Forum Honda NTV
Ogólne - Prawo o ruchu drogowym
Fidel - Sob Lis 21, 2009 00:55
: Temat postu: Prawo o ruchu drogowym
Ostatnio nurtuje mnie pewne pytanie.
Otóż czy policja w nieoznakowanym pojeździe ma prawo np. przekraczać prędkość? Mnie zawsze uczono, że pojazd jest uprzywilejowany tylko wtedy jeżeli wysyła sygnały świetlne i dźwiękowe.
Wychodząc z tego założenia wydaje mi się, że policja w nieoznakowanym pojeździe nie ma np. prawa gonić kogoś kto przekracza prędkość dopóki nie włączy koguta. Chyba, że jest jakaś inna podstawa prawna, która pozwala na takie działanie. Liczę, że sgtcop13 się wypowie bo to chyba on jest najbardziej kompetentny w tym temacie.
Batman - Sob Lis 21, 2009 12:01
:
Prawo wyraźnie mówi, że policja czy straż pożarna czy pogotowie ratunkowe nie mogą jechać szybciej póki nie są uprzywilejowani. Samo miganie kogutów nie daje uprzywilejowania - kierowca ambulansu czy wozu strażackiego może zostać zatrzymany i może dostać mandat za przekroczenie prędkości. Pojazd uprzywilejowany musi spełnić trzy warunki - mieć włączone światła mijania (nieaktualne bo teraz każdy misi mieć) dawać sygnały świetlne (migające koguty) oraz sygnały dźwiękowe (wycie kogutów). Inaczej nie ma pojazdu uprzywilejowanego.
Ale wiem o co Ci chodzi. U mnie też tajniaki co chwilę na 50 tce przekraczają prędkość i wyprzedzają na podwójnej ciągłej (!!!) Czekam aż będę miał możliwość to sfilmować i pokażę im jeśli kiedyś mnie zatrzymają
maurycy - Sob Lis 21, 2009 14:26
:
Gdyby poscigi bez "kogutów" były zakazane/ niezgodne z prawem, cos takiego nie miałoby miejsca, ani u nas ani w innych krajach europy.
Nie jest najlatwiej skontaktowac się z policją i ich zapytać?
Przypuszczam, że odpowiedz na Twoje pytanie znajduje się gdzieś w Ustawie o policji.
vasiliy - Sob Lis 21, 2009 15:01
:
W tym temacie mam jeszcze inną zagwozdkę. Często widzi się radiowóz stojący na wymalowanych pasach na jezdni, takich na które nie można wjeżdżać (nie mówiąc o stawaniu). Ma to najczęściej miejsce na dużych skrzyżowaniach gdzie łatwo upolować kierującego poruszającego się z prędkością powyżej 50 km/h.
Oczywiście radiowóz w takiej sytuacji nie jest pojazdem uprzywilejowanym, bo koguty nie migają no i syreny brak. Nie mówiąc o zgaszonych światłach.
Na pierwszy rzut oka wygląda na to że jest to oczywiste łamanie prawa, ciekawe czy tak jest w rzeczywistości. Pokuszę się nawet o stwierdzenie że jest to stwarzanie niebezpieczeństwa na drodze.
sgtcop13 - Sob Lis 21, 2009 23:24
:
Witam!
Zostałem przez Fidela wezwany do odpowiedzi, więc to zrobię /choć i bez "zaproszenia" zabrałbym głos/. Problem przekraczania prędkości przez nieoznakowane radiowozy był już poruszany w mediach oraz w pismach wewnatrzpolicyjnych.
Patrząc na problem ze strony prawnej, to nawet domorosły prawnik stwierdzi, że radiowóz Policyjny w takich przypadkach łamie prawo, bo;
-przekracza dozwoloną prędkość, najeżdża na linie ciągłe itp... nie będąc w takiej sytuacji "pojazdem uprzywilejowanym"
-gdyby nawet radiowóz w takiej sytuacji miał włączone sygnały uprzywilejowania, to jasne, że tylko ślepy i głuchy dureń dałby się nagrać na rejestrator. Należy tu zaznaczyć, że w myśl przepisów włączenie sygnałów uprzywilejowania w czasie jechania za przekraczającym dopuszczalną prędkość, jest niemożliwe, bo nie są spełnione przesłanki ratowania życia lub zdrowia.
Ładnych parę lat temu, gdy niestety sam musiałem obsługiwać taki sprzęt / rozkaz to rozkaz/ od początku miałem pewne wątpliwości co do legalności takich działań i podzieliłem się moimi spostrzeżeniami z przełożonym. Zrobił tylko wielkie oczy, że śmiem wątpić w legalność takich działań. Oczywiście bez znaczenia był fakt, że mój przełożony nawet nie zdał matury, a ja mam mgr prawa i administracji.
Mądre głowy z Komendy Głównej bronią się łacińską maksymą prawną, która po polsku brzmi " kto spełnia swoją powinność to nie łamie prawa". Moim zdaniem jest to klasyczne "naciąganie" wykładni prawa, aby obronić swoje błędne stanowisko. Fidel masz 100 procent racji. Tutaj problemem jest "niedoróbka" prawna, której Komenda Główna i sądy nie widzą, ale raczej udają, że nie widzą.
Mam nadzieję, że docenicie moją szczerość i odwagę
Pozdrawiam
Fidel - Nie Lis 22, 2009 00:51
:
Ale czy jednak zatrzymanie pirata drogowego to nie jest w jakimś stopniu ratowanie (prewencyjnie) życia i zdrowia pozostałych uczestników ruchu?
Nie to żebym się czepiał policji ale wychodzę z założenia, że jeśli ktoś reprezentuje prawo to sam powinien to prawo przestrzegać.
A coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że większość działań policji nie ma na celu poprawy bezpieczeństwa a tylko reperuje budżet państwa.
Tak jak ostatnio miałem sytuację gdzie jadąc autem widziałem za mną jakieś auto ale do głowy mi nie przyszło że to policja. Jechałem jakieś 110km/h na 90km/h a po około dwóch kilometrach z racji tego, że była ładna pusta droga przyśpieszyłem do 130km/h. I wtedy włączyli sygnały i mnie zatrzymali.
I oni już te kilka kilometrów jak jechali za mną to mnie nagrywali co jeszcze policjant bezczelnie komentował że niebezpiecznie jadę i takie tam. A na moje pytanie dlaczego nie zatrzymali mnie od razu jak już przekroczyłem prędkość o te 20km/h odpowiedział, że nie było miejsca żeby mnie bezpiecznie zatrzymać (zaznaczam, że była to szeroka droga z szerokimi asfaltowymi poboczami).
Według mnie takie działanie to chamstwo i nie ma nic wspólnego z poprawą bezpieczeństwa bo gdyby faktycznie zależało na poprawie bezpieczeństwa to zatrzymali by mnie od razu, nie czekając aż popełnię inne wykroczenia :/
[/quote]
Batman - Nie Lis 22, 2009 01:13
:
Wyobraźcie sobie tajnaicki radiowóz, który za kimś jedzie bez uprzywilejowania i doprowadza do wypadku. Przecież to kaplica dla kierowcy policjanta. Skro kierowca ratownik medyczny będąc uprzywilejowany trafia do więzienia gdy dojdzie do wypadku to co dopiero z takimi nieuprzywilejowanymi policjantami? Chyba, że prawo jest różne dla różnych grup społecznych...
Ja bym (a już wkrótce być może nie "bym" a "nie będę") bez uprzywilejowania nie ryzykował...
cinek - Nie Lis 22, 2009 13:41
:
Może i nieuprzywilejowany radiowóz nie ma prawa łamać przepisów, ale zawsze jest tak, że swój swojego broni. Nawet policjant jadący po cywilnemu, prywatnym autem w 99,9% przypadków nie zapłaci mandatu pokazując legitymacje.
sgtcop13 - Nie Lis 22, 2009 19:36
:
Pragnę poinformować, że zgodnie z prawem /Kodeks Wykroczeń/ policjant zawsze może skorzystać z formy "pouczenia" czyli ostrzeżenia i nie wypisywać mandatu, jeśli charakter wykroczenia nie obliguje go do zatrzymania prawa jazdy i skierowania sprawy do sądu. Oczywiście zawsze decyduje o tym policjant biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności począwszy od rodzaju wykroczenia, a na zachowaniu kierowcy kończąc. Niestety tak jest i trudno. Proszę wybaczyć Panowie, ale nie wypada mi komentować i oceniać postępowania innych policjantów. Wobec nich też chcę być fair, tak jak wobec Was szanowni forumowicze.
A tak na marginesie, to pytam Cinka co on by robił w takich sytuacjach, gdyby go Bozia pokarała i sam był policjantem.
W każdej grupie społecznej, czy tez zawodowej istnieje jakaś solidarność większa lub mniejsza. Dotyczy to także policji.
Całkowicie zgadzam się z Fidelem że w Polsce działania związane z poprawą bezpieczeństwa idą w złym kierunku. Z własnego doświadczenia wiem, że gdy kończyłem służbę, to przełożonego nie interesowało, że na mojej trasie dzień minął bez wypadków, tylko interesowało go ile nałożyłem mandatów. Nie chce mi się tego komentować.
Pozdrawiam
Skorpionwr - Nie Lis 22, 2009 22:32
:
Panowie a nie prościej jest szanować przepisy jakie obowiązują (proszę przejechać się na zachód i zwrócić uwagę na zachowanie tubylców)
Ja już tu wspominałem, że działam a właściwie działałem w organizacji pozarządowej na rzecz poprawy bezpieczeństwa, co się wiąże ze ścisłą współpracą z policją. Policjanci mnie znają z częstych wizyt w komendzie i na niektórych odprawach więc tratowali by mnie inaczej niż innych ale ja wychodzę z założenia, że ze znajomości nie wolno korzystać a szczególnie wtedy gdy w świadomie łamię obowiązujące prawo. ( ze znajomości skorzystałem tylko raz gdy na zlocie poproszono mnie o możliwość sprawdzenia trzeźwości i poprosiłem komendanta o przyjazd radiowozu)
Zapewniam Was, że jeżdżę w "miarę" przepisowo i wcale nie zauważyłem późniejszych powrotów do domu. Fakt, przez jakieś pół roku ciężko było się przyzwyczaić ale teraz już jest dla mnie to raczej normalnie. Co się tyczy Policji to funkcjonariusze powinni wykazać się szczególną troską o społeczeństwo, szacunek dla obowiązującego prawa ( nie mylić z mądrym)
a przede wszystkim musi być myślący. Po prostu muszą zasłużyć na szacunek społeczeństwa do którego puki co jeszcze Policji trochę brakuje i to w większości z winy tej formacji. Każdy z nas jeżeli łamanie prawo powinien liczyć się z karą za to i tak to już jest, prawo powinniśmy przestrzegać natomiast czy jest ono mądre to już całkiem inna bajka w wielu przypadkach.
A propo podpuszczania przez policjantów to w rajchu jechali za mną z 10 km aż w końcu dopadli za olbrzymie przekroczenie o 9km na 70 pouczenia nie było a dyskusji też bo po ichniemu nie szwargoczę
pojechałem o stówkę biedniejszy.
Pozdrawiam
Fidel - Nie Lis 22, 2009 23:14
:
W innym temacie się wypowiadałem na temat przepisowej jazdy. Czasami po prostu nie da się ich przestrzegać. Np. u nas w centrum Gniezna jest ograniczenie do 30km/h i nie wiem czy ktokolwiek przestrzega tego ograniczenia. Dodatkowo straż miejska czy policja zamiast ustawiać się z fotoradarami koło szkół, stawia je na takich ulicach gdzie chyba w życiu nie było wypadku a jadąc tam 50 czy 60 km/h ma się wrażenie, że jest się zawalidrogą - i mandaciki się sypią. U mnie dzięki "inteligentnym" skrzyżowaniom w godzinach szczytu robią się takie korki, że głowa mała, a gdyby jeszcze każdy jechał te 30km/h to już przez miasto nie dałoby się w ogóle przejechać.
cinek - Pon Lis 23, 2009 00:25
:
Nie wiem czy bycie policjantem to taka kara. Praca jak każda inna i jeśli masz normalny charakter, to jesteś normalnym policjantem. Wiadomą sprawą jest, że inaczej się zachowasz wobec osoby uprzejmej(nie mówiąc o znajomym), a inaczej do chamstwa. Zgadzam się z Fidelem, że niektórych przepisów nie da się przestrzegać i że policja ustawia się tam gdzie można najwięcej zarobić.
Killu - Pon Lis 23, 2009 14:10
:
To gdzie Policja się rozstawia z suszarkami, to naprawdę żenada. Tak, jak pisze Fidel - powinni stać koło szkół, czarnych punktów i innych miejsc niebezpiecznych zamiast chować się po krzakach! To nie mandaty przestraszają, tylko widok Policji! Niech staną tak, żeby było widać z daleka radiowóz, w miejscu szczególnie niebezpiecznym i wówczas będę wiedział, że ich dziania mają na celu poprawę bezpieczeństwa! Nie trzeba wtedy ładować kosmicznych pieniędzy w radary!!! Sam widok Policji namawia do odjęcia gazu, lub przynajmniej zerknięcia na licznik! Zamiast łatać dziurę w budżecie mandatami zaoszczędzi się na inwestycji w niepotrzebny sprzęt! Końcowy efekt w kasie będzie pewnie podobny, a i celowość działań policji będzie pozytywnie zauważalna!
Ostatnio jechałem A4 na trasie Opole-Wrocław Hondą VFR 750... Lecę 160km/h i nagle w oddali widzę, że jakiś świr wbiega na jezdnię i coś wymachuje! Samochody po mojej prawej hamują z piskiem opon, mi tyłek zaczyna tańczyć, w lusterku widzę, że kierowca samochodu nie do końca jest świadomy, że wszyscy na gwałt hamują. Ja nie mam awaryjnych, żeby dać mu znać, że coś jest nie tak... Puszczam zupełnie hamulce, żeby gość za mną mnie nie rozjechał... Jakoś wszystko udaje się opanować. I co się okazuje!? Wariat, który wybiegł na środek autostrady okazuje się być nikim innym jak Policjantem! Koleś wymachuje coś lizakiem. Nie wiem, czy mam zjeżdżać na pas awaryjny, czy jechać dalej... Ale na wszelki wypadek zjeżdżam (podobnie jak kilka innych pojazdów). Gość pozbiega do jednego z nich i wielkie larmo, bo policjant widział przez lornetkę, że koleś gadał w samochodzie przez telefon...
Oczywiście jest to głupota jednostki, a nie ogółu.. Ale tak samo, jak kolesie śmigający na kole po zatłoczonych miastach psują opinię wszystkim motocyklistom... Tak ten jeden funkcjonariusz psuje opinię całej policji!
Z innego źródła wiem też, że na komendzie narzuca się też ilość wypisanych mandatów w ciągu dnia. Jak nie będzie się zgadzało, to wypad!
I jak Ci biedni policjanci mają się zachowywać!? Oni też mają rodziny do wykarmienia!!!