Pomógł: 23 razy Wiek: 47 Dołączył: 15 Gru 2010 Posty: 1437 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Wrz 06, 2013 21:00
Pojedźcie kiedyś zgodnie z przepisami z Warszawy do Sandomierza, to pogadamy o zasadności takiego zapisu.
Ja zostałem bandytą drogowym. Pusta droga, wzdłuż tylko drzewa, zjeżdżam z góry, noga z gazu i widzę radiowóz stojący 300 m dalej, obok pierwszego domu we wsi. Hamuję, na liczniku ledwo ponad 70km/h. Rycerz Jedi rusza na drogę ze świetlnym mieczem. Zatrzymuję się tuż obok niego bez żadnego wysiłku. Rozmowa krótka- 117 na 50, bo teren zabudowany zaczął się 1,5 km wcześniej. Pan bez emocji proponuje 400 i 10 pkt. Nie mam za bardzo pola do popisu, więc przyjmuję. Na odchodne słyszę rzucone od niechcenia "Panie kierowco, wolniej..."
Jestem jak najbardziej za wprowadzeniem tego przepisu. Oczywiście chodzi mi o teren naprawdę zabudowany. Tak naprawdę to nie polski rząd nie lubi kierowców tylko polscy kierowcy nie lubią prawa i przepisów. Sami robią wszystko aby wprowadzić taki przepis. Taka mentalność. Z tego to wynika. Stan dróg nie ma nic do rzeczy. Im lepsze warunki jazdy tym więcej wypadków. Ostatni rok to ok. 68% w dzień a najwięcej w miesiącach maj-październik - jak prawie zawsze. Przyczyny wypadków przez najechanie na dziurę lub wybój - 0,2%, przy tym zabitych 0%, rannych 0,2%. Wyjazd z podwórka mojej posesji znajduje się na łuku drogi w terenie zabudowanym na ruchliwej drodze. Nie raz wbiłby się we mnie jakiś motocykl który pogina tak ok. 90-100km/godz. Gdyby jechał 50-60 nie było by tego problemu a ja, moja żona i sąsiedzi nie musielibyśmy się codziennie stresować. Mówienie o tym że inni są bezkarni to już w ogóle jest nie na miejscu. Jak inni ukradną i mają więcej to Ty też możesz? To dlaczego masz starego sprzęta? Jestem za i tyle!
Pomógł: 50 razy Wiek: 36 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 5241 Skąd: Opole
Wysłany: Sob Wrz 07, 2013 09:42
Nie, Kermadec. Akurat uważam, że w mojej okolicy drogi są w całkiem dobrym stanie. A przynajmniej w sporej części. Niestety często zdarzają się perełki jak dziury do których małoletni chłopaczek potrafił włożyć nogę za kolano. Ostatnio nagrałem genialny materiał z okolic złotego stoku, gdzie chyba wolałbym jechać po kostce brukowej, niż po asfalcie. Droga natury "dziura na łacie", "dziura w dziurze" lub "uwaga 3m przyzwoitego asfaltu". Oczywiście poza zabudowanym, kręte jak jasna cholera i żadnych ograniczeń, czy niebezpiecznych zakrętów. Ewentualnie "uszkodzenia w nawierzchni na odcinku 20km" i sprawa załatwiona.
Nie piję do tego, że mamy zapier#alać zawsze i wszędzie po zabudowanym 90, bo faktycznie są drogi, gdzie to 50 jest całkiem sensowne. Niestety chyba wszyscy musimy przyznać, że u nas drogi tak hojnie obdarowane są bezsensownymi podwójnymi ciągłymi, ostrzeżeniami o niebezpiecznych (nie wiedzieć czemu) zakrętach, bezsensownych zakazach i drogach jednokierunkowych ze ślepym końcem, że niektórzy otwarcie olewają to wszystko i zdają się na własne doświadczenie. Zacznijmy od konkretnego sensownego oznakowania. Od wskazania miejsc faktycznie niebezpiecznych i tych gdzie faktycznie trzeba zachować tę "szczególną ostrożność".
W naszym kraju tego typu przepis służy do robienia pieniędzy a nie poprawy bezpieczeństwa na drogach. Lepiej zaczaić się w krzakach, albo schować radar w cywilnym samochodzie w sytuacji jaką opisał Radzieckii, bo to na pewno zwiększy bezpieczeństwo. Paranoja jakaś.
Jeżeli w mojej miejscowości na parkingu pod kościołem ustawiają się 4 radiowozy i ściągają tyle samochodów ile parking pomieści a dopiero później lepią mandaty, to chyba świadczy o tym na czym polega zabawa... Z resztą... Pogadajcie z dowolnym policjantem jeżeli takowego znacie. Może na prywatnie powiedzą Wam jak ta cała poprawa bezpieczeństwa faktycznie wygląda od środka.
Pomógł: 6 razy Wiek: 45 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 829 Skąd: Opole
Wysłany: Sob Wrz 07, 2013 10:03
Artyk. Tendencyjny. Już sam tytuł sugeruje kto ma być poszkodowany a kto jest bezwzględnym podromcą kierowców. Najłatwiej ponarzekać trudniej zaproponować coś sensownego w dodatku zadowalającego wszystkich. Drogi są takie jakie są i inne nie będą. Uważam że odbieranie uprawnień jest rozwiązaniem złym. Lepszym jak zawsze było by obciążenie finansowe. Pod warunkiem skutecznego egzekwowania tych kar. Coż mamy mieć z tego że jedenz drugim przekroczyli prędkość i pozbawi się ich uprawnień. Kierowca z Niemiec (autentyczny nie taki z opolszczyzny) zawsze będzie jechał tyle ile znak. I nie ma dla niego znaczenia czy są dziury czy nie. Nie będzie też narzekał że nazaz jest podyktowany chęcią poprawy finansów pañstwa. Poprostu się podporządkuje bo żyje w państwie prawa. Bierzmy przykład z lepszych i wdrażajmy je na własnym podwórku. Nie ma co narzekać i odradzam czytanie art prasowych na poziomie faktu który gra na podstawowych ludzkich emocjach. Często negatywnych.
_________________ jeszcze wcześniej MZ ETZ 150
wcześniej: Honda NT 650 V Deauville 2004r
później: Honda NT 700 V Deauville 2009r
teraz Triumph Tiger Explorer 1200
Pozbawienie uprawnień -> konieczność podejścia do egzaminów teoretycznego i praktycznego... Można by dosolić obowiązek przejścia szkolenia. To już są chyba znaczne koszty? Nie wspomnę o NOWYCH egzaminach teoretycznych. Z ręką na sercu, który "stary wyga" ma szansę zdać teorię bez przygotowania, z pierwszego podejścia? Ostatnio młody robił prawko kategorii B i muszę przyznać, że czasami nawet ja niektórych pytań nie kumałem . A na moim prawku jest prawie cały alfabet >:-).
_________________ Ł.
Kiedyś to ludzie mieli .plan, potem .sig a teraz spamują podpisami...
Pomógł: 3 razy Wiek: 42 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 1757 Skąd: Betzdorf (DE)
Wysłany: Sob Wrz 07, 2013 11:51
Killu, ale ja cały czas odnoszę się do terenu zabudowanego a nie bzdurnych oznaczeń jakiegoś zakrętu itd. Zawsze twierdziłem, że za piracenie w terenie zabudowanym powinny być konkretne kary (może 1000zł mandatu za każde 10km/h?).
Piszecie, że to metoda nabijania kasy. Być może, ale przecież wystarczy jeździć przepisowo i już pieniążki nie będą budżetu państwa zasilały. Proste rozwiązanie ale najwidocznej Polak musi łamać przepisy i narzekać, że ktoś chce go za to karać :/.
W Niemczech jeżdżę po mieście na tempomacie ustawionym na 50 i jest super. Nikt na nikogo nie trąbi, nikt się nie denerwuje...
Jak przyjeżdżam do Szczecina to mnie krew zalewa bo 50 jechać się nie da. Albo trąbią, albo zajeżdżają drogę, albo wyprzedzają na pasach. I co z tego skoro i tak na kolejnych światłach spotykam się z tymi debilami? Paranoja.
Tak samo jak nie popieram pustych wydechów i jeżdżenia na kole przez miasto, tak i przekraczanie dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym będę gnębił i zwalczał jak się tylko da.
_________________ SHL M11 '65, zwłoki Osy i WSKi .
Pomógł: 50 razy Wiek: 36 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 5241 Skąd: Opole
Wysłany: Sob Wrz 07, 2013 13:18
Kermadec, masz rację... Faktycznie poniosło mnie poza temat dysputu Niemniej uważam, że ludzi należy uczyć i pokazać sens czegoś a nie zwyczajnie zabraniać i karać bo tak.
Natomiast wracając do terenu zabudowanego zawsze będzie czajenie się w krzakach jak w przypadku Radka i czekanie na mandacik... Albo jeszcze lepiej - łapówkę.
Jak przyjeżdżam do Szczecina to mnie krew zalewa bo 50 jechać się nie da. Albo trąbią, albo zajeżdżają drogę, albo wyprzedzają na pasach. I co z tego skoro i tak na kolejnych światłach spotykam się z tymi debilami? Paranoja.
Tak samo jak nie popieram pustych wydechów i jeżdżenia na kole przez miasto, tak i przekraczanie dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym będę gnębił i zwalczał jak się tylko da.
Kermadec zgadzam się z całym twoim wpisem,
a do cytatu opowiastka;
tegoroczne wakacje, godziny przedpołudniowe, brukowana dwupasmówka w centrum nadmorskiego rodzimego kurortu. Prawym pasem toczę sie spokojnie moim oldskoolowym wozidłem, szyby w dole, w tle gra muzyczka z epoki, gaworzymy sobie z żoną, jest pięknie. Babinka z siatami staje przy krawężniku. zatrzymuję się na przejściu puszczając kobitkę. Nagle z lewego pasa wpada gość na połowę przejścia, babcia mimo wieku okazuje instynkt i odskakuje. Typ spuszcza szybę i leci z wiązanką "czy się za bardzo gdzieś aby nie spieszę tenteges ty tam". kulturalnie mu odpowiedziałem, że absolutnie nigdzie się nie spieszymy i mam wspaniały nastrój, ale jeśli mu zależy na jego zmianie to wszedł na odpowiednią drogę. Debil odjechał z piskiem, po czym ja dotoczyłem się i zrównałem z nim na kolejnych światłach (strefa 30km/h) z błogim uśmiechem zrelaksowanego człowieka.
Żeby nie było, absolutnie jestem przeciwnikiem zamulania, ale zamulanie nie oznacza jazdy 50km/h tylko niedynamiczną. Jeśli w mieście faktycznie wszyscy jeździli by te 50km/h, równo ruszali ze świateł i nie myśleli 3 godziny nad manewrem, pilnowali swojego toru jazdy itd to naprawdę jeździło by się łatwiej, przyjemniej i szybciej.
W tym względzie, jestem za sensownymi ograniczeniami, mieszkam w centrum i jak widze zjeba czy to w moto czy aucie który leci na złamanie karku to mam ochote wycelować go kamieniem. Dzieci w okolicy nie brakuje.
Tzw. częste wymuszenia samochodziarzy to właśnie syt. gdzie motocykliści znacznie przekraczają prędkość a kierowca samochodu sądzi że zdąży. Sam miałem takie przypadki. I co z tego że człowiek patrzy w aucie w lewo i w prawo jak motong sypie 200 z haczykiem i zbliża się z prędkością światła.
_________________ jeszcze wcześniej MZ ETZ 150
wcześniej: Honda NT 650 V Deauville 2004r
później: Honda NT 700 V Deauville 2009r
teraz Triumph Tiger Explorer 1200
Pomógł: 24 razy Wiek: 84 Dołączył: 20 Sie 2013 Posty: 898 Skąd: Gm. wiej. Kołobrzeg
Wysłany: Nie Cze 14, 2015 00:37
RedGuy, RedGuy,
Dziękuję za link do YT! Posłuchałem i poszedłem do strony:
http://anuluj-mandat.pl/
Wam też radzę poczytać i wyciągnąć właściwe wnioski.
To nie znaczy, że namawiam Was do jazd szaleńczych. Przepisy należy przestrzegać tylko nie dawać się oskubywać z forsy "na frajera".
_________________ Pozdrowienia dla czytających! Izydor W.
Był Junak M10 z 1964 od 1978.
Teraz /08.2013/ Honda NTV RC 33P
Od września 2023 Rower i "Puszka"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum