Nie wiem, czy ktoś z forumowych Kolegów robił zakupy w powyższym sklepie. Ja zrobiłem raz i to z pewnością był "last lap"
W połowie lipca internetowo zamówiłem w tej firmie m.in. ochraniacze-nakolanniki Force Thor. Paczka przyszła dość szybko i równie szybko zorientowałem się, że był to zupełnie nietrafiony zakup, ponieważ konstrukcja tych nakolanników w połączeniu z budową plastików i zbiornika mojej NT700 uniemożliwia mi stabilny dosiad na motocyklu.
Nic to... - pomyślałem i pakując nieużywane nakolanniki do pudełka, wbiłem na stronę sklepu, by skontaktować się ze sprzedawcą w celu uzgodnienia zwrotu towaru.
Na stronie www widniała informacja, że do końca lipca wszyscy w firmie są na urlopie i generalnie ruch w interesie zamiera. Jako, że telefon "moim przyjacielem jest", zadzwoniłem pod wskazany na stronie numer i z anonimowym panem przeprowadziłem rozmowę na temat zwrotu towaru:
- Drogi Panie, ustawowe dziesięć dni na zwrot upłynie przed terminem Waszego powrotu z wywczasów, co począć?
- Pan to wyśle do nas zaraz w sierpniu.
- Coś jeszcze trzeba?
- Paragon wsadzić do pudełka.
Dla porządku, wysłałem jeszcze do nich mail z potwierdzeniem tej rozmowy telefonicznej. Podałem swój nr konta i grzecznie podziękowałem za miłą obsługę (a mówiła mama: Nie chwal dnia przed zachodem słońca).
To było 18 lipca.
20 lipca otrzymałem od firmy Lastlap mail zwrotny z jednym słowem: "Dobrze".
Skoro "dobrze", to super.
2 sierpnia zapakowałem nakolanniki i wysłałem paczkę za potwierdzeniem odbioru.
7 sierpnia firma przesyłkę odebrała, odbiór potwierdziła i... Cisza.
25 sierpnia (jako, że cierpliwy jestem), wysłałem uprzejmy w treści mail z przypomnieniem mojej sprawy i prośbą o zwrot kwoty 309 zł (może dla niektórych to drobna kwota, ale ja wolałbym tę kasę mieć z powrotem, choćby na waciki dla przyszłej wówczas żony)
Godzinę później otrzymałem od nich wiadomość o treści:
"Witam
Towar dotarł. Niestety nie odstąpił Pan od umowy w terminie 10dni. W formie pisemnej - email lub list. Sam towar można przesłać później bez problemu zgodnie z przepisami.
Tak więc musimy tę paczkę odesłać do Pana."
Telefon znów mym przyjacielem był i po krótkiej, acz treściwej rozmowie wiedziałem już, że omawiana firma ma mnie "we dupie", ustalenia telefoniczne i mailowe się nie liczą, bo nie wysłałem jakiegoś formularza i w związku z tym ich pani księgowa też ma mnie "we dupie".
Przypominam moje pytanie z pierwszej rozmowy telefonicznej na temat zwrotu towaru:
- Co potrzeba?
- Paragon.
Aktualny stan jest taki, że dzisiaj (22.09.2014), niemal miesiąc po ostatnim mailu i telefonie, nie mam ani kasy, ani towaru. Nic mi nie odesłali.
Deklaracja, że będę dowodził swoich racji na drodze formalno-prawnej, nie robi na sklepie Lastlap żadnego wrażenia - po prostu milczą.
Swoją sprawą usiłuję zainteresować Federację Konsumentów, ale w moim mieście oni zdaje się funkcjonują bardziej "dla sztuki".
Może ma ktoś pomysł, co jeszcze mogę zrobić?
_________________ Paramedic on board.
Trained to save your ass, not kiss it!
Informować; ja u nich kupować nie będę, a nigdy o nich nie słyszałem.
Nic pewnie nie wniosę do tematu, zresztą sam padłem ofiarą nierzetelnej firmy (i to do tego znajomego). Informować wszelkie możliwe organy - w tym momencie nie masz ani towaru ani kasy - np Izba handlowa. W drugim sorcie pchnąć im mejla z linkiem do 40 forów internetowych z takim właśnie postem. Nawet jeśli jesteś gościem znikąd, to żadnej firmie na takiej "reklamie" nie zależy, w większości przypadków taka akcja działa błyskawicznie i sprawę będą chcieli zakończyć polubownie.
Generalnie jak na moje, chciałeś być za dobry. W tym kraju się tak nie da. Jasne panowie, nie przejmujcie się, pogadamy po urlopie. Po drugie trzeba mieć wszystko na piśmie.
Dowiedz się np od rzecznika konsumentów, jak wygląda oficjalna procedura takiego zwrotu i czy twój mejl wysłany do nich może być zakwalifikowany jako odstąpienie od umowy.
Jeśli tak jest, to formalnie prawo jest po twojej stronie.
Wiek: 54 Dołączył: 12 Sie 2013 Posty: 209 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Wrz 23, 2014 00:05
Tak sobie pomyślałem, ze może zapodasz miasto to znajdzie sie grupa , ktora na spokojnie podjedzie i sprawę załatwi ... nic na siłę, porozmawiać z nimi, niech wiedzą, że jest nas więcej. ...
nie do końca jest to prawdą.
chłopie, 10 dni od dostawy masz na stosowne oświadczenie na piśmie, że odstępujesz od umowy.
następnie niezwłocznie (do 14 dni) musisz dostarczyć przedmiot do Sprzedawcy.
paragonu nie musisz dołączać.
doczytaj klauzule na UOKIK albo wczytaj się w regulamin solidnego sklepu internetowego - takiego, który szanuje klienta (empik, merlin, albo u mnie sklep.szymkowiak.pl)
jak jesteś mściwy, to zapisz na dysku stronę z ich regulaminem i z nazwiska podkabluj ich u Rzecznika konsumentów za niezgodny z naszym prawem regulamin. jak wpiszesz w wyszukiwarkę 'uokik kara regulamin' to zdziwisz się ile może ich to kosztować. pamiętaj tylko, że groźby są ścigane prawem, więc ich nie szantażuj :p
Tak to wygląda że musisz przesłać maila albo podpisane oświadczenie o tym że rezygnujesz z zakupu i zwracasz. Zwykle dołącza się do tego paragon ale jak to wygląda prawnie nie wiem, ja dołączałem zrobiwszy ksero.
Ale sklep nie postąpił fair bo o tym nie wspomniał. Także możesz ich pozgłaszać o ile podobne zapisy do tych jakie usłyszałeś w rozmowie mają w regulaminie.
Pomógł: 50 razy Wiek: 36 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 5241 Skąd: Opole
Wysłany: Czw Wrz 25, 2014 08:32
Prawda jest taka, że jeżeli nie chcą zwrócić pieniędzy, to znajdą dziurę w całym. Że coś jest przybrudzone, że czegoś brakuje. Tak to u nas jest, że niby prawo stoi po Twojej stronie, ale jest w nim miliard luk i bez poniesienia gigantycznych kosztów nie masz szans na pozytywne załatwienie sprawy.
Pomógł: 6 razy Wiek: 45 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 829 Skąd: Opole
Wysłany: Czw Wrz 25, 2014 10:05
MarekG napisał/a:
u mnie sklep.szymkowiak.pl
W/w sklep jest Twój? Jeśli tak powiedz mi jak wygląda sprawa blokad na koła. Widzę że sa tam dostępne. Słyszałem że jest problem z ich zakładaniem przez podmioty prywatne.
_________________ jeszcze wcześniej MZ ETZ 150
wcześniej: Honda NT 650 V Deauville 2004r
później: Honda NT 700 V Deauville 2009r
teraz Triumph Tiger Explorer 1200
Temat blokad na koła jest śliski. Zakładając komuś blokadę można się spotkać z zarzutami nielegalnej próby przywłaszczenia mienia. Jeśli masz prywatny teren, z którego korzystają niechciani zmotoryzowani, to proponuję blokadę na wjeździe (jak ktoś wjedzie możesz go zamknąć i powiedzieć, że jedyny klucz ma woźny, który przez najbliższy miesiąc wypoczywa na Malediwach), a jeśli jest nieogrodzony, to oznakowanie pionowe T-24 (ale, żeby egzekwować od odpowiednich organów odholowanie potrzebujesz mieć projekt organizacji ruchu).
Prawda jest taka, że jeżeli nie chcą zwrócić pieniędzy, to znajdą dziurę w całym. Że coś jest przybrudzone, że czegoś brakuje. Tak to u nas jest, że niby prawo stoi po Twojej stronie, ale jest w nim miliard luk i bez poniesienia gigantycznych kosztów nie masz szans na pozytywne załatwienie sprawy.
Ja to wszystko rozumiem, o zwrotnej kasie już raczej nie myślę, mściwy też nie jestem i szkoda mi nerwów na szarpanie się z nimi, ale do cholery mogliby mi chociaż odesłać te ochraniacze, bo teraz to trochę jak kradzież z wyłudzeniem
_________________ Paramedic on board.
Trained to save your ass, not kiss it!
Ja mialem problem ze sklepem butymotocyklowe.pl
Kontaktu zero, sam musiałem sie po 2 tyg dowiadywać co z moim zamówieniem oraz gdy zadzwoniłem to dowiedziałem się, że moich butów już nie ma. Po uporczywej rozmowie ugadałem inne buty, tańsze o 47zł. Czekam na przesyłkę, dostaje buty rozmiar za małe.. Ręce opadają ale dzwonie. Dowiaduje się, że nie ma rozmiaru co chciałem. Odesłałem buty, po uprzednim telefonie ustaliłem, że chce rozmiar 47. Buty przyszły ale tych 47zł jak nie było tak nie ma. Telefony, obietnice i nic
Pomógł: 6 razy Wiek: 45 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 829 Skąd: Opole
Wysłany: Pią Paź 24, 2014 09:30
Nie chcę zakładać kolejnego tematu ale może warto się zastanowić nad działem - "rzetelni sprzedawcy" albo cóś w ten deseń. Otóż chcę pochwalić moto-akcesoria.pl Kupiłem u nich kurtkę. Okazała się za mała. Odesłałem, w ciągu tygodnia zwrot z żądanym przeze mnie rozmiarem. Jestem bardzo zadowolony. Rzetelne chłopaki. Szybko, kontakt tel. bez problemu. Duża firma, pewnie im zależy....jeszcze. Paragon, metki, towar pełnowartościowy.
_________________ jeszcze wcześniej MZ ETZ 150
wcześniej: Honda NT 650 V Deauville 2004r
później: Honda NT 700 V Deauville 2009r
teraz Triumph Tiger Explorer 1200
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum