Czytałem na fb już Dobre Jak wybrałem się na wycieczkę do Wrocławia przez Piłę i Poznań to miałem coś takiego, że od Piły do Poznania nawozili pola gównem, waliło..... Ale we Wrocławiu zatoki miałem czyste jakbym wciągnął tabletkę somat nosem ;D
Czytałem na fb już Dobre Jak wybrałem się na wycieczkę do Wrocławia przez Piłę i Poznań to miałem coś takiego, że od Piły do Poznania nawozili pola gównem, waliło..... Ale we Wrocławiu zatoki miałem czyste jakbym wciągnął tabletkę somat nosem ;D
A to zapewne pylil rzepak. Tez tego zapachu nie znosze
[ Dodano: Wto Lip 29, 2014 18:44 ]
Crew707 napisał/a:
Mówiąc krótko: Paw przywitał się z kurami. Mam teraz kominiarkę i wnętrze kasku "do prania".
Umarłbym tam niechybnie, bo już zaczynało mi odcinać przytomność i krążenie obwodowe. Szczęściem, kierowca WieśVagena, widząc w lusterku, jak cedzę śniadanie przez kominiarkę, podjechał kilka centymetrów w prawo i uratował mi tym samym życie.
Dziękuję ci, nieznajomy kierowco BUSa - następnym razem, wcześniej patrz w lusterka. Motocykle i kopiące kury są wszędzie!
Muszę się poważnie zastanowić nad dalszą jazdą motocyklem po mieście. A gdyby to był TIR z brudną bielizną do pralni..?
Powiem tak, od smrodu jescze nikt nie umarl, ale od nadmiaru swiezego powietrza cala armia Napoleonska
_________________ Honda NT 650V Deauville - 1999r.
SHL M11 '67r
Wiek: 54 Dołączył: 12 Sie 2013 Posty: 209 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Lip 29, 2014 22:25
Crew707 ... pewnie Ci juz o tym mówili, pisali, itd żeś pisarzem winien zostać! ... czytam Ciebie i po prostu mam ochotę zwymiotować, tak dokładnie i ze szczegółami opisujesz to zdarzenie, ze staje sie one rzeczywistością ... muszę lecieć ... wiecie gdzie!?
Super
Powiem tak, od smrodu jescze nikt nie umarl, ale od nadmiaru swiezego powietrza cala armia Napoleonska
Z pierwszą częścią zdania Kolegi się nie zgodzę. Przykładem tu może być 7 osób, które niedawno, właśnie od smrodu pomarły w szambie. Jedna za drugą... (Nie wiem, co większe, tragedia, czy głupota)
Scorpio70 fajnie wiedzieć, że ludzie czytając moje teksty mają odruch wymiotny
_________________ Paramedic on board.
Trained to save your ass, not kiss it!
Pomógł: 23 razy Wiek: 47 Dołączył: 15 Gru 2010 Posty: 1437 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro Lip 30, 2014 21:43
Jazda za śmieciarką to dopiero frajda Ja zadrżałem, jak przeczytałem, że utknąłeś między ciężarówką a busem. Gdyby ciężarówka ruszyła, a bus stał, to mogłoby być nieciekawie, a smród szybko mógł się powiększyć.
Powiem tak, od smrodu jescze nikt nie umarl, ale od nadmiaru swiezego powietrza cala armia Napoleonska
Z pierwszą częścią zdania Kolegi się nie zgodzę. Przykładem tu może być 7 osób, które niedawno, właśnie od smrodu pomarły w szambie. Jedna za drugą... (Nie wiem, co większe, tragedia, czy głupota)
Te osoby nie umarły od "smrodu".
Crew707 Ty jeszcze nie chyba nie jechałeś za "SARIA" - firma transportująca resztki gnijącego mięsa z ubojni do utylizacji. To dopiero jest przeżycie... aż w oczy szczypie 😁
Tak obłędnego smrodu nie potrafi wygenerować ŻADEN z przewożonych w karetce chlorów (nawet Mietek "Ahigienix" Lampart!). Wykonując zawód polegający na "kontaktach" ze społeczeństwem, jestem przyzwyczajony do pojechanych widoków, dźwięków i "zapachów", ale TO przerosło moją zawodową rutynę i emocjonalny chłód.
Ile wiosen kolega pracuje w "zawodzie zwiazanym z kontaktami ze spoleczenstwem" ??
Mnie po 15 latach pracy w Pog. Rat. nie jest wstanie zaden zapach zaskoczyc :]
_________________ Honda NT 650V Deauville - 1999r.
SHL M11 '67r
Ile wiosen kolega pracuje w "zawodzie zwiazanym z kontaktami ze spoleczenstwem" ??
Mnie po 15 latach pracy w Pog. Rat. nie jest wstanie zaden zapach zaskoczyc :]
W takim razie do pełnego porażenia nerwu węchowego zostaje mi jeszcze siedem długich lat wąchania smrodów w karetkach. Chyba nie dobiję do tego wyniku. Szacuneczek dla starszego Kolegi po fachu.
GhoustDragon napisał/a:
Te osoby nie umarły od "smrodu".
Pierwotną przyczyną było ostre zatrucie siarkowodorem, który przecież niemiłosiernie śmierdzi. Można więc przyjąć, na zasadzie luźnego kojarzenia, że niestety umarli od smrodu.
_________________ Paramedic on board.
Trained to save your ass, not kiss it!
Tak obłędnego smrodu nie potrafi wygenerować ŻADEN z przewożonych w karetce chlorów (nawet Mietek "Ahigienix" Lampart!). Wykonując zawód polegający na "kontaktach" ze społeczeństwem, jestem przyzwyczajony do pojechanych widoków, dźwięków i "zapachów", ale TO przerosło moją zawodową rutynę i emocjonalny chłód.
Ile wiosen kolega pracuje w "zawodzie zwiazanym z kontaktami ze spoleczenstwem" ??
Mnie po 15 latach pracy w Pog. Rat. nie jest wstanie zaden zapach zaskoczyc :]
A przepraszam, że się wtrącę; Kolegom chodzi o to, że społeczeństwo się nie myje, czy o to, że człowiek "w środku" śmierdzi?? (bo gdzieś kiedyś słyszałem, że człowiek "w środku" śmierdzi jak świnia)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum