Wysłany: Nie Sie 16, 2009 11:07 pierwsza rejstracja
czesc koledzy bede pierwszy raz rejstrował motocykl , kupiłem go od polaka mieszkającego w hiszpani(i tam jest zarej.) dostałem od niego dowód rejstaracyjny ubezpieczenie noi oczywiscie umowe kupna ,jest mi jeszcze cos potrzebne?, teraz co tłumaczenie, skarbówka , jakie koszty , co wogóle trzeba zrobić ,
Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 88 Skąd: Kielce/Gnieździska
Wysłany: Nie Sie 16, 2009 11:35
Zrób ubezpieczenie i przegląd na hiszpanskie numery, bedziesz mógł jeździć . Na przeglądzie poproś aby nie wpisywali nr rej . a do ubezpieczenia dopiszą Ci aneks gdy bedzięsz miał juz polskie blachy. Zostaje jeszcze tłumaczenie papierów przez tłumacza przysięgłego ja płaciłem za str 24zł z francuskiego. Skarbówka to był chyba VAT23 ok 170zł , potem do wydziału i tyle
Jeszcze powiedz czy motor jest cały czy uszkodzony to od razu powiem co i jak żebyś się nie pakował w dodatkowe koszty.
Wiek: 41 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 216 Skąd: Trzcianka
Wysłany: Nie Sie 16, 2009 15:20
Skarbówka z tego wszystkiego jest najważniejsza - tam się zostawia najwięcej kasy za największe pierdoły - min. VAT 24 - zaświadczenie potwierdzajace brak obowiązku uiszczenia podatku od towarów i usług z tytułu przywozu z innego państwa członkowskiego środka transportu. I za ten brak obowiązku trzeba zapłacić koło 170 pln
Skorpionwr Pomógł: 7 razy Wiek: 64 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 1929 Skąd: Przasnysz
Wysłany: Nie Sie 16, 2009 15:23
Skarbowy omija się tylko w sytuacji gdy masz fakturę Vat lub fakturę marża inaczej haracz Musisz zostawić .
Pomógł: 50 razy Wiek: 36 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 5241 Skąd: Opole
Wysłany: Nie Sie 16, 2009 17:31
To jest tak:
- Tłumaczenie (w zależności od ilości znaków na dokumencie)
- Przegląd 112zł
- Skarbówka - Vat 24 160zł
- Tablice 40zł
- Karta pojazdu 80zł
- Naklejki - nie pamiętam, ale jakieś grosze...
- Ubezpieczenie w zależności od ubezpieczalni i zniżek...
Jak będziesz szedł do skarbówki, to mów, że pojazd został zakupiony na terenie RP - inaczej dojedzie jeszcze opłata wysokości 3% od wartości rynkowej motocykla... No i jeżeli cena na umowie jest niska, to warto dopisać, że pojazd ma uszkodzenia lakieru, zniszczoną kanapę, nie ma plastików czy cokolwiek innego. Wówczas na pewno nikt nie przyczepi się niskiej ceny...
Pomógł: 50 razy Wiek: 36 Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 5241 Skąd: Opole
Wysłany: Nie Sie 16, 2009 20:21
Zależy, kto i jak w skarbówce na to patrzy... Zbyt niska cena może stanowić pretekst, żeby dogłębnie sprawdzić przypadek konkretnego motocykla i co za tym idzie, utrudnić komuś życie :/
Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 88 Skąd: Kielce/Gnieździska
Wysłany: Pon Sie 17, 2009 00:35
Na mojej umowie było 400euro czyli jakieś 1,300zł wtedy. Pierwszy raz rejestrowałem uszkodzony motocykl, dlatego zapłacilem ok 150zl drożej ponieważ nie powiedziałem od razu gościowi aby nie wpisywał przy tłumaczeniu faktury że pojazd był uszkodzony. Potrzebny był dodatkowy przegląd .
Pomógł: 3 razy Dołączył: 23 Sie 2010 Posty: 491 Skąd: Olsztyn/Nadarzyn
Wysłany: Pon Sie 17, 2009 11:09
Gdy ja odwiedziłem skarbówkę to zaglądali do eurotaksy, ale mojego motocykla w niej nie znaleźli i byli bardzo zdziwieni tym faktem. Podobnie jak w Misiu "nie ma takiego miasta Londyn, jest Lądek, Lądek Zdrój", tak tutaj w eurotaksie nie znaleźli oznaczenia modelu RC47A pod którą to jest zarejestrowany mój motocykl. W eurotaksie były tylko jakieś mało znane nazwy motocykli NTV650 i NT650V Deauville , a to przecież nie to samo.
Mogę to dorzucić 3 grosze. W umowie czy fakturze owszem można wpisać uszkodzenia ale mało istotne, tj. właśnie wspomniany przez kolegę zadrapany lakier, przetarta kanapa, byle nie wpisywać : uszkodzenie silnika, skrzyni biegów i tp. - bo wówczas odsyłani jesteśmy na dodatkowe bad.techn.
Jeśli ktoś już w PL odkupuje zawierając umowę sprowadzony przez kogoś innego pojazd, wtedy trzeba płacić te 3% w US a do tego mieć Vat 25 od wprowadzającego pojazd do PL (oczywiście, gdy nie mamy od niego faktury tylko umowę).
Czestym błędem jest zawarcie unowy później niż przeprowadzenie bad. techn. i przepisanie na siebie dowodu rejestrac. w urzędzie zagranicznym - wg prawa nie byliśmy jeszcze właścicielami pojazdu.
I jeszcze jedno: tablica rejestr. z numerem rej z zagranicznego Dowodu rej. - albo ją mamy i oddajemy w wydziale komun., albo piszemy oświadczenie co się stało z tą tablicą. Narazie tego w urzędach się nie sprawdza, ale od września wchodzą nowe rozporządzenia dotyczące wymiany danych między urzędami w uniiEurop. więc komuś !nie daj Boże! może przyjść na pomysł pospawdzać takie rzeczy...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum