Forum Honda NTV

Problemy techniczne - Stary problem - nowa odsłona.

Crew707 - Czw Kwi 13, 2017 17:33
: Temat postu: Stary problem - nowa odsłona.
Witajcie!

Strasznie dawno mnie tu nie było... ale jestem usprawiedliwiony. Życie (nowe) ;)

Po rocznej przerwie w użytkowaniu motocykla, postanowiłem wziąć się z "bykiem" za rogi, czyli naprawić Devilkę 700.
Problem pojawił się na Chorwacji w 2015 roku. Opisywałem go tutaj.

Problem wygląda tak, jak na poniższym filmie, ale zanim go włączycie, poczytajcie dalej, bo nie udało mi się sfilmować objawów od początku.
Przed uruchomieniem kamery w telefonie wykonałem następujące manewry:

1. Odpaliłem motocykl i zostawiłem go na biegu jałowym.
2. Po kilku minutach spokojnej pracy, motocykl zaczął się dławić, falował na obrotach w zakresie od około 1 tys do 3 tys. Potem zgasł.
3. Próbowałem go ponownie odpalić, ale się dławił, dopiero mocniejsze odkręcenie manetki i zakręcenie rozrusznika sprawiło, że z trudem motocykl odpalił.
4. Po odpaleniu puściłem manetkę całkowicie. Silnik chwilę trzymał normalne obroty, a następnie sam wkręcił się na około 3-4 tys.
5. Uruchomiłem kamerę w telefonie.
Resztę widać na filmie (przepraszam, że tak kręcę telefonem):

https://www.youtube.com/watch?v=7FLxL_49KGo

To jest dokładnie ten sam objaw, jaki miałem na Chorwacji w 2015 roku.
Warto dodać, że wtedy, po powrocie do domu, motocykl pojechał do mechanika, został przeglądnięty i prześwietlony dokumentnie. Mechanik nic złego nie zaobserwował. Kazał jeździć, mimo, że ja odczuwałem spadek mocy motocykla. Jeździłem nim do końca sezonu 2015 i w 2016 roku wyjechałem trzy razy. Za trzecim razem, zrobił mi to samo, co już widzieliście.
Odstawiłem motocykl do garażu i niemal cały rok stał nienaprawiony. Teraz spróbowałem coś przy nim pogrzebać.
Ponieważ padło podejrzenie na awarię pompy paliwa, zorganizowałem sobie sprawną używkę i niestety po jej wymianie, motocykl popracował w garażu kilka minut i znowu zgasł.

Jestem ciekaw Waszych opinii, gdzie szukać usterki?
oldmotory - Czw Kwi 13, 2017 18:46
:
Witaj po przerwie!
Takie coś wpadło mi w ...oczy :shock:
http://www.elektroda.pl/r...47.html#2464991

Pogadam z kolegą mechanikiem, jutro do niego jadę.
PSzydlowski - Pi Kwi 14, 2017 07:49
:
Widzę, że silnik reaguje całkiem przyzwoicie na manetkę a problemy są na wolnych obrotach. Pompa wydaje się być ok. więc można ją pominąć. Wg. mnie wygląda to na sondę lambdę. Ona w dużym stopniu decyduje o składzie mieszanki. Z powodu uszkodzenia może podać sygnał, u zubożeniu mieszanki co na wolnych obrotach skończy się wyłączeniem silnika. Tak to sobie tłumaczę. Na nią też zwalił bym winę za falowanie obrotów.

Przed chwilą zajrzałem do artykułu z linka powyżej i potwierdza on moje domysły.

Pozdrawiam ..
oldmotory - Pi Kwi 14, 2017 08:30
:
Przeczytałem uważnie opis z podanego linku.
Klakson, paliwo w oleju.
Podejrzewam jakiś "pierdół"
Może w trakcie ostatniego serwisu, lub przygotowań do wyprawy, nastąpiła jakaś zmiana?
tzn może jakiś kabelek się przypalił, naciągnął, przetarł może jakaś kostka pękła? Lub jkiś inny pozornie nieistotny drobiazg?

Nie znam się kompletnie na elektryce, ale:
Kolega oddał auto do wymiany oleju. Po tej poważnej ingerencji mechanicznej zaczął załączać się tryb serwisowy. W trakcie wymiany filtra oleju mechanik uszkodził delikatnie jeden przewód. zaizolował to taśmą . kiedy pod taśmę dostała się woda.....ile był nerwów zanim udało się to znaleźć!

Przygotowując zimą moją Devi zauważyłem,że nie działa pompka paliwa. Okazało się,że walnięty jest przekaźnik. Wymieniłem go i... każda próba odpalenia kończyła się spaleniem bezpiecznika. powodem problemów był uszkodzony przewód pod obudową pompki.
Możliwe ,że taki drobiazg spowodował u Ciebie jakąś większą usterkę (czego oczywiście nie życzę)
Mam nadzieję ,że uda się to szybko zdiagnozować!
radzieckii - Pi Kwi 14, 2017 12:37
:
Gadałem z kumplem mechanikiem z Hondy. Kazał zacząć od TPS, posprawdzać podciśnienia, czujnik położenia wału. Błędów nie musi wywalać. Generalnie na 100% jest pewien, że to nie wina pompy paliwa. Ostatnią przed wymianą można było sprawdzić, jakie ciśnienie podaje. Moją diagnozę z lewym powietrzem też uznał za mało prawdopodobną. Serwisówkę i miernik w dłoń i po nitce do kłębka. Potrzebujesz dobrego elektryka motocyklowego. To na pewno.
BAMBER1 - Pi Kwi 14, 2017 12:43
:
Witam . Tak nie za bardzo się znam na tym i tez często korzystam z pomocy bezcennej, ale już wiem ze poszukiwania należny rozpocząć o tych najprostszych rzeczy , to znaczy połączeń elementów odpowiedzialnych za skład mieszanki ( Aczkolwiek nigdy nie rozbierałem tego w naszym motocyklu ) to problem i zachowanie kojarzy się przynajmniej mi z awarią silniczka krokowego w moim peugeocie , jednak że, może to być awaria sondy lub jakiegoś czujnika powietrznego , tak czy siak należy ściągnąć zbiornik paliwa i sprawdzać wszystkie połączenia
PSzydlowski - Pi Kwi 14, 2017 13:20
:
Sprawdzenie połączeń elektrycznych jest podstawą rozpoczęcia poszukiwania przyczyny problemu:) Niestety 2oo mają to do siebie, że wszędzie dostaje się wilgoć. Np. taka kostka od lambdy jest po prawej stronie nad hamulcem w uchwycie przymocowanym do ramy. Widać ją po zdjęciu prawego boczku. I od tego bym zaczął. Kostka ta jest dosyć newralgicznym (mokrym) miejscu. Dalej już na spokojnie kostka od halla prawa strona ramy poniżej zbiorniczka wyrównawczego. U mnie tutaj był problem, który wyszedł przy programowaniu kluczyka. Źle zaciśnięty jeden z pinów. Pozostałe siedzą w okolicy wtrysków pod zbiornikiem. Ja bym poszedł krok dalej i przeleciał wszystkie kostki i gniazda jakie są w moto. Pracy na dwie godziny a wykluczysz najczęstsze przyczyny problemów :)
Nomad_FH - Nie Kwi 16, 2017 14:14
:
O, dołaczając się - to mam/miałem część Twoich objawów u siebie.
Tzn. odpala mi "od strzała" lub przy drugim zakręceniu, pochodzi na jałowym - jest ok, przez chwilę - po czym gaśnie.
Kolejne odpalenie - już tylko przy mocnym odkręceniu manetki + wciśnięciu rozrusznika...
I na wolnych czy na 1 bez lekko odkręconego gazu - potrafi zgasnąć.
Co ciekawe - zeszły rok chodziło dobrze (odpalała od strzała), dopiero kiedy miałem ją odwieźć do noclegowni zimowej (a po drodze zatankować, po dno już w zbiorniku było widać) zgasła mi chwilę po ruszeniu (cóż, grudzień, zimno - myślę, norma). Odpalić nie chciał - dopiero odwinięcie manetki pomogło (przy okazji "strzał z rury", ale popracował 30s i zgasł...
Cóż, powrót pod blok metodą pieszo - pchanio - nożną i już został pod "chmurką" okryty pokrowcem. Pierwsze odpalenie po zimie - pięknie od strzała, po czym po chwili - objawy jw. - po przejechaniu ok 100 km i paradzie w Jastrzębiu, było przez chwilę ok po czym na powrocie z Jastrzębia - takie objawy jw.

Co ciekawe, teraz pracuje bez problemu (odpukać), więc zastanawiam się czy tam po prostu nie nabrał jakiś śmieci z dna zbiornika do układu paliwowego?
Crew707 - Pon Kwi 17, 2017 13:48
:
Dzięki za wszystkie podpowiedzi i porady.

W kwestii elektryki, to sam sobie nie poradzę. Nie mam pojęcia nawet co i jak sprawdzać.

Po tym, co napisał Nomad uświadomiłem sobie, że moje kłopoty się zaczęły po tym jak na Węgrzech musiałem zatankować na jakiejś malutkiej stacyjce, bo miałem już pusto w zbiorniku. A potem już na Chorwacji wysuszyłem zbiornik prawie do zera i wtedy zaczął się dusić. W zeszłym roku też problem powrócił po tym, jak zatankowałem praktycznie pusty zbiornik... Może faktycznie coś zasysa z dna, a może wodę?

Kolega mi podpowiedział, żebym zaczął od pompy paliwa, bo mogła się zapchać. Wymieniliśmy razem, popracowała kilka minut i motocykl zrobił to samo, co wcześniej. Wkręcił się na obroty i zgasł. Kolega poradził, żebym zdjął zbiornik i go wypłukał, a potem zalał nowym paliwem. W sumie krzywdy tym chyba nie zrobię, tylko czym ten zbiornik płukać?

Z dobrym elektrykiem będę miał kłopot, więc jeśli nikogo nie znajdę, to jest plan, żeby Devilkę sprzedać, bo stoi bez sensu w garażu i rdzewieje. :(
rzempi - Pon Kwi 17, 2017 17:37
:
Crew707 napisa/a:
tylko czym ten zbiornik płukać?

benzyną
sladek - Sro Kwi 19, 2017 22:20
:
Jak wchodzi na obroty tuż przed zgaśnięciem to brak paliwa.
Jeśli pompa pracuje to zbadaj czy sie nie zatyka syfem( pompa ale i dalej uklad wtrysku).
Tu bym szukał przyczyny.
Skorpionwr - Czw Kwi 20, 2017 09:33
:
Crev707 skontaktuj się z Modzkiem. wiem, że Masz daleko ale jest kumaty i cierpliwy co może zaowocować znalezieniem usterki.
Jeżeli będziesz Chcieć to mogę Ci na PW podać do niego telefon.

Ja jeżdżąc sporadycznie wyjeżdżam paliwo do rezerwy i to też tylko na swoim czyli znanym mi ternie. Na trasach zagranicznych tankuję po około 300km czyli mam w baku jeszcze na 200 km zapasu przy spokojnej jeździe. Głownie właśnie dla tego aby osady na dnie zbiornika spoczywały sobie spokojnie.
Crew707 - Sob Maj 20, 2017 21:55
:
Ja to mam tempo :)

Ciepło się zrobiło i żal, że moja diablica siedzi w garażu. Zbiornik zdjąłem, wypłukałem (nic szczególnego nie wypłynęło), pompę paliwa ostrzyknąłem ze wszystkich stron benzyną pod ciśnieniem, żeby jako tako opłukać zewnętrzne sitko (na większy demontaż się nie porwałem). Złożyłem wszystko do kupy i... Motocykl zapalił, pracował na jałowym biegu ze dwadzieścia minut i NIE zgasł. To co mu zostało z niepokojących objawów: Minimalne falowanie obrotów na biegu jałowym. Trzymając manetkę lekko odkręconą, nie jestem w stanie utrzymać obrotów na stałym poziomie. Obroty falują mocniej lub "same" wzrastają, jakbym dodawał gazu coraz mocniej. W czasie jazdy jest to odczuwalne jako lekkie zrywanie motocykla do przodu. Przy hamowaniu silnikiem z wydechu słychać dosyć głośne, basowe dudnienie.

Klaksonu się nie odważyłem użyć :mrgreen:
Parabiker - Pon Maj 22, 2017 13:44
:
Łukasz, wiem, że to dziwnie zabrzmi i zaraz mnie inni mechanicy wyśmieją ale spróbuj zrobić jeszcze jedną prostą rzecz. Odłącz całkowicie akumulator ale tak np na noc, żeby się cała elektronika zrestartowała. Kolega Puzon po zalaniu przypadkowo ON do baku tez miał potem sporo roboty z oczyszczeniem układu a mimo to silnik pracował jak chciał i dziwne rzeczy się działy. Po odłączeniu aku i restarcie wszystko wróciło do normy. Choć to brzmi niedorzecznie spróbuj. To nic nie kosztuje. Powodzenia
Crew707 - Sob Cze 03, 2017 09:59
:
Dziękuję za podpowiedź. Chwilę mi zeszło z tym odłączeniem, bo pogoda była super i do pracy "musiałem" jeździć moto, a skoro jako-tako działał, to żal było chociaż po mieście się nie szpulnąć. :)

Spieszę donieść, że niestety całonocny reset nie przyniósł zmian (no może poza tym, że odkryłem jakąś próbę nawiązania kontaktu z kontrolką HISS, o co pytam tu: http://hondantv.pl/forum/...p=114195#114195

;)

Ponadto motocykl chodzi, jak chce - tzn. nadal faluje obrotami w minimalnym zakresie i po dłuższej jeździe potrafi nie zapalić przez kilka prób kręcenia rozrusznikiem. Aha... i jeszcze silnik chce mi spalić prawą nogawkę spodni i cholewkę buta. Lewa strona dużo chłodniejsza.
rzempi - Pon Cze 05, 2017 23:33
:
Łoooo chłopaku to dopiero łamigłówka :shock:
Crew707 - Czw Cze 08, 2017 21:49
:
Mogłem Was od razu posłuchać, ale wpadłem w sidła nieprawdziwych zapewnień mechaników. :roll:
Pierwszy mechanik zarzekał się, że przeglądnął całą elektrykę i nic złego nie znalazł. Drugi i trzeci wyśmiali moje pomysły, że klakson może zgasić silnik lub wpływać na obroty. Tymczasem dziś, razem z kolegą elektrykiem samochodowym udało nam się znaleźć kostkę, którą przegapiłem i właśnie ona była mocno zielona na stykach. Ze schematu wynika, że ta kostka odpowiada m.in za klakson, rozrusznik, ładowanie aku i coś tam jeszcze... (nie mam teraz przed sobą schematu). Po wyczyszczeniu, motocykl zapalił od strzała i przestał się dławić. Klakson też nic złego mu nie robi, można trąbić do woli. Być może za wcześnie na ostateczny werdykt, ale wygląda na to, że jeden problem rozwiązany.

Niestety zostało lekkie falowanie obrotów. Przy kilkukrotnym mocniejszym zakręceniu manetką obroty spadają na jakieś 1000 i dopiero po kilkunastu-kilkudziesięciu sekundach wracają na 1100 i lekko falują. Nadal nie da się utrzymać stałych obrotów przy delikatnym odkręceniu manetki. I jest jeszcze coś. Po wykręceniu świec okazało się, że obie są czarne, ale prawa dużo bardziej zakopcona. Nowe świece postaram się zakupić i wymienić, ale co może oznaczać taki objaw asymetrycznego okopcenia prawej świecy?

Kolejne pytanie dotyczy wtrysków. Jeśli wymiana świec nie pomoże, kolega poradził, że można wykręcić wtryski i oddać je do zakładu z myjką ultradźwiękową. Co o tym myślicie?
oldmotory - Czw Cze 08, 2017 22:34
:
Crew707 napisa/a:
wygląda na to, że jeden problem rozwiązany.

Śledzę ten wątek ... i bardzo się ciesz, że sytuacja się wyjaśnia!
Życzę wytrwałości!
rzempi - Pi Cze 09, 2017 00:26
:
Crew707 napisa/a:
oddać je do zakładu z myjką ultradźwiękową

Jak furmanki piniendzy nie chcą i dają jakąś gwarancję za bramą firmy.... To czemu nie, wykluczysz kolejny element. Po wszystkim przyda się synchro wtrysków porządnym wakuometrem.
Crew707 napisa/a:
i właśnie ona była mocno zielona na stykach.

Coś czułem, że to jakaś pierdoła. Najważniejsza usterka zlikwidowana, SUPER! dalej to już regulacje, a później
OGIEń NA TŁOKI!!! :twisted:
kudlaty - Pi Cze 09, 2017 09:17
:
rzempi napisa/a:
Po wszystkim przyda się synchro wtrysków porządnym wakuometrem.


Że co?? synchro wtrysków?? Pierwsze słyszę. Wtryski są sterowane ECU więc nie wiem jak chcesz je synchronizować?

Łukasz, Co do wtrysków to może najpierw spróbuj zrobić mieszankę paliwa z jakimś szuwaksem do czyszczenia wtryskiwaczy (np. STP lub Liqui Moly ) i przegoń trochę Devile. Może nie trzeba będzie demontować wtrysków. W jednym z warsztatów w Warszawie widziałem że na falujące wolne obroty to zadziałało, przy czym przygotowana została odrobinę bogatsza kroplówka (odrobinę więcej preparatu w stosunku do PB niż zalecała instrukcja).
rzempi - Pi Cze 09, 2017 22:50
:
kudlaty napisa/a:
Że co?? synchro wtrysków?? Pierwsze słyszę. Wtryski są sterowane ECU więc nie wiem jak chcesz je synchronizować?

Mistrzem mechaniki nie jestem, cfaniakuję bo mam ludzi od tego, :razz: modzek działał takie cuda przy mojej devi i mi przesłał foto:
https://dysk.onet.pl/link/0aAO3
może nie nazywa się to synchronizacja wtrysków, ale te elektroniczne ustrojstwo mierzyło podciśnienie w układzie dolotowym.
Parabiker - Pon Cze 12, 2017 16:04
:
rzempi napisa/a:
ale te elektroniczne ustrojstwo mierzyło podciśnienie w układzie dolotowym.


Sam sobie odpowiedziałeś :D

Nie robi się synchronizacji wtrysków bo te są sterowane przez ECU. Robi się synchronizację przepustnic w układzie dolotowym powietrza.
To tak dla formalności..... ;) i przepraszam za OFF
Crew707 - Nie Cze 18, 2017 20:25
:
Mały update mojej nierównej walki:

- Wymieniłem świece. Obroty nadal falują, ale... mogę już utrzymać stałe obroty na manetce. Zawsze to coś. Przy okazji zapytam, czy u Was też przy podwyższaniu obrotów na manetce, słychać wyraźne kliknięcie gdzieś "spod zbiornika paliwa"?

--------------------------------
Zauważyłem dziwną rzecz. Odpalam motocykl raz, pracuje względnie równo, silnik nawet ładnie gra. Gaszę po kilku minutach pracy, odpalam drugi raz - już kaszle i się krztusi (ale sam nie gaśnie i klakson mu już nie szkodzi), obroty falują mocniej. Gaszę i znów odpalam, pracuje prawie równo. Kolejne odpalenie - krztusi się tak, że momentami na ułamek sekundy jakby silnik zupełnie przestawał pracować, słychać wyraźną przerwę. :(

Czekam na nowy akumulator, bo z tym coś jest nie halo. Rozładowany do połowy, po 10 minutach ładowania wskazuje full. Zobaczymy, czy wymiana coś da. Szukam jakiegoś ustrojstwa do czyszczenia wtrysków, jeśli to nie pomoże, ładuję cholerną diablicę na furgon i jadę do Modka. Ręce opadywują...
rzempi - Nie Cze 18, 2017 21:41
:
Crew707 napisa/a:
- Wymieniłem świece. Obroty nadal falują, ale... mogę już utrzymać stałe obroty na manetce. Zawsze to coś. Przy okazji zapytam, czy u Was też przy podwyższaniu obrotów na manetce, słychać wyraźne kliknięcie gdzieś "spod zbiornika paliwa"?

Tak, zwłaszcza przy hamowaniu silnikiem, przy małej prędkości obrotowej silnika. Często słyszane przy dojazdach do świateł na drugim biegu. Myślę, że to wtryski się zastanawiają: "Dać paliwa, nie dać paliwa?"
mrok31337 - Pon Cze 19, 2017 11:09
:
Podobny problem miał kolega w Aprilli Pegaso, mechanicy sobie z nim nie poradzili. Okazało się, że po włączeniu grzania manetek problem ustąpił i moto chodziło normalnie. Walnięte było coś w regulatorze i było za wysokie napięcie. Jak włączył grzanie manetek, to napięcie spadało i moto chodziło normalnie. Może akumulator padł Ci bo masz za wysokie napiecie ładowania?

[ Dodano: Pon Cze 19, 2017 11:12 ]
Do czytszczenia wtrysków polecam preparat taki:
http://www.stp.eu/pl-pl/p...kow-benzynowych
Używałem co prawda wersji do Diesla, ale po jednym baku korekty wtrysków poprawiły się znacząco.
Crew707 - Pon Cze 19, 2017 19:04
:
mrok31337 napisa/a:

Do czytszczenia wtrysków polecam preparat taki:
http://www.stp.eu/pl-pl/p...kow-benzynowych
Używałem co prawda wersji do Diesla, ale po jednym baku korekty wtrysków poprawiły się znacząco.


Dzięki za pomoc i porady. Kurczę, naczytałem się wypracowań przeciwników tych płukanek lanych do zbiorników i teraz mam już spuchniętą banię. Czy ktoś lał do MOTOCYKLA jakiś (konkretny) środek czyszczący układ? Jeśli tak, to jaki i jak potem wyglądał motocykl, zwłaszcza uszczelki i gumowe przewody?
mrok31337 - Wto Cze 20, 2017 12:48
:
Nie ma żadnego wpływu na uszczelki i przewody. Ale radzę zachować proporcje zapisane na opakowaniu. Od kiedy jeżdżę dieslem stosuję środki STP do czyszczenia (nie za często) i do uszlachetnienia ropy na zimę. Jeszcze nie miałem problemu z rozruchem alfy zimą, a 1,6HDI Peugeota przy tej samej temp (tankowany na tej samej stacji) już ze 3 razy zdechł.
Crew707 - Wto Cze 20, 2017 13:47
:
OK. Spróbuję, ale najpierw poczekam do jutra na nowy akumulator.
W sieci jest "straszna przygoda" człowieka, który zalał do zbiornika motocykla płukankę liqui moly (czyli niby renomowany producent) i po tym zabiegu musiał wymieniać większość elementów z gumy, uszczelek i dodatkowo majstrować coś z wtryskiwaczami. Generalnie koszty go zjadły.

Ja jednak dam szansę STP i zobaczymy co na to diablica...
mrok31337 - Wto Cze 20, 2017 14:11
:
http://www.jednoslad.pl/j...tkami-do-paliw/
Crew707 - Sro Cze 21, 2017 17:03
:
Wątek się zaczyna robić tasiemcowy, ale może komuś cokolwiek z tego się kiedyś przyda.

-----
Wspominałem wyżej, że przy nawet delikatnym podwyższaniu obrotów na manetce, spod zbiornika słychać było wyraźne kliknięcie najpierw przy około 2 tys. i potem zaraz powyżej 4 tys. było kolejne klik (ale to już się trzeba było wsłuchać przez wycie silnika). Po puszczeniu manetki znów słychać było dwa kliknięcia - przy 4 tys. i potem przy około 2 tys.
Też myślałem, że to wtryski jakoś tak głośno się odzywają, ale... wymieniłem akumulator na nowy i kliknięcia ustały :shock: Czyli wychodzi na to, że ze względu na niedomagający aku coś musiało pstrykać na jakimś przekaźniku.

Teraz kwestia falowania obrotów. Silnik faluje nadal, ale ZNACZNIE mniej. Jutro się przejadę jakieś 300 km i zobaczymy, co się stanie i jak się zachowuje w czasie jazdy.
Następny krok - STP do zbiornika i autostrada :)
oldmotory - Sro Cze 21, 2017 20:06
:
Crew707 napisa/a:
Ja jednak dam szansę STP i zobaczymy co na to diablica...

Wprawdzie mam pojazd o epokę starszy, ale jak go kupiłem , to żeby było wszystko cacy byłem gotów wlać wszędzie i wszystko o czym przeczytam na forach :shock:
Wlałem raz STP. Miałem tego na 2- 3 zbiorniki . Poprawy wprawdzie nie zauważyłem, ale strat nie było żadnych :mrgreen:
rzempi - Sro Cze 21, 2017 22:04
:
Crew707 napisa/a:
Jutro się przejadę jakieś 300 km i zobaczymy, co się stanie i jak się zachowuje w czasie jazdy(...) i autostrada :)

Masz cierpliwość Crew707, ja tam się za mocno nie znam, ale te 300 km to dołóż 50 km i będziesz w okolicach modzka , zostaniesz tydzień w okolicach, będziesz na Łojach i wrócisz zdrowym sprzętem. Oczywiście trzymam kciuki, żeby wszystko było OK! A tak się zapytam. Czy masz zainstalowany w devi jakiś alarm? Jak odbierałem swoją po przeglądach usłyszałem historie pewnej hayabusy. Przyjechała z alarmem kilkuletnim i nie chciała jeździć moc na odczucie była około 30 KM, seria cuś około 180. Po wyje...aniu alarmu moto ożyło i otrzymało drugą młodość.
Crew707 - Sro Cze 21, 2017 22:30
:
Bardzo bym chciał jechać do Modzka, ale w mojej obecnej sytuacji, to jest cała wyprawa. Co innego 300 km "wokół komina" i autostradą.
Alarmu nie mam, ale mam nawigację, która jest podpięta pod starą instalację po navi poprzedniego właściciela. W sumie, jak wracałem z Chorwacji, moja navi sama się wyłączała i włączała przez pół drogi. Później ją zdjąłem, bo mnie w nocy wku...., ale instalacja została. Nie zaszkodzi sprawdzić jeszcze to.

-------------------------

Wieczorem pomęczyłem jeszcze moją Dewotkę na nowym akumulatorze. Pojeździłem jakieś 80 km po górkach. Niestety lipa po całości. To nie jest mój stary motocykl :( Słaba jest, nie zbiera się. Na koniec spróbowałem pokręcić ósemki na pierwszym biegu bez gazu. Moto szarpie i ledwie jedzie w okolicy 1tys. obrotów, a najgorsze, że potem, mimo wciśniętego sprzęgła, obroty nadal są ledwie 1tys., dopiero jak ją mocno przygazuję na jałowym, wcisnę jedynkę i ostrzej ruszę, to się wkręci na te 1,2 tys. Prawy kolektor aż granatowy, lewy ledwie złoty :(

No nic. Trzeba walczyć dalej.
mrok31337 - Nie Cze 25, 2017 09:50
:
Crew707, jak dasz radę, poruszaj w trakcje pracy lekko wtryskiwaczami. W benzynie miałem tak, że oring wtryskiwacza puszał przez co silnik pracował nierówno i nie miał mocy.

[ Dodano: Pon Cze 26, 2017 11:45 ]
Tu jeszcze kolega mechanik podpowiada co by sprawdzić sondy lambda.
radzieckii - Sro Cze 28, 2017 08:59
:
W sobotę jechał bus przez Rzeszów 😔 Zawsze zostaje clicktrans, ale nie wierzę, że nie ma tam w okolicy żadnego prawdziwego mechanika.