Forum Honda NTV
Ogólne - Przegląd wiosenny 2010 koszt
Pils - Sob Sty 23, 2010 00:05
: Temat postu: Przegląd wiosenny 2010 koszt
1.Filtr oleju HF 24
2.Filtr powietrza 134
3.Klocki Lucas tyl 73
4.?wiece DENSO 58
5.Olej Castrol 85
6. Regulacja i czyszczenie gaźników
Regulacja zaworów wymiana oleju
świec klocków filtrów kontrola korekcja
łożysk smarowanie linek, czyszczenie
i smarowanie zacisku hamulcowego tył 360
Razem 740
moniek - Sob Sty 23, 2010 09:30
:
U mnie w trójmieście koszt takiego przeglądu bez mat. to ok 450 PLN i jak znikną śniegi od razu robię .
sgtcop13 - Sob Sty 23, 2010 18:07
:
Całkowite koszty są okrutne. Ale przegląd przed sezonem jest konieczny. Ja oba komplety klocków wymieniłem w tamtym roku- o tyle będzie taniej.
Jednak trzeba maksymalnie wykorzystać swoje możliwości osobiste i forumowe Manuale, aby samemu jak najwięcej zrobić przy moto. Bo to jest frajda, a i kupa pieniędzy zostanie w kieszeni.
Skrajny przykład z naprawą telewizora w autoryzowanym serwisie;
-części 1,50 zł
-robocizna 85 zł
-VAT 22%
Razem było grubo ponad stówę. Jeszcze sam im zataszczyłem TV- 44 kg.
porażka, mówcie mi "jeleń"
Killu - Nie Sty 24, 2010 01:52
:
U mnie serwis pochłonął 300zł
Radzę Wam chłopaki załatwić sprawę jak najszybciej! A najlepiej, póki jeszcze leży śnieg. Niech no się tylko w lutym, marcu pojawi pierwsze słoneczko... To będziecie płacić razy dwa za tą samą usługę... Nie mówiąc już o czekaniu w kolejce ze dwa miesiące...
ruthi7 - Nie Sty 24, 2010 02:32
: Temat postu: Re: Przegląd wiosenny 2010 koszt
No i z tego wszystkiego jedynie regulacja zaworów (choć i tak najprostsza z możliwych - na śrubach) oraz synchro i czyszczenie gaźników tak naprawdę mogło być zrobione w serwisie (sprawa sprzętu i troszkę więcej roboty). Resztę mogłeś zrobić sam w garażu, zwłaszcza, że pogoda sprzyja takim zabiegom(o ile nie jest tam -20st)... Tym sposobem byłbyś jakieś 200 - 240 zł do przodu a to daje jakieś 57l E95 ( 4.2 zł/l), co przy średnim spalaniu (5.2 / 100) daje 1038,46 km. Można śmignąć z Dąbrowy Górniczej do Wisły -->Zakopca -->Krynicy i z powrotem do Dąbrowy (ok 600km). Powinno nawet na nocleg jakiś zostać.
Traktuj to trochę z przymrużeniem oka, chodziło głównie o to, że wieksość tych prac można było wykonać samemu pod warunkiem, że mamy jakiś garaż i podstawowe narzędzia.
Pils - Nie Sty 24, 2010 19:55
:
Zgadza sie można samemu to zrobić w garażu. Tylko przede wszystkim trzeba sie na tym znac i mieć czym to zrobić. Wyszedlem z zalożenia, że w tym czasie, który bym musiał poświęcić na zrobienie przeglądu, będę zajmował sie tym co robie dobrze i przynosi mi dochód. Zarobioną kasę przeznacze na przegląd. Czyli jak widzisz 1. Nie stracilem pieniędzy (nie zarobilbym ich) 2. Zarobil warsztat. 3.Od zarobionej kasy zaplacilem podatek ja i warsztat (dostalem fakture). Gospodarka Polski nabiera rozpędu kryzys w recesji
ruthi7 - Nie Sty 24, 2010 22:44
:
Jaki kryzys?? Przeciez w telewizji mowia, ze w Polsce nie ma kryzysu!!!
Nie wiem jak wyglada Twoja praca, ale chyba nikt nie pracuje 24/7 i wlasnie wolny czas mozna poswiecic takim pracom z wykorzystaniem forumowych manuali.
No ale, kazdy robi jak lubi i to co lubi. Moze poprostu nie wszyscy lubia spedzic czas w garazu na serwisowaniu swojej maszynki...
Radzio81 - Nie Sty 24, 2010 22:53
:
Bo Polska to taki kraj, w którym nawet kryzys się nie udał
ruthi7 - Nie Sty 24, 2010 23:48
:
buhehehehehe
:D:D:D
sitars - Pon Sty 25, 2010 18:43
:
Piszesz, że filtr powietrza kosztował 134zł. To taka normalna cena tego filtra odkąd sięgnę pamięcią, na allegro zauważyłem jednak filtry po 62-70 zł. Kupił to ktoś? Pytam, bo to zamienniki pewnie, ale te za > 100zł też oryginalne nie są. Różnica w cenie 100%
Pozdrawiam
luke1111 - Pon Sty 25, 2010 19:08
:
no własnie Panowie, korzystał ktos z filtrow pow. marki M LINE?
widze na allegro, ze nasz forumowy kolega sgtcop13 zakupil. jak wyglada jakosc filtra?
czas juz sie rozgladnac, a w hondzie to cena ze ho ho!
a tu 100% roznicy, do tego moge odebrac sam.
sgtcop13 - Pon Sty 25, 2010 20:25
:
Luke1111- pięknie mnie wytropiłeś na Allegro. Dzisiaj właśnie go założyłem. Nie wygląda gorzej od oryginalnego. Pasował jak trzeba, moto "mruczy" na nim aż miło. Czego więcej wymagać.
Teraz czekam do wiosny.
Na pewno akcesoria firmowe są dobrej jakości. Ale to nie znaczy, że zamienniki muszą być do bani. W samochodach zawsze stosuję zamienniki i nigdy nie byłem zawiedziony. Mam nadzieję, że teraz też tak będzie.
Pozdrawiam
Polarek - Pon Lut 01, 2010 17:58
:
Czesc
Ja w pazdzierniku za:
- wymiane swiec
- wymiane lozyska glowki ramy
- wymiana oleju w lagach
-wymiana lozyska w przednim kole
- wymiana filtra powietrza
-wymiana filtra paliwa
-wymiana klockow tyl
-regulacja zaworow
-synchonizacja gaznikow
- wymiana plynu chlodzacego
W Zabrzu lacznie 850 zl
sitars - Sob Lut 13, 2010 17:46
:
Właśnie próbowałem założyć ten filtr powietrza, który kupił też sgtcop13 i za cholerę nie pasuje. Tzn. pasuje, ale nie idealnie i górna pokrywa airboxa nie przylega tak idealnie jak przy oryginalnym filtrze. Filtr generalnie różni się trochę od oryginału, ale to pewnie kwestie patentowe (musi się w jakimś procencie różnić od oryginału).
Zastanawiam się czy tego nie oddać.
Pozdrawiam.
luke1111 - Sob Lut 13, 2010 18:13
:
a to Ci dopiero, a juz mialem odebrac ten filtr (lub filter jak mowia prawdziwi mechanicy :>), ale skoro nie pasuje, to chyba sobie podaruje. a czy te roznice mieszcza sie w granicach rozsadku, czy jednak nie polecasz?
jak doswiadczenia innych z filtrami, bo dostepne zamienniki ktorych pewnie wiekszosc z nas uzywa tez nie sa oryginalne przeciez.
math1982 - Sob Lut 13, 2010 18:21
:
Ja kupiłem w Larssonie filtr Hiflo Filtro za 105 zł, nie wymieniałem jeszcze, nie wiem czy będzie pasować, choć ww. firma ma jakąś renomę i jest znana.
sitars - Nie Lut 14, 2010 14:08
:
Tylko sgtcop13 pisał, że u niego pasuje idealnie, u mnie nie. Stary, hondowski siedzi świetnie. Ze swojej strony nie polecam, chyba, że mnie ktoś tutaj przekona, że nie musi pasować idealnie. Nie zapomnijcie przerzucić ze starego filtra tej gumowej uszczelki, która jest na środku, w zamienniku jej nie ma.
Pozdrawiam
sgtcop13 - Nie Lut 14, 2010 15:41
:
U mnie faktycznie ten filtr wlazł bez problemów. Nie wiem o co chodzi?
Chyba przy okazji z ciekawości jeszcze raz go rozkręcę i popatrzę czy wszystko OK.
Pozdrowienia
sitars - Nie Lut 14, 2010 20:40
:
Witam
Okazało się, że filtr pasuje, przymierzałem go na niedokręconych śrubach i rzeczywiście wtedy jest duża różnica w porównaniu z oryginałem. Po dokładnym dokręceniu śrub jest ok.
Przepraszam, że wprowadziłem Was w błąd, moja wina.
Pozdrawiam
sgtcop13 - Czw Lut 18, 2010 20:10
:
A ja z czystej ciekawości jeszcze raz ściągałem bak i rozkręcałem airbox
Pasuje, pasuje. Różnica ceny między nim a oryginałem wystarczyła na komplet świec NGK
ps. dzisiaj słyszałem twierdzenie kolegi motocyklisty /Suzukim Intruder 1500/ że producenci części zamiennych, mechanicy itp. traktują motocyklistów jako "zakręconych jeleni", którzy z uwagi na swoje hobby, są tak zaślepieni, że można ich swobodnie obdzierać ze skóry...
Nie wiem, czy nie miał trochę racji...
pitervx - Czw Lut 18, 2010 21:22
:
Ja myśle że miał sporo racji, bo tak czesto jest i nie tylko w motoryzacji.
Również kupiłem ten filtr i jutro biorę się za wymiane
Zakupiłem u nich jeszcze olej taniej niż u innych i do tego filter gratis
Ceny mają bardzo konkurencyjne
sgtcop13 - Czw Lut 18, 2010 22:19
:
To są po prostu plastiki. A te lubią się trochę zniekształcić np. od temperatury
Jeszcze odnośnie obdzierania ze skóry posiadaczy motocykli, to jeszcze jedno spostrzeżenie w kwestii oleju. Wymieniając olej w mojej NTV kupiłem Motula 5100 płacąc po 38 zeta za litr.
Kilka dni temu byłem w zaprzyjaźnionym punkcie wymiany olei i płynów w związku z koniecznością wymiany oleju w moim samochodzie. Mechanik wymieniał olej, więc w międzyczasie z nim pogadałem i zapytałem o olej do motocykli 10W40.
I wtedy stało się. Dowiedziałem się, że jak "dla mnie" ma oleje specjalne do motocykli po 25 zeta za litr. O mało mnie szlag nie trafił. Sorki, ale nie pamiętam nazw tych olei. Jeden był amerykański, a drugi szwedzki. Przy okazji pierwszej przejażdżki podjadę tam i to sprawdzę już z czystej ciekawości. Wiem, że w tym warsztacie mają oryginalne oleje sprowadzane w beczkach i pakowane u producenta. Czyli my polaczki nie moczyliśmy łapek w procesie produkcji i dystrybucji tych olejów. A to coś niestety znaczy.
ogniki - Pon Mar 01, 2010 16:01
:
Jak czytam podliczenia wasze to mnie się w głowie kręci.
700- 800 i więcej,
Z tej okazji pytanie czy juz nikt z was nie siada przed motongiem i sam robi wszystkie wymiany?
Ja tak robię ( koszt tylko i wyłącznie części i płynów).
Cone - Pon Mar 01, 2010 18:24
:
Cos Wam powiem bo mam duze i niekoniecznie pozytywne doswiadczenia z mechanikami.
Zrobile kiedys serwis w garazu u jednego niemca (w uk) jezdzilem wtedy banditem. Odbieram moto i pierwsze zdziwienie: nowe czerwone manetki u*******one w smarze, szok. Pytam czy zawory wyregulowane a koles zdaje sie nie wiedziec o co chodzi! Synchronizacja gaznikow? Jak sie dowiedzialem "jak dziala to lepiej nie dotykac" itd itp.
Ale to jeszcze nic.
Wyjechalem tego samego dnia na autostrade i przy predkosci okolo 140km/h tyl zaczyna wezykowac i zapala sie czerwona kontrolka. Z trudem wyhamowalem. Okazuje sie ze partacze nie dokrecili sruby od oleju i olej poszedl po tylnym kole, cud ze zyje. Korbowody "wyszly" przez blok.
Od tamtej pory omijam szerokim lukiem nie sprawdzone serwisy i kazdemu to samo radze.
Sam teraz robie serwis i spokojnie w nocy spie:) Przy odrobinie dobrej checi to nic trudnego.
Teraz nawet zamierzam zrobic maly remont, wiem ze to podwojna frajda poskladac sprzeta samemu i zaliczyc sezon.
Pzdr
Skorpionwr - Pon Mar 01, 2010 18:35
:
Zgadzam się z Tobą w zupełności. Nawet jak czasem plastyki nie pasują idealnie to to i tak pozostaje satysfakcja, pewność i parę zł w kieszeni, no i oczywiście bezcenny spokojny sen.
cinek - Pon Mar 01, 2010 19:55
:
Mi sprawia ogromną satysfakcję, że mogę i potrafię coś zrobić przy moto czy samochodzie. Przy nawet małej znajomości mechaniki, z dostępem do internetu można robić nawet na pierwszy rzut oka poważne naprawy.
sladek - Wto Mar 02, 2010 03:31
:
Eh kurde, pamiętaj że nie każdy dysponuje domem z garażem
Ja mieszkam w bloku i nie mam zamiaru serwisować sprzętu na ulicy przed klatką
Jak tylko mogę to sobie na działce coś tam w sprzęcie dłubie, ale to w lato.
Przygotowanie do sezonu robię zawsze w lutym i nie mając garażu muszę zlecać to zadanie mechanikowi.
Cone -> osobiście bardziej wierzę mechaniorowi do którego wstawiam motonga niż sobie .
Robi mi już któryś sprzęt z kolej i zawsze jest super. Z twojego opisu wynika że nie trafiłeś do mechanika tylko do jakiegoś szarlatana czy innego znachora
. Masz rację takich to szerokim łukiem omijać.
ogniki - Wto Mar 02, 2010 10:37
:
sladek ja też mieszkam w bloku - po prostu zgadałem się z znajomkiem że na pare dni zajmę mu garaż i pogrzebie przy maszynie - fakt trzeba mieć znajomego z garażem.
Zgadzam się jednak z twoim podejściem że nie za bardzo czujesz się w tym to lepiej robote zostawić fachowcom.
Ja aktualnie ustawiam się z kolegą na wspólne przygotowanie Revelki do sezonu ( on ma Afrike)
Zakupiłem Olej Repsol syntetyczny ( 10w40) filtr oleju i bedzie się dzialo.
kermadec - Wto Mar 02, 2010 15:57
:
Sladek - ja mam podobną filozofię
. Wolę dać mechanikowi.... zawsze jest na kogo zwalić jak coś jest nie tak
.
Jak sam zepsujesz to pozostaje plucie sobie w brodę.
ogniki - Wto Mar 02, 2010 17:05
:
No tak, ile jest przy tym nerwów, ale jaka satysfakcja na końcu jak sam poskładasz wszystko do kupy i to DZIAŁA
- bezcenna
kermadec - Wto Mar 02, 2010 17:09
:
Tylko, że ja się na mechanice nie znam więc się nie dotykam. Sam to mogę żarówkę albo filtr powietrza wymienić
.
ogniki - Wto Mar 02, 2010 20:30
:
Sorki ale czasem nie mogę tego pojąć jak ktoś może nie umieć zrobić czegoś co mnie się wydaje takie proste i tu z "pomocą" idzie moja Gośka która do mechaniki ma 2 lewe ręce i mój syn który chęci ma ale 0 umiejętności ( ale Tato ja chcę ci pomóc...) w końcu ma 3 lata
Z drugiej strony mechanicy też ludzie trzeba dać im zarobić na chleb.
kermadec - Wto Mar 02, 2010 21:08
:
Hmmm... A znasz nuty
? Bo ja znam i wydaje mi się to dziecinnie proste, a ludzie mają z tym problemy
.
Nie wspomnę tu zapisie w innych kluczach niż wiolinowy
.
sgtcop13 - Wto Mar 02, 2010 21:35
:
A dla mnie nuty to "czarna magia" i mało tego, nie mam najmniejszego zamiaru ich poznawać
Ale i tak mam zaliczony pierwszy stopień muzykalności, bo wiem KIEDY grają.
Niech każdy robi to co lubi i umie najlepiej, ot co.
Pozdrawiam
Borys - Wto Mar 02, 2010 21:49
:
Kurde chlopaki, nie wierze ze sie nie da muzyka nauczyc podstawowych czynnosci serwisowych przy motocyklu
.
sgtcop13 - Wto Mar 02, 2010 22:03
:
Jedni mają ochotę, możliwości i predyspozycje do dłubania przy pojeździe, a inni nie i to chyba oczywiste. Oczywiście trudno robić czynności serwisowe na parkingu przed blokiem.
Jednak jeśli ma się ochotę i możliwości, to część czynności można robić samemu. Ma to takie zalety jak; uniknięcie wypychania pieniędzmi kieszeni Panów Mechaników, kupę frajdy przy robocie i satysfakcję, że samemu się to zrobiło.
Ja oczywiście miałem już "różne" doświadczenia z mechanikami, i te dobre i te bardzo złe.
Przed wejściem w posiadanie motocykla, przy samochodach nie robiłem osobiście nic. Teraz to się zmieniło. Przy moto prawie wszystko robię sam. Oczywiście tutaj muszę podkreślić, że bez Waszych informacji i manuali na tym forum, to mógłbym sobie tylko palcem w ...... nosie pogrzebać. I za to przy tej okazji DZIęKUJę
Pozdrawiam
kermadec - Wto Mar 02, 2010 22:16
:
Ja mam dobrego i taniego mechanika, wszystko zrobione luksusowo więc nie czuję potrzeby paćkania się w smarach
.
Poza tym wychodzę z założenia, że ja się uczyłem na muzyka i chcę w tym zawodzie zarabiać. Skoro zarabiam w swoim zawodzie to czemu ktoś inny nie może zarabiać w swoim? Niech mechanik robi to co potrafi i na tym zarabia na chleb
.
Borys - Wto Mar 02, 2010 22:36
:
Tu nie chodzi o odbieranie chleba mechanikowi czy o zarabianie w tym zawodzie. Podejrzewam, ze malo ktory z nas jest czystej wody zawodowym mechanikiem, sa wsrod nas lekarze, prawnicy, policjanci czy tramwajarze. Oczywiscie nawet najbardziej podstawowe dlubanie przy motocyklu wymaga jakichs tam drobnych umiejetnosci, wyczucia itd, ale to sie w koncu nabywa w trakcie powyzszych czynnosci. A jak cos spieprzysz, to zawsze mozesz dac pole do popisu Twojemu mechanikowi - bedzie zadowolony
.
Pamietam jak kiedys chcialem wymienic termostat w Kadecie. Byl srodek zimy, mroz jak cholera, a ja sie uparlem ze to zrobie sam w srodku miasta na chodniku. Niby prosta sprawa, wszystko na wierzchu, dwie sruby, 15 minut i po krzyku. Stalo sie jednak tak, ze ukrecilem jedna srube w trakcie odkrecania - na szczescie niedaleko byl warsztat, w ktorym mechanik naprawil to, co skopalem.. Nauka pozostaje na cale zycie i to jest chyba najwazniejsze.
Nie umniejszam tu nikomu, kto nie ma ochoty sie brac za sprawy serwisowe, jednak moim zdaniem wyrazanie sie o "obsludze swojego hobby" (czymze innym sa motocykle dla nas?) w kategoriach babrania sie czy tez zarobkowania, uwazam za dalece niestosowne. Jak ktos lubi rybki, to przewaznie sam zmienia wode w akwarium..
Kiedys poznalem kilku studentow prawa, ktorzy to siedzieli w ciemnym mieszkaniu. Pytam sie czemu tu u nich tak ciemno - bo sie zarowka przepalila a elektryk przyjdzie po weekendzie.. Rece opadly..
Pozniej od nich uslyszalem ze po to robia studia prawnicze, zeby dobrze zarabiac i zeby moc zawsze wynajac fachowca do takich "awarii"..
Kermadec - tylko sie nie zjeż!!!
Ja jestem tepy w czytaniu nut, a na gitarze uczylem sie grac ze sluchu, jednak z mizernym skutkiem. Nadal uwazam sie za tepaka w tym temacie i chyba mi tak zostanie
ogniki - Wto Mar 02, 2010 23:40
:
Ale się dyskusja zrobiła
Fakt jest faktem nie każdy umie wszystko i nie wszyscy muszą umieć czytać nuty czy wymienić świece w silniku.
Wszyscy jednak jak tu jesteśmy lubimy i umiemy dosiadać nasze maszyny - to nas łączy
kermadec - Sro Mar 03, 2010 00:01
:
Ja chcę w tym roku wreszcie uruchomić moją SHL M11. Babcia stoi już czwarty sezon bez odpalania :/.
Proste to w konstrukcji ale nawet za to sam się nie mam zamiaru zabierać.
Szukam jakiegoś mechanika w okolicach Szczecina, ale ciężko z tym. Mój nie chce się bawić w SHL bo twierdzi, że za duże ryzyko, że coś za chwilę przestanie działać i będzie na niego
.
Borys - Sro Mar 03, 2010 00:07
:
Aj weterany to inna broszka. Tam eksploatacja nie dzieli sie na fazy miedzyprzegladowe
. Czesto cos juz jest mocno zuzyte, czesci brak, trzeba kombinowac, dorabiac, ustawiac na czuja
. Dlatego pewnie Twoj mechanik nie chce sie obciazac odpowiedzialnoscia, bo jak zrobi jedno, to jutro moze nawalic drugie
. Ale spoko, jak juz postawisz Suchą Elkę na zdrowe nogi, to dlugo bedziesz sie z niej cieszyl
sladek - Sro Mar 03, 2010 02:25
:
Panowie chyba mało dokładnie się wyraziłem.
Ja bardzo lubię dłubać przy moim moto.
Są rzeczy za które się nie zabieram np. regulacja gaźników. I nie chodzi o to że nie umiem, w końcu mogę się pochwalić dyplomem technika mechanika silników spalinowych
oraz kilku letnim stażem jako mechanik samochodowy.
Aktualnie tak się stało że jestem programistą i tym zarabiam na życie.
Czasu mam mało i muszę go jakoś dzielić na wiele różnych tematów.
Na "picowanie" mojej Devii mam też pewien limit czasowy w którym muszę się zmieścić. Dlatego wole ten czas poświecić na rzeczy bardziej przyjemne ( dla mnie są to te pierdoły których zrobienie sprawia Ci wielką satysfakcje - pewnie wiecie o co chodzi, niby jedna śruba a efekt taki że aż się trzeba pochwalić
) niż mordować się z wymianą łożysk główki ramy.
Podsumowując - robię przy moto to na co mam ochotę a całą resztę robi mechanior. Dłubał bym pewnie więcej, jakbym nie musiał się prosić znajomych o stanowisko do dłubania
Wczoraj np zdemontowałem koła, zabrałem je do gumiarza, następnie same felgi zawiozłem do lakierowania proszkowego.
Dziś pozdejmowałem zaciski hamulcowe, powyciągałem tłoczki i bardzo dokładnie wszystko wyczyściłem i wysmarowałem.
Było fajnie
A teraz na temat:
Koszt mojego przeglądu wiosennego:
Zrobione we własnym zakresie w zaprzyjaźnionym serwisie:
filtr oleju HifloFiltro HF303 - 15,40 PLN
Olej Motul 5100 10w40 4L 100,00 PLN
filtr powietrza HifloFiltro HFA1609 72,90 PLN
Olej do kardana - graits
----------- 188,00 ----------------
Do zrobienia:
Synchro + regulacja gaźników ok 150-200 PLN
-----------200,00------------------
Pozdrawiam
Killu - Sro Mar 03, 2010 09:32
:
Panowie... Z motocyklami to jest tak, jak z wszystkim innym. Po co się z męczyć z czymś, co ma sprawiać nam przyjemność. Chodzi o to, żeby było fajnie! Jedni lubią pogrzebać sobie przy swoim motocyklu a inni wolą tylko jeździć.
Pochwalę się w tym miejscu, że od niedawna zacząłem pracę w branży i przyznam szczerze, że nawet nie miałem pojęcia jak wielu ludzi kupuje w PL motocykl i jeździ nim dwa, trzy razy w sezonie. Ostatnio miałem taką sytuację:
Do sklepu wchodzi jakiś gostek i nerwowo rozgląda się po półkach...
- Pytam go, w czym mogę pomóc.
- Olej potrzebuję.
- Jaki olej?
- Taki do motocykla?
- A jakim motocyklem Pan jeździ?
- Nie wiem... Dwa lata temu kupiłem... Yamaha chyba...
No i wyciągnij tutaj od gościa, czego potrzebuje skoro nie wie nawet, jakim motocyklem jeździ
Reasumując - nie chodzi o to, żeby potrafić zrobić wszystko przy swojej maszynie, czy znać wszystkie jej parametry. Widać, że można jeździć na motocyklu dwa lata i mieć z tego frajdę nie wiedząc nawet, jaki motocykl się dosiada.
Poza tym Borys, nie ma takiego zawodu jak "tramwajarz" hehe
yacey - Sro Mar 03, 2010 11:39
:
I wlasciwie o to glownie chodzi
Borys - Sro Mar 03, 2010 13:29
:
Oj no mialem na mysli tego co kręci korbą
W sumie to przyciska guziki, bo z korbą też dziś krucho...
toples - Sro Mar 03, 2010 19:55
:
A gdzie Ty Sladek trzymasz motocykl, bo się tak zastanawiam bo napisałeś że garażu nie masz?? Znajomy kiedyś w salonie trzymał
Zastanówmy się jeszcze nad jednym aspektem, a mianowicie jeśli moto stanie gdzieś na bezludziu, a my w ogóle się nie znamy na niczym to co wtedy?? Dzwonimy po mechanika??
Cone - Sro Mar 03, 2010 23:57
:
Jasne ze nie trzeba robić samemu wszystkiego przy motocyklu, komuna już minęła i mamy wolny rynek.
Trzeba pamiętać ze ludzie kupują motocykle w rożnym celu. A ja na ten przykład kupiłem starego sprzęta za parę groszy żeby poświecić mu czas i zrobić go samemu chociaż moglem kupić trochę droższy i jeżdżący. Twierdze jednak uparcie ze odnowienie motocykla samemu nadaje mu specyficzny charakter, poznaje się go lepiej i nawijane kilometry nabierają smaku. Ale każdy czuje inaczej.
yacey - Czw Mar 04, 2010 00:10
:
No wlasnie po to m.in. sa telefony komorkowe
A co nam da super znajomosc mechaniki, gdy nie ma czesci zapasowych? Skad je wziac na bezludziu? Przeciez nikt nie wozi ze soba zestawu na wymiane, to juz nie te czasy.
PS
I zdaje sie mamy na Forum siec wzajemnej pomocy, gdzies o tym czytalem, ale w tej chwili nie potrafie znalezc tego watku.
sladek - Czw Mar 04, 2010 00:18
:
Podejrzewam że taki gościu co się wcale nie zna, zrobi dokładnie to samo co Ty, gdy usterka okaże się nie do naprawienia
Różnica będzie tylko jedna, Ty będziesz wiedział dlaczego pchasz swój motong a on tego widzieć nie będzie:)
Pozdro
Borys - Czw Mar 04, 2010 00:45
:
Oj chlopaki nie przesadzajcie. Nie od dzis wiadomo, ze zestaw podstawowych narzedzi, ktory powinien sie znajdowac w motocyklu, powinien sluzyc doraznej pomocy przy drobnej awarii wlasnie w drodze. Do tego kilka drobnych rzeczy jak drut, tasma, trytki potrafia uratowac tylek na zadupiu, gdy cos sie stanie z motocyklem.
Na szczescie nowoczesne motocykle, nawet te 15-letnie, jesli sa w dobrej kondycji technicznej pozwalaja wierzyc ze sie dojedzie do celu. Daje to ten zludny komfort braku potrzeby brudzenia sobie rak przy jego serwisie.
Ja tam to po prostu lubie. A czego nie umiem, staram sie nauczyc. Jesli cos mnie przerasta, to oczywiscie zlecam fachowcowi, jednak nigdy bezgranicznie jemu nie ufam...
kermadec - Czw Mar 04, 2010 01:14
:
Borys - pojechałem do Rumunii bez ani jednego klucza. Nie potrzebuję ich bo i tak nimi nie operuję. Nie posiadałem też drutu, taśmy klejącej czy zestawu do naprawy opon....
Tak jak napisał yacey: "od tego są telefony komórkowe".
Denerwuje mnie gadanie, że coś muszę robić tylko dlatego, że inni to robią.
Nie znam się na mechanice i nie mam zamiaru się znać. Uczyłem się do innego zawodu, w tym zawodzie zarabiam i nie potrzebuje znać się na śrubkach.
Poza tym jeżdżę motocyklem by jeździć, a nie by go naprawiać w polu. Między innymi dlatego przesiadłem się na "japonię" by nie mieć tego problemu. SHL potrafiła mi zrobić dowcip 10km od domu, a tego nie znoszę :/.
Borys - Czw Mar 04, 2010 01:29
:
Oj spokojnie, przeciez mowilem zebys sie nie jezyl
Ja wiem ze najwiekszy komfort daje bloga nieswiadomosc. Dobrze, ze w tej Rumunii nie zerwala Ci sie linka sprzegla albo nie poluzowala sruba mocujaca kierownice, klamki, reflektor, cokolwiek... Strach pomyslec kiedy dojechaloby zamowione przez Ciebie Assistance na taka przelecz Urdele, a jeszcze bardziej ciekaw jestem ich drwiacej miny nad rozkladajacym rece, z powodu niemoznosci doraznego usuniecia skutkow tak glupiej awarii, kierowcą.. Tu wlasnie przyda sie podstawowy zestaw kluczy i odrobina sprytu, ktory na pewno posiadasz czego dowodem jest, ze potrafisz chociazby uruchomic motocykl i obsluzyc korek baku
. Nie jest wiec tak zle!
I to w zupelnosci wystarczy zeby cieszyc sie z urokow turystyki motocyklowej
ruthi7 - Czw Mar 04, 2010 01:45
:
Chlooopaki, ale co wy gadacie....Hondy sie nie psuja!!!!!
A tym bardziej Reverki
Pils - Czw Mar 04, 2010 03:20
:
do moderatora
wypowiedzi jakby nie w temacie
ogniki - Czw Mar 04, 2010 11:31
:
No tak z Przeglądu przeszliśmy na temat napraw i narzędzi.
Uderz w stół...
Kermadec i Borys to zależy kto ile ma kasury, ja nie mam więc sam próbuje wszystko robić - z różnym skutkiem, pewnie jak by stać mnie było na wydanie 600 -800 PLN to pewnie bym dał zarobić sprawdzonemu mechanikowi ( a tak że sam jestem mechanikiem - bez warsztatu, robię sam)
Borys - Czw Mar 04, 2010 11:47
:
Mysle ze w powyzszym temacie powiedzielismy juz wszystko. Przerobilismy warianty osob ktore:
-maja kasiure i robic nie beda bo nie chca/nie lubia/nie umieja
-nie maja kasiury i nie umieja (ci to maja przekichane)
-nie maja kasiury i robic beda bo umieja/chca/naucza sie
-maja kasiure i robic beda bo umieja badz sie naucza bo chca...
Jak mawiaja slowianie, w kazdym ustepie jest spora kupa racji.
Wszystko sprowadza sie do tego, zebysmy alltogether dojechali bezawaryjnie do miejsca spotkania przy okazji najblizszego zlotu
Pozdrawiam!
ogniki - Czw Mar 04, 2010 11:57
:
Prawdę rzekłeś Borys
Najbardziej jednak szkoda mi tych co maja "przekichane" i chciałem wam powiedzieć, jak macie problemy ( wyzwania) z NTV-ka - piszcie, wspólnymi siłami będziemy sobie pomagać.
fragles - Pon Mar 15, 2010 21:43
:
to ja się spytam. Nie zrobię większej krzywdy jak zaleje olej innej marki?
Mam teraz to co większość czyli motula 5100 10w40 a mam "po znajomości" valvolina o tych samych parametrach ale cena trochę niższa bo filtr wychodzi mnie właściwie jak gratis. zastanawiam się czy będą jakiekolwiek tego skutki. i jak spytałem o coś oczywistego, to nie bijcie świeżaka
sitars - Pon Mar 15, 2010 22:00
:
Lej śmiało. Parametry najważniejsze. Moja poprzednia NTV miała pewnie ponad 100 tys. km przebiegu i śmigła na Orlenowskim syntetyku motocyklowym 10W50. Miałem go za free, potem zmieniłem na polecany wszędzie m 5100. Pojawiło się spalanie oleju ( w normie, bo w normie ale zawsze), na Orlenie nie zauważyłem. Praca sprzęgła i skrzyni biegów również na korzyść Orlenu. To taka ciekawostka, nikogo nie namawiam oczywiście, teraz zalany mam 5100. Na Orlenie przejechałem w sumie jakieś 35 tys km (oczywiście z wymianami). Zobaczę, jak w tym sezonie spisze się nowy nabytek i następnym razem zaleję Orlen (jeśli jeszcze to produkują). Pozdrawiam
Killu - Wto Mar 16, 2010 09:39
:
Podobno dobry jest także Castrol do silników V2. My handlujemy jeszcze takim wynalazkiem, jak Bellray i Ipone. Co są warte - tego tak na prawdę nie wiem, bo nie jeździłem na tym... Ale ludzie kupują i nikt nie narzeka. Najważniejsze są paramerty oleju, bo myślę, że żaden producent nie dodaje do swoich olei tajnego składnika w stylu piasek, czy opiłki tytanu