Poczatek mojej kariery motocyklowej zatrzymał się w okolicach 400 kilometra od kupna.
Dzisiaj zaliczyłem glebę przy skręcie w lewo. Dojeżdżając do zakrętu dochamowałem i złożyłem sie w zakręt, ale tylne koło uślizgneło mi się na żwirze i pyle jaki był naniesiony z bocznej drogi.
Motocykl wyślizgnał się spode mnie, ja sie ślizgałem na plecach i lewym boku, wylądowałem na plecach w rowie z dużą ilością trawy . Z obrażen jakie odniosłem to tylko zdarty naskurek na jednym palcu i siniak na lewym biodrze.
Jak zwykle był to błąd motocyklisty czyli mój. Za duża prędkośc pomimo dochamowania i za szeroki tor jazdy. Z NTV-ką troche gorzej, ogólnie okolica kierownicy do wymiany oraz zbiornik paliwa. Zrobił sie taki ciekawy street
Ostatnio zmieniony przez pappuu Nie Wrz 25, 2011 17:01, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 50 razy Wiek: 36 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 5241 Skąd: Opole
Wysłany: Nie Wrz 25, 2011 18:25
Każdemu może się zdarzyć. Grunt, że Tobie nic się nie stało... Kierę można na relaksie kupić za 100zł w dowolnym motocyklowym, przełożyć wszystko i latać... A resztę zrobić w zimie. Jak nie zaczniesz jeździć od razu, to możesz mieć później bezsensowne opory.
Samo przełożenie kiery nie wystarczy. Przełączniki, lusterka, klamki i zegary sa rozwalone, bak wgnieciony a to zajmie kilka dni zeby kupic i złożyć.
Oporów z jazdą raczej nie będę miał jeśli juz to respekt do prędkości na zakrętach.
pappuu, gratuluję że jesteś cały , NTV -kę dopieścisz , śpiesz się bo jeszcze dwa tygodnie słoneczka ma być - sezon trwa . Dobrze że takie zdarzenia uczą i tak jak napisałeś
pappuu napisał/a:
to respekt do prędkości na zakrętach.
Trening czyni mistrza
Powodzenia !
_________________ Honda Gold Wing GL 1800A
Pomagam w uzyskaniu odszkodowania dla osób poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych !!!
Pomógł: 50 razy Wiek: 36 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 5241 Skąd: Opole
Wysłany: Nie Wrz 25, 2011 21:13
Jak tam wolisz... Jeżeli ma tylko jeździć, to i tak nie są duże pieniądze... Klamki (10zł-25zł) i lusterka (15zł/1szt) kosztują grosze... Prędkościomierz rowerowy (50zł), kierownica (100zł), trochę czasu i możesz jeszcze jeździć... Ratuj z sezonu ile można, bo nie wiadomo jak długa będzie zima... Ja już prawie miesiąc bez motocykla i jeżeli miałbym całą zimę nie jeździć, to wiosny chyba nie dożyję...
Reanimacja sprzetu dzisiaj się zacznie od oględzin i stwierdzenia co jest do naprawy. Zobaczymy może uda się jeszcze tej jesieni wyjechać w ciepłe dni.
Wszystko będzie zalezało od wielkości szkód. Jestem dobrej mysli co do szybkiego powrotu na drogi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum