_________________ Pozdrawiam,
Bartek vel brachu
Honda Deauville NT650/56KM/2002/32kkm
Pomógł: 6 razy Wiek: 45 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 829 Skąd: Opole
Wysłany: Nie Kwi 29, 2012 20:20
Masz bardzo ładny tłumik pewnie go nie sprzedasz bo co potem..ale mogę Ci zaproponować jeśli chcesz wymianę mojego otartego oczywiście za opłatą. Taka mała dygresja bo szukam tłumika od początku tj od trzech lat i lipa. Są ale zniszczone lub pordzewiałe. Mój jest w stanie dobrym. Oprócz otarcia od dołu nic mu nie brakuje. Ale drażni mnie to bo poza tym motong jest igiełka.
P.S. Szkoda mi Twojego sprzętu NTV znów rośnie w siłę
_________________ jeszcze wcześniej MZ ETZ 150
wcześniej: Honda NT 650 V Deauville 2004r
później: Honda NT 700 V Deauville 2009r
teraz Triumph Tiger Explorer 1200
Pomógł: 10 razy Wiek: 46 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 2193 Skąd: spod Wrocławia
Wysłany: Nie Kwi 29, 2012 23:34
Brachu, nie obraź się, ale czegoś tu nie rozumiem.
Sprzęt masz jak mówisz tip-top, tylko ta nieszczęsna czacha, która po klejeniu w konfrontacji z Twoim ekstremalnie perfekcjonistycznym (jest takie słowo? ) poczuciem estetyki powoduje, ze już tego sprzętu nie chcesz... Trochę to dziwne.
Chłopaki już pisali, że spokojnie można już dostać bardzo dobrej jakości zamiennik, trochę przy nim popracować i będziesz się z niego cieszył jak z oryginału. A tak sprzedasz (o ile sprzedasz), coś tam dołożysz i jest spora szansa że kupisz drugi po jeszcze większych przejściach, z ukrytymi brakami, które wylezą w trakcie eksploatacji doprowadzając Cię do białej gorączki..
Głupio robisz i tyle.
Weź się chłopie ogarnij i poskładaj ten motocykl na dostępnych obecnie częściach w stopniu zadowalającym Twoje oczekiwania. To jest tylko stosunkowo prosty motocykl, a nie rekonstrukcja z drobnych puzzli oryginalnego PZL P-11 . Jeśli sobie nie dajesz rady z wykończeniem detali, poproś kogoś, kto ma w tym większą wprawę. Są lakiernicy, są magicy... Szkoda czasu na marudzenie, bo zanim zrobisz jakieś ruchy ucieknie Ci sezon i pozostanie tylko dalsze marudzenie.
Pozdrawiam!
Nie napisałem jeszcze o 2 sprawach, które skłaniają mnie ku sprzedaży - maszyna jest za słaba, ale w tej kwestii to dla mnie chyba jednak lepiej, a po drugie jestem na etapie zakupu mieszkania, które przez najbliższy czas będę wykańczał; skończył mi się chwilowo czas dla motocykla i w tym sezonie czeka go głównie postój.
Wiem, że nowy sprzęt to nowe wydatki. Skłaniam się jednak ku zabawie niż turystyce i następne moto byłoby enduro lub cross. Jeszcze nie przesądzone, że go sprzedam. Po prostu zaraz po złożeniu wszystkiego do kupy byłem rozczarowany efektem końcowym. Dzisiaj się nim przejechałem i oswoiłem z jego niepełnosprawnością
_________________ Pozdrawiam,
Bartek vel brachu
Honda Deauville NT650/56KM/2002/32kkm
Gleba parkingowa zaliczona. Ale obciach. A było tak: odpaliłem motonka, jedyneczka i jadę ... i nie jadę.... ujechałem 0,5 metra coś mną pyrgło o ziemię WTF se myślę?
Czy zdażyło wam się zapomnieć o blokadzie założonej na tarczy hamulcowej? LOL
Pomógł: 10 razy Wiek: 46 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 2193 Skąd: spod Wrocławia
Wysłany: Pon Paź 15, 2012 16:00
Ja też raz tak leżałem. Urwałem lewy podnóżek w NTV-ce... Obciach jak cholera...
Blokada uszkodziła mi końcówkę pancerza linki prędkościomierza. Do dzisiaj jest na patencie z taśmy izolacyjnej . Tarczy nie pogięło.
Całe szczęście to gówno do GS-a mi nie pasuje .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum