Forum Honda NTV Strona Główna Forum Honda NTV
Najlepsze forum o NTV / NT Deauville w Polsce

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
!!!OSTRZEŻENIE!!!
Autor Wiadomość
kudlaty 
Premium User


Pomógł: 22 razy
Wiek: 47
Dołączył: 31 Gru 2010
Posty: 1720
Skąd: Offtock ;-)
Wysłany: Wto Mar 06, 2012 10:14   

pikonrad napisał/a:
Bo w papierach nie ma właściwego sprzedawcy tylko jest ponoć jego wspólnik.


Pytanie jeszcze kto podpisywal umowa ze strony sprzedajacago, a jesli nie byl to wlasciciel i nie mial notarialnego upowaznienia do podpisania umowy kupna-sprzedazy to jeszcze za to 5 lat grozi.
_________________
Były: Mińsk 125, 1989, NT 650V, 2000
Teraz: XL700V, 2008
http://www.dkms.pl/ - Fundacja Dawców Komórek Macierzystych

 
 
buu-84 

Pomógł: 8 razy
Wiek: 40
Dołączył: 07 Gru 2010
Posty: 311
Skąd: warmia
Wysłany: Wto Mar 06, 2012 16:47   

kudlaty napisał/a:
Pytanie jeszcze kto podpisywal umowa ze strony sprzedajacago, a jesli nie byl to wlasciciel i nie mial notarialnego upowaznienia do podpisania umowy kupna-sprzedazy to jeszcze za to 5 lat grozi.
notarialne pełnomocnictwo wymagane jest jedyne w sytuacji, gdy umowa jest sporządzana w formie aktu notarialnego (np. zakup mieszkania)
co do zasady pełnomocnictwo powinno być sporządzone w takiej formie w jakiej dochodzi do zawarcia umowy, zatem w przypadku zakupu motocykla wystarczy pełnomocnictwo sporządzone na piśmie (odręcznie)
takie małe uściślenie
 
 
BartekOpole 


Pomógł: 6 razy
Wiek: 45
Dołączył: 23 Sie 2010
Posty: 829
Skąd: Opole
Wysłany: Wto Mar 06, 2012 17:56   

No to teraz tosik już wiesz co masz robić :mrgreen:
_________________
jeszcze wcześniej MZ ETZ 150
wcześniej: Honda NT 650 V Deauville 2004r
później: Honda NT 700 V Deauville 2009r
teraz Triumph Tiger Explorer 1200
 
 
kudlaty 
Premium User


Pomógł: 22 razy
Wiek: 47
Dołączył: 31 Gru 2010
Posty: 1720
Skąd: Offtock ;-)
Wysłany: Wto Mar 06, 2012 20:15   

buu-84 napisał/a:
notarialne pełnomocnictwo wymagane jest jedyne w sytuacji, gdy umowa jest sporządzana w formie aktu notarialnego (np. zakup mieszkania)
co do zasady pełnomocnictwo powinno być sporządzone w takiej formie w jakiej dochodzi do zawarcia umowy, zatem w przypadku zakupu motocykla wystarczy pełnomocnictwo sporządzone na piśmie (odręcznie)
takie małe uściślenie



Z kazda chwilo czlowiek sie czegos nowego uczy. Sadzilem ze do czegos takiego jest potrzebne notarialne upowaznienie, ale tosik pewnie teraz juz moze obmyslac konkretna linie dzialan. Powodzenia :mrgreen:
_________________
Były: Mińsk 125, 1989, NT 650V, 2000
Teraz: XL700V, 2008
http://www.dkms.pl/ - Fundacja Dawców Komórek Macierzystych

 
 
pikonrad 

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 23 Sie 2010
Posty: 410
Skąd: Toruń
Wysłany: Wto Mar 06, 2012 21:12   

U notariusza można sporządzić dwa rodzaje pełnomocnictw, pierwsze to notarialne, czyli w formie aktu notarialnego, o którym pisze buu. Drugie to pełnomocnictwo potwierdzone przez notariusza - znacznie tańsze, ale posiadające pieczęć i podpis notariusza. Używa się go w tych sprawach, które nie wymagają aktu notarialnego. np sprzedaż motocykla. Pełnomocnictwo spisane na kolanie bez pieczęci notariusza nie jest ważne, bo niby skąd wiadomo kto je wystawił? Wyjątek stanowi pełnomocnictwo złożone osobiście, w sensie idę do np. banku i podpisuję, że Kowalski będzie moim pełnomocnikiem. Mój podpis jest wówczas złożony wobec zainteresowanego czyli banku.
 
 
buu-84 

Pomógł: 8 razy
Wiek: 40
Dołączył: 07 Gru 2010
Posty: 311
Skąd: warmia
Wysłany: Wto Mar 06, 2012 21:41   

pikonrad napisał/a:
Pełnomocnictwo spisane na kolanie bez pieczęci notariusza nie jest ważne, bo niby skąd wiadomo kto je wystawił? Wyjątek stanowi pełnomocnictwo złożone osobiście, w sensie idę do np. banku i podpisuję, że Kowalski będzie moim pełnomocnikiem. Mój podpis jest wówczas złożony wobec zainteresowanego czyli banku.
nie zgodzę się z tym
odsyłam do lektury art. 98-109 Kodeksu cywilnego
znamienna jest treść Art. 99. § 1. Jeżeli do ważności czynności prawnej potrzebna jest szczególna forma, pełnomocnictwo do dokonania tej czynności powinno być udzielone w tej samej formie.

§ 2. Pełnomocnictwo ogólne powinno być pod rygorem nieważności udzielone na piśmie.

fakt pełnomocnictwo potwierdzone przez notariusza daje większą pewność
ale wielokrotnie byłem pełnomocnikiem ojca i zawsze sporządzałem pełnomocnictwo na kolanie i nikt nigdy nie zakwestionował tego (czy to w urzędzie, czy przed ubezpieczycielem)
jeżeli ktoś podrobi twój podpis w pełnomocnictwie odpowiada za fałszerstwo, a ponadto czynność dokonana przez rzekomego pełnomocnika (tzw falsus procurator) wymaga potwierdzenia przez mocodawcę a w przypadku niepotwierdzenia czynność jest nieważna

oprócz przypadków wskazanych w ustawie (np wskazany wcześniej zakup nieruchomości) nie ma konieczności, a tym bardziej obowiązku, legitymowania się pełnomocnictwem w formie aktu notarialnego lub potwierdzonego przez notariusza
jeżeli jest inaczej podaj podstawę prawną
 
 
sladek 
Kaskader.


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 23 Sie 2010
Posty: 1336
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Mar 06, 2012 22:33   

AH żeby to tak prosto było jak piszecie.

Wg mnie, jeśli gość się wypnie i nie uzna odstąpienia od umowy sprawa trafi do sądu.

W sądzie to Tosik będzie musiał udowodnić że sprzedający wiedział o wadzie i celowo ją zataił. Sorry ale wg mnie nie da się tego skutecznie udowodnić.

Nie wspomnę że
a) na umowie jest napisane na pewno że kupujący potwierdza iż stan techniczny jest mu znany.
b) Jeśli Tosik zezna prawdę ( a inaczej sobie nie wyobrażam) i powie że widział jakieś tam wady ale uznał że cena jest odpowiednio niższa to powtarzam, o czym ta rozmowa ?

No i na koniec , o jakiej wadzie ukrytej w końcu mówimy.
Przeczytałem temat jeszcze raz od początku i żadnej takiej nie znalazłem.
Na razie to widzę tylko że sprzedawca i kupujący mają inne definicje "bezwypadkowości" :twisted:

Sorry Tosik, nie mam zamiaru Ci prawić morałów i nie po to tutaj piszę.
Liczę że z moto będzie wszytko OK a jeśli nie to że sprzedawca okaże się fair.

Uważam że więcej w tej sytuacji ugrasz po dobroci niż na siłę.
Oczywiście to tylko moja - nie prawnicza opinia - i wcale nie musi być słuszna.

Powodzenia.

pikonrad napisał/a:
Oddaj sprzęt, taki kit nawet prywatny sprzedawca musi przyjąć z powrotem. Wady motocykla muszą być wypisane na umowie kupna sprzedaży, jak wyjdą inne w ciągu 3 miesięcy kasę musi zwrócić. Pytanie tylko czy umowę masz zawartą ze sprzedawcą, czy też z kimś nikim z Angli, a sprzedawca tylko podawał Ci papiery do podpisania.


Nic z tych rzeczy.
1 - rękojmia trwa rok ale musisz zgłosić w 1 miesiąc.
2 - nie musi przyjąć odstąpienia od umowy - to jest ostateczność gdy nie da się naprawić i strony nie dogadają się co do "rekompensaty"

Proponuje poczytać kodeks lub chociaż wikipedie :)
http://pl.wikipedia.org/wiki/R%C4%99kojmia
 
 
tosik 
tosik


Wiek: 36
Dołączył: 27 Lut 2011
Posty: 135
Skąd: Wrocław/Łódź
Wysłany: Sro Mar 07, 2012 06:31   

Sladek, z powyższym postem zgadzam się niemal w 100% ;) Otóż wadą ukrytą było w moim mniemaniu to, że nie powiedział iż moto ma coś nie tak z przednim zawiasem. Owszem przejechałem się nim ale po osiedlowej i to "górzystej" uliczce- bez szans był sprawdzić jak moto jedzie przy powyżej 50km/h, jak zachowuje się w zakrętach, jak się składa. Pozwoliło mi to jedynie sprawdzić, czy wszystkie biegi wchodzą gładko, czy hamuje, czy się np. nie dławwi pod obciążeniem.
W każdym razie wczoraj rozmawiałem z facetem, poczatkowo nawet był skłonny się zgodzić na zwrot, ale bardzo szybko się z tego wycofał i stwierdził, że musi sprawdzić jak sprawa wygląda dla niego z prawnego punktu widzenia. Dzisiaj będę znał odpowiedź. Tak jak pisałem wcześniej. Nie mam czasu na szlajanie się po sondach i chciałbym tego uniknąć.
_________________
http://motocyklemtuitam.blogspot.com/
XL 650V Transalp '01
VFR 800 V-tec '02
XTZ660 Tenere '92
VFR 750 RC36II '95
NTV 650 Revere '92
 
 
pikonrad 

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 23 Sie 2010
Posty: 410
Skąd: Toruń
Wysłany: Sro Mar 07, 2012 09:52   

Na naprawienie gość nie pójdzie, bo naprawa w salonie hondy przekroczy wartość pojazdu.
Rękojmia z tego co wiem trwa przynajmniej rok, ale nie przy sprzedaży prywatnej, nie wiem jak wogóle w kontekście sprzętu używanego. Natomiast pojazd sprzedawany prywatnie - rękojmia z tego co wiem ale upierać się nie będę 3 miesiące.
buu generalnie masz rację, co do pełnomocnictwa temat zostawmy, bo gość nie miał pełnomocnictwa, tylko umowę podpisaną przez tamtego, a co za tym idzie formalnie to go nie ma. W praktyce jest. Takie przypadki lubi policja skarbowa.
Osobiście do sądu bym nie szedł, jak się nie da załatwić polubownie złożyłbym skargę na policję.
Tak kiedyś zrobiłem, jak gość obiecał sprowadzić mi samochód z Belgii i wyłożyłem mu na to 2tyś. Gościa znałem z telefonu a pieniądze poszły przelewem - dane wysłął smsem. Po gościu słuch zaginął. Poszedłem na policję, gość dostał 1,5 roku za oszustwo a jak wyszedł to spłacił mi z odsetkami karnymi. jedyne dowody w sprawie które dostarczyłem, to sms z nmerem konta i potwierdzenie przelewu.
Na umowie napisano, że kupujący zna stan techniczny, ale napisano też pewnie, że moto jest w dobrym stanie technicznym.
Tosik znałeś stan na tyle na ile byłeś w stanie go ocenić, resztę wad gość zataił przed Tobą.
Jak sprzedawałem złom marki Fiat CC to sprzedałem go blacharzowi i na umowie stało wyraźnie, że gość dostał na 24h samochód w celu dokładnego sprawdzenia stanu technicznego i że jest specjalistą w tej dziedzinie. Oraz, że stan techniczny jest średni.
Kosztowało mnie to trochę kasy bo gość wypunktował wszystko, ale też miałem spokój, że jeśli coś jeszcze wyjdzie, to w końcu sprawdzał dokładnie.
 
 
sladek 
Kaskader.


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 23 Sie 2010
Posty: 1336
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro Mar 07, 2012 15:32   

No własnie.
Dwie sprawy są ważne.

1 - czy wada jest zatajona - czytaj sprzedawca wiedział a nie powiedział
2 - czy na umowie nie ma zapisu o wyłączeniu odpowiedzialności - często jest to paragraf "kupujący oświadcza że stan jest mu znany belbleble"

I teraz.
Rękojmia jest 1 rok. Na nowe i na używane - tutaj nie ma podziału.
Podział jest na to czy kupujesz od Kowalskiego czy od Firmy.
Oraz czy jesteś Kowalskim czy Firmą.

I teraz mamy tak.
Firma - > firma = rękojmia nie działa

Firma -> Kowalski = rękojmia działa 2 lata i nie może zostać wyłączona ani ograniczona ( tutaj jest się dobrze chronionym przez prawo )

Kowalski->Kowalski = rękojmia działa 1 rok ale są ograniczenia....

a) wada musi być nie możliwa do stwierdzenia - ukryta ( i nie chodzi o zamalowana, zaklejona tylko to musi być coś czego nie ma możliwości sprawdzić !! czyli jeśli kupisz bajk bez odpalania przywieziesz do domu i przy odpaleniu okaże się że moto nie ma jednego cylindra to nie jest wada ukryta - sprawdzić to mogłeś a że nie sprwdziłeś to Twój problem :twisted: )

b)umowa kupna sprzedaży może wyłączyć i/lub ograniczyć rękojmie za wady fizyczne lub prawne !!! - oznacza to tyle że jak na umowę podpiszemy coś ala " kupujący oświadcza że stan techniczny blabla bla " to innymi słowy zrzekamy się rękojmi. KONIEC.

Na szczęście coś tam nas lekko chroni i tak.

Jeśli sprzedawca coś ukrył celowo, czyli zrobił tak aby kupujący nie znalazł wady, działał przy tym celowo itp to wyłączenia i ograniczenia mogą być zniesione. Trzeba tylko przed sądem udowodnić że działał on w złej wierze !!!

Dlatego pisałem co pisałem powyżej.
Z tym nie można dyskutować czy się nie zgadzać :(
Tak jest i tyle.

Wracając do tematu Tosika
a) nie znamy twojej umowy
b) nie wiesz czy co to za ukryta wada - nie znasz przyczyny shimmy - może to tylko opona lub łożysko ?

Przeczytać i stosować :)

http://dokumenty.e-prawni...zania-sprzedaz/

http://www.eporady24.pl/p...,4,54,1551.html

EDIT
Trochę chaotycznie to napisałem ale mam nadzieję że coś da się wydumać :)

EDIT 2
Cytat:
Osobiście do sądu bym nie szedł, jak się nie da załatwić polubownie złożyłbym skargę na policję

Policji nic do tego - tutaj działa kodeks cywilny.
Jak by Tosik kasę dał a motocykla by nie otrzymał to sprawa karna.
A tak to cywilna i idąc na Policję tylko dostaniesz zjebę :)
 
 
Borys 
Premium User
mistrz OBI


Pomógł: 10 razy
Wiek: 46
Dołączył: 23 Sie 2010
Posty: 2193
Skąd: spod Wrocławia
Wysłany: Sro Mar 07, 2012 15:56   

Tosik nie wiem ile dałeś za ten motocykl i czy te pieniądze są dla Ciebie warte szlajania się miesiącami po sądach, dodatkowych kosztów i nerwów.
Spróbuj gościa pomęczyć, ale jeśli będzie szedł w zaparte to może nie ma sensu kupować kredensu.
Zobacz co się z motocyklem dzieje, bo może tak jak Michał mówi, jest to jakaś pierdoła (guma, łożysko, laga), którą da się stosunkowo niskim kosztem usunąć. W końcu kupiłeś motocykl żeby nim jeździć a nie dodawać sobie atrakcji prawno-personalnych.
Na przyszłość masz dotkliwą nauczkę, żeby się nie napalać jak szczerbaty na suchary, choć i z tą ostrożnością też można się czasem naciąć.. Nie ma reguł w zasadzie..

Z drugiej strony myślę sobie, że nawet teraz po czasie, gdyby się okazało, że rama jest pęknięta, co było zasłonięte przez owiewki w czasie oględzin, to gość może nadal odbijać piłeczkę twierdząc, że kupiec sam sobie ten motocykl zepsuł i teraz próbuje na niego winę zrzucić. Wszak oglądał moto przed kupnem i podpisał dobrowolnie umowę. Oznacza to jakby nie patrzeć kolejne potencjalne przepychanki... Szkoda życia na to, ale to tylko moje subiektywne, mocno egoistyczne i ignoranckie zdanie...
_________________
'20 T700 Tenere, '08 WR250R, '60 AWO Sport
ex '95 NTV 650 "Honoratka", '94 R1100GS "Balbinka-Motokura", '01 LC4 ADV "Bocian-Łamikat", '12 690 Enduro
 
 
buu-84 

Pomógł: 8 razy
Wiek: 40
Dołączył: 07 Gru 2010
Posty: 311
Skąd: warmia
Wysłany: Sro Mar 07, 2012 16:19   

Po pierwsze ustal co jest nie tak z tym moto.
Jeżeli uda ci się załatwić sprawę polubownie to będziesz miał szczęście.
Jeżeli nie to wystosuj do kolesia oficjalne pismo, przedstaw co jest nie tak i napisz czego oczekujesz, dopisz że jak nie odpowie sprawę skierujesz na drogę sądową, czasami to skutkuje i chcą się dogadać.
Jeżeli powyższe nie poskutkuje zostaje droga sądowa, ale to koszta (bez opinii biegłego rzeczoznawcy się nie obejdzie), zajmie trochę czasu i wbrew pozorom sprzedawca nie jest bez szans.
 
 
DorDaw 
Premium User
Honda Goldwing


Pomógł: 5 razy
Wiek: 55
Dołączył: 13 Lis 2010
Posty: 935
Skąd: Lublin
Wysłany: Nie Mar 11, 2012 23:46   

Czytałem i się już pogubiłem :

Jeśli gość sprzedał moto poza swoją firmą - na umowę z anglikiem - możesz go postraszyć Urzędem Skarbowym , że zataja zarobek puszczając sprzęta na lewo .
Jeśli podpisałeś na umowie " że znany jest Ci stan techniczny moto i nie rościsz z tego tytułu pretensji " a dowiedziesz że jazda tym moto jest zagrożeniem dla Twojego życia ( potrzebna opinia rzeczoznawcy ) gość zwraca pieniądze od razu .
Możesz go zawsze postraszyć , ja w swoim życiu już dwa razy oddałem kupiony samochód i bez sprawy sądowej. Chyba sprawa uroku osobistego :razz:
Musisz być pewien że moto jest wadliwe i mieć świadka że go u niego kupiłeś np; możesz mieć w swojej historii jego aukcję lub ogłoszenie że sprzedawał ten sprzęt a to już dla US jest dowód przekrętu . Powodzenia chłopie :idea:
_________________
Honda Gold Wing GL 1800A
Pomagam w uzyskaniu odszkodowania dla osób poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych !!!
 
 
Borys 
Premium User
mistrz OBI


Pomógł: 10 razy
Wiek: 46
Dołączył: 23 Sie 2010
Posty: 2193
Skąd: spod Wrocławia
Wysłany: Czw Mar 15, 2012 09:42   

I jak tam Adam, coś się w temacie ruszyło?
_________________
'20 T700 Tenere, '08 WR250R, '60 AWO Sport
ex '95 NTV 650 "Honoratka", '94 R1100GS "Balbinka-Motokura", '01 LC4 ADV "Bocian-Łamikat", '12 690 Enduro
 
 
tosik 
tosik


Wiek: 36
Dołączył: 27 Lut 2011
Posty: 135
Skąd: Wrocław/Łódź
Wysłany: Czw Mar 15, 2012 21:53   

Sprawa z panem handlarzem wygląda tak, że zadzwonilem do niego, powiedziałem że mam opinię rzeczoznawcy gdzie stwierdzono, iż sprzęt jest powypadkowy i że chcę go oddać. Zaproponował abym odwiózł sprzęt z powrotem do niego, on sprzeda motocykl komu innemu i wtedy odda mi pieniąddze (bo te ode mnie podobno już wysłał do Anglii na następny). Łatwo się domyślić co mu odpowiedziałem :P Postraszyłem go jeszcze, że albo załatwimy to jak należy albo sprawę będziemy rozwiązywac w sądzie, na co on stwierdził, że nie ma problemu, że może i przegra ale zanim wszystko się skończy miną dwa lata...tutaj z tego co się dowiadywałem niestety miał rację (tak czy inaczej zapewniłem go że mogę poczekać). A tak jak piisałem ja po sądach nie mam czasu ani chęci się szlajać. Także moto zostaje u mnie. Dziś zapłaciłem podatek a w weekend albo go rozbiorę w Łodzi w celu dokładnego sprawdzenia i naprawienia, albo przywiozę go do Wrocławia i tutaj będę się w to bawił.
_________________
http://motocyklemtuitam.blogspot.com/
XL 650V Transalp '01
VFR 800 V-tec '02
XTZ660 Tenere '92
VFR 750 RC36II '95
NTV 650 Revere '92
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 7